23 września 2017, 10:06

Prognoza 16-dniowa: Jaka pogoda w pierwszej dekadzie października?

Tak pochmurnego i deszczowego września nie mieliśmy od bardzo dawna. Czy końcówka miesiąca przyniesie nam wyczekiwane przez wszystkich pogodne niebo i przyjemne ciepło? Czy będzie babie lato? Sprawdźmy pogodę do końca pierwszej dekady października.

W najbliższych dniach pogoda sprawi nam bardzo miłą niespodziankę. Po wielu pochmurnych i deszczowych dniach niebo wreszcie się rozpogodzi i to w całej Polsce. Z odsieczą przybędzie nam wyż atmosferyczny rozrastający się nad Skandynawią.

Nie dość, że będzie słonecznie i sucho, to jeszcze ciepło, a nawet bardzo ciepło, jak na początek października, ponieważ w najcieplejszych regionach termometry w cieniu pokazywać będą powyżej 20 stopni. Nawet tam, gdzie zwykle jest najchłodniej, zmierzymy ponad 15 stopni. Poznajmy szczegóły prognozy.

Poniedziałek, 25 września:

Początek tygodnia zapowiada się jeszcze ponuro i wilgotno. Jednak na północnym wschodzie będą widoczne pierwsze oznaki większych zmian w pogodzie. Temperatura pójdzie w górę i miejscami zacznie przekraczać 20 stopni.

Wtorek, 26 września:

Wreszcie rozpogodzenia na większym obszarze. Opady, jeśli się pojawią, to tylko miejscami na Pomorzu i Ziemi Lubuskiej. Temperatura coraz wyższa, na południu nawet 23-24 stopnie w cieniu.

Środa, 27 września:

W połowie tygodnia nadal mnóstwo słońca i przyjemnie ciepło, nawet powyżej 20 stopni.

Czwartek, 28 września:

Nigdzie padać nie powinno, niebo będzie błękitne, a temperatura w okolicach 20 stopni.

Piątek, 29 września:

Przed weekendem ani jednej chmurki na niebie. Temperatura nieznacznie niższa.

Sobota, 30 września:

Zapowiada się naprawdę piękny weekend przełomu września i października.

Niedziela, 1 października:

Nadal będzie słonecznie, ale temperatura lekko obniży się.

Poniedziałek, 2 października:

Początek kolejnego tygodnia pogodny i dość ciepły. Nawet tam, gdzie będzie 15 stopni, promienie słoneczne odczuwalnie temperaturę powinny podnieść.

Wtorek, 3 października:

Ostatni dzień z piękną pogodą w całym kraju.

Środa, 4 października:

Pierwsze oznaki złamania pogody będą widoczne póki co jedynie na Pomorzu.

Czwartek, 5 października:

Pomorze nadal z opadami. Reszta kraju skąpana w jesiennym słońcu.

Piątek, 6 października:

Na zachodzie i północy niebo zachmurzy się i zacznie padać, a temperatura poleci w dół. W strugach deszczu będzie poniżej 15 stopni. Dużo cieplej na słonecznym południu, tam nawet powyżej 20 stopni.

Sobota, 7 października:

Kolejny weekend już dużo bardziej jesienny, z pochmurnym niebem, opadami i niską temperaturą.

Niedziela, 8 października:

W deszczu termometry pokażą tylko nieco powyżej 10 stopni.

Poniedziałek, 9 października:

Końcówka prognozy z chłodem wdzierających się od strony Podlasia. Nadal deszczowo.

Źródło: TwojaPogoda.pl

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

18 października 2017, 00:00

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

26 stopni w cieniu. Tylko krok do rekordu ciepła dla października

17 października 2017, 08:02

Na babie lato w takim wydaniu czekaliśmy z utęsknieniem. Termometry niemal w całym kraju pokazały powyżej 20 stopni, a miejscami nawet do 26 stopni, i to przy błękitnym, wolnym od chmur niebie. Tylko krok dzieli nas od rekordu ciepła. Jak długo utrzyma się taka aura?

miniatura

Ophelia najbardziej ekstremalnym żywiołem w Irlandii od 56 lat

17 października 2017, 07:21

Na Wyspach Brytyjskich rozpoczęło się wielkie sprzątanie po ex-huraganie Ophelia, który okazał się w Irlandii najbardziej ekstremalnym zjawiskiem pogodowym od 56 lat. Najwięcej zniszczeń poczyniły huraganowe podmuchy wiatru. Niestety, zginęły 3 osoby.

miniatura

Ophelia przechodzi nad Wyspami Brytyjskimi. Zginęły 3 osoby

16 października 2017, 18:55

Jeszcze nigdy we wschodniej części Atlantyku nie był tak potężnego huraganu. Ophelia pobiła rekord i przechodzi teraz nad Wyspami Brytyjskimi przynosząc tam ulewy i wichury, a na morzu potężny sztorm. W Irlandii, gdzie wiatr osiągnął 191 km/h, zginęły 3 osoby.

miniatura

Prognoza 16-dniowa: Co w pogodzie do końca października?

15 października 2017, 13:11

Przed nami druga połowa października. Co nam przyniesie w pogodzie? Czy będzie ciepło i słonecznie, jak przystało na złotą polską jesień? A może aura będzie kaprysić i przyniesie ponure, mokre, wietrzne i zimne dni? Sprawdźmy prognozę 16-dniową.

Komentarze

Dodaj komentarz

KCH | 2017-09-26, 08:01

Więcej słońca

Mam nadzieję że prognozy się sprawdzą i jeszcze wybiorę się na solidne grzybobranie tej jesieni. W poprzednim tygodniu pomimo że było bardzo mokro i deszczowo to dodatkowo było zbyt ciemno i ponuro żeby był jakiś duży wysyp. Trochę ciepełka się przyda żeby naładować akumulatory przed zimą.

pyton1990 | 2017-09-25, 11:56

poprawa pogody

Wczoraj pogoda była tragiczna - cały dzień niski stratus, ciągły deszcz, temperatura 12-13 stopni. Przy takich warunkach, nawet się zgodzę że lepszy już ruski wyż ze słońcem. Dzisiaj jednak pogoda jest o wiele bardziej znośna - pochmurnie, ale bez deszczu i lekkimi przejaśnieniami, jak na razie 15 stopni, w nocy nie mniej niż 12. Taka pogoda może zostać u mnie na cały październik, jeśli alternatywą miałyby wyże ze wschodu.

Darek Wuk | 2017-09-25, 16:38

Odp: poprawa pogody

U mnie na odwrót dzisiaj pogoda się zepsuła, przede wszystkim jest zimniej niż wczoraj czy przedwczoraj o 5 st. wiszą chmury z których może spaść deszcz.

alewis27 | 2017-09-25, 17:02

Odp: poprawa pogody

No widzisz, a u mnie nawet tych 13 nie było w ubiegłym tygodniu - przez 4 dni (20-23 IX) średnia dobowa wynosiła 10,7*C, maksymalne ciut powyżej 11. Termometr LED nad osiedlowym spożywczakiem wskazywał 10*C o godzinie 16:30 jak wracam z roboty. Dzisiaj ten sam termometr pokazuje 18*C. Jest wprawdzie pochmurno ale nareszcie nie leje i jest normalna wczesnojesienna temperatura, można iść w zwykłej cienkiej marynarce z Zary. Bez parasola. I w sumie wiesz co? Nie jest taka pogoda zła, mogło by być nawet pochmurno i te 18*C w dzień i 12*C w nocy. Wobec takiej pogody ruski wyż z zimnem (taki jak przez większość października 2010 - w dzień 8-12*, w nocy mróz) faktycznie jest gorszą opcją. Ale wobec tej patoli co u mnie jest od zeszłego weekendu? Przyjmę nawet najgorsze możliwe zimno o tej porze roku jesli nie będzie lać i będzie słońce.

pyton1990 | 2017-09-25, 17:27

Odp: poprawa pogody

@alewis27 - Wobec takiego obrotu spraw rozumiem Twój punkt widzenia. Dzisiaj u mnie Tmax wyniosła 18 stopni i nawet słońce jest, choć przy sporym zachmurzeniu. To akurat dobrze, bo chmury będą powstrzymywały w nocy ucieczkę tego ciepła.

alewis27 | 2017-09-25, 09:47

nareszcie koniec? U mnie jeszcze leje.

Jeszcze wczoraj wieczorem deszcz musiał powiedzieć ostatnie słowo, tak jakby za mało go spadło - wg ogimetu w nocy spadło kolejne 15 mm. To razem prawie 120mm opadu przez ostatnie 8 dni, a I połowa września też była mokra i brzydka. Moje miasto i tak nie jest najbardziej mokrym, bardziej na południe bliżej gór suma opadow za te 8 dni przekracza 200 mm. To jest patologia kalibru niemalże maja 2010 (tamten miesiąc mam nadzieję że nie będzie już nigdy pobity - w miesiącu sumy opadów do 500 mm, a w kluczowym okresie panowania niżu - 400 mm w 3 dni) Nie wiem jak można nie cieszyć się że wreszcie przyjdzie wyż z bezchmurną pogodą, nawet przy niższych temperaturach nocnych i dobowych. Przecież w tym miesiącu padają rekordy sum opadów i niskiego usłonecznienia. Stosunkowo wysokie T nocne zawdzięczamy tylko i wyłącznie temu, że prawie codziennie było pochmurno i padał deszcz z powodu niży zatrzymywanych w miejscu przez wyże. Jakby polało tak jeszcze z tydzień (sumy rzędu 100 mm a w górach jeszcze większe) to naprawdę byśmy mieli problem i możliwą powódź o dużej skali, ze stratami idącymi w miliardy złotych.

Ciepło | 2017-09-25, 00:14

Nadchodzący wyż.

Ostatecznie przyjmę już tą słoneczną pogodę niezależnie od temperatury -byle by nie było żadnej chmurki na niebie-ani cumulusa ani altocumulusa ani stratocumulusa it bo rzygam tymi chmurami. Jeszcze wczoraj wieczorem miałem intensywne opady deszczu i nadal pada (teraz już w poniedziałek). Tak długiego okresu bez słońca ponad tydzień (nie widziałem słońca od zeszłego poniedziałku) nie miałem od tegorocznego paskudnego kwietnia. Wrzesień 2017 już śmiało można ustawić w szeregu obok kwietnia 2017 i października 2016 które przyniosły również bardzo dużo chłodnych bardzo pochmurnych i bardzo mokrych dni.

Meteo | 2017-09-25, 09:49

Odp: Nadchodzący wyż.

Widzisz. Zgadzamy się w wielu kwestiach. Ja też najbardziej lubię dni bezchmurne. U mnie latem dni bezchmurnych tego lata było bardzo mało. Liczę, że jesień nadrobi zaległości i przyniesie więcej dni bezchmurnych. Liczę na piękną złotą jesień. U mnie już czerwienią się klony i żółcą jesiony:)

Lucas wawa | 2017-09-24, 23:17

Proste porównanie

Właśnie zrobiłem prostą analizę, w której porównałem 2 główne opcje: 1) do końca miesiąca mamy w uśrednieniu to co mieliśmy do tej pory we wrześniu, 2) nadchodzi ten znienawidzony (już teraz, przez niektórych) „ruski” wyż i sprawdzają się obecne prognozy, na razie do 30.09-01.10. I co mi z tego wyszło? Opcja 1) Tśr miesięczna bliska ‘normie’, anomalia usłonecznienia w wielu miejscach kraju poniżej 20%, anomalia opadowa w wielu miejscach powyżej 250% (miejscami 400-500%), Opcja 2) Tśr miesięczna również bliska ‘normie’ (!), anomalia usłonecznienia tylko lokalnie poniżej 20% (znacznie częściej ok. 30-75%), anomalia opadowa w wielu miejscach powyżej 200% (miejscami 300-400%). Ten tzw. „ruski” wyż przyczyni się więc przede wszystkim do zwiększenia anomalii usłonecznienia – w miejscach najbardziej pochmurnych nawet 2-3 krotnie ją poprawi, choć i tak nie na tyle, aby mówić o chociaż ‘normalnym’ wrześniowym zachmurzeniu. Poprawi też sytuację opadową o tyle, że w bardziej wilgotnej części kraju anomalia zakończy się na 200-400% (a nie 250-500%), co i tak miejscami oznacza rekordy (!). Natomiast anomalia termiczna w sumie niewiele się zmieni, bo zanim nadejdą faktycznie chłodniejsze noce i ranki, to wcześniej będziemy mieli jeszcze dni z przyjemnie ciepłymi (jak na końcówkę września) popołudniami, tzn. z Tmax 17/22°C, o jakich podczas tych mokrych i pochmurnych dni mogliśmy tylko pomarzyć. Tak, ja też bym chciał zarówno we wrześniu, jak i w październiku co najmniej z tydzień (a nawet dwa i więcej) jakiegoś wyżu bałkańsko-czarnomorskiego, gwarantującego autentyczne babie lato. Jednak po tak długim okresie paskudnej pogody w prognozowanym wyżu rosyjsko-skandynawski i tak widzę zdecydowanie więcej powodów do zadowolenia, niż narzekania – mając na względzie dotychczasową aurę, m.in. na Mazowszu. To nie zima, aby martwić się uciążliwym tęgim mrozem, albo upalne i bezopadowe lato, aby istniało zagrożenie suszą…

RadomirW | 2017-09-24, 21:18

Niezła dyskusja się wywiązała

Dyskusja między uczestnikami jakiej dawno na tym forum nie było. To i ja dorzucę swoje trzy grosze. Podobnie jak niektórzy średnio jestem usatysfakcjonowany zapowiadaną zmianą pogody (nie napisze poprawą bo niektóre parametry się poprawią a inne jak temperatura poranna mocno pogorszą). Oczywiście cieszy fakt, że będzie więcej słońca ale jednak kosztem niskiej temperatury porannej i wieczornej. Koledze kmrozowi, którego takie temperatury nie ruszają zwracam uwagę, że większość musi pracować i np. czekać rano na autobus czy pociąg więc temperatura minimalna (a taka jest obecnie około 6-7) ma dla nich spore znaczenie. Podobnie wieczorna temperatura ma znaczenie dla tych co lubią uprawiać jogging. Zwracam też uwagę że 13-15 stopni na przełomie września-października a 13-15 stopni w połowie listopada czy w grudniu to zasadnicza różnica, bo zupełnie inne masy powietrze kształtują takie temperatury. Te najbliższe (notabene grubo poniżej wrześniowej normy i chyba też poniżej październikowej) będą kształtowane przez dość ostre powietrze z północnej Rosji, którym się ciężko oddycha, wpływa ono negatywnie na spojówki oczu, które potem szczypią i łzawią. Do tego często taka wyżowa pogoda wiąże się też z dość silnym i zimnym wiatrem ze wschodu w ciągu dnia, co też widać w zapowiedziach. Tak więc generalnie dobrze, że będzie pogodniej, ale wolałbym jakieś 5 stopni cieplej zarówno rano jak i po południu. Oczywiście od czwartku, bo wtorek i środa zapowiadają się bardzo przyjemnie.

kmroz | 2017-09-24, 22:03

Odp: Niezła dyskusja się wywiązała

a teraz muszą czekać w deszczu na autobus. wole się cieplej ubrać niż trzymać cały czas parasol. jogging można spokojnie uprawiać jak jest 10 stopni wieczorem a jak leje to też ciężko. oczywiście lepiej by było jak by było przez całe dwa tygodnie ładnej pogody tak ciepło jak ma być wtorek-czwartek, ale 15 w dzien i 5 w nocy to nie jest tragedia, a wręcz całkiem dobrze. powietrze które będzie spływac do nas nie będzie artkyczne ani polarne, bedzie płynąć z SE i E. więc niekoniecznie będzie ostre.

Lucas wawa | 2017-09-24, 22:35

Odp: Niezła dyskusja się wywiązała

A wolałbyś czwarty z rzędu tydzień września z przewagą bardzo dużego (nierzadko całkowitego) zachmurzenia i średnich opadów rzędu 25-100 mm na tydzień (bo takie sumy wychodzą w sporej części Polski, poza W regionami) - i to przy temperaturze około i nieco powyżej 10°C, także za dnia?

Lucas wawa | 2017-09-24, 22:39

Odp: Niezła dyskusja się wywiązała

Poza tym, S Rosji i Ukraina (a nawet i Białoruś) są jeszcze ciepłe, więc nie przesadzajmy tak bardzo z tym szybkim i silnym ochłodzeniem - tym bardziej, że ostatnio podczas tych wilgotnych dni nierzadko o poranku i wieczorem było tylko ok. 10°C.

pyton1990 | 2017-09-24, 23:14

Odp: Niezła dyskusja się wywiązała

Ja powiedziałem chyba wszystko, co miałem w tej kwestii do powiedzenia. Teraz czekam na zmianę pogody i liczę na to, że moje obawy się nie sprawdzą i będzie znacznie cieplej niż zapowiadano, choćby i kosztem mniejszej ilości słońca, byleby przestało padać.

Obserwator | 2017-09-24, 17:15

Susza na Śląsku

Zrobiłem przejażdżkę po okolicy - pogranicze woj. śląskiego i małopolskiego - Oświęcim, Brzeszcze, Wola itp. http://wstaw.org/m/2017/09/24/DSCN2683.JPG http://wstaw.org/m/2017/09/24/DSCN2657.JPG http://wstaw.org/m/2017/09/24/DSCN2702.JPG Wygląda pięknie, co? Wystarczą 3-4 dni ze słońcem i znów przyda się nam deszcz, no nie, fanatycy bagna?

Suchoman | 2017-09-24, 20:19

Odp: Susza na Śląsku

He he, śmiechu warte :D :D :D Jestem przekonany, że gdyby nawaliło z 1000 mm w kilka dni to dla skrajnych plucholubów ciągle by było za mało.

alewis27 | 2017-09-24, 21:58

Odp: Susza na Śląsku

W Cieszynie też leje cały miesiąc i wszędzie gdzie się da stoi woda. Jakieś nędzne potoczki które normalnie ledwo płyną teraz są sporymi rzekami, oczywiście całe brązowe od zaciąganego syfu. U mnie było trochę za sucho na początku lipca. Maj miał 27 mm opadu, czerwiec 32, czyli razem wzięte nie wypełniły nawet normy samego maja (choć kwiecień wcześniej wypełnił normę na cały maj naprzód). Na basenie były suche żółte badyle a nie trawa. Ale taki stan trwał ile, może z 10 dni. W połowie lipca już była normalna miękka trawa.

Obserwator | 2017-09-24, 22:28

Odp: Susza na Śląsku

Ja tylko mam nadzieję, że tym wszystkim pseurorolnikom, którzy narzekali na (wyimaginowaną) suszę na Śląsku, pozalewało wszelkie resztki upraw tak, ze im wszystko zgniło. Było dobrze, dopóki było sucho. Teraz powinno nie padać przez 2 miesiące, żeby wszystko wróciło do normy.

alewis27 | 2017-09-24, 15:57

poprawa pogody

Nareszcie idzie jakaś normalna pogoda tj słońce. Temperatura mi lata koło tyłka, mrozów jeszcze nie będzie więc nie ma się czego bać. Na rower po pracy będę zakładać cieplejsze ciuchy jak po zach słońca będzie spadało poniżej 10. I tak będzie cieplej niż np w kwietniu tego roku. No właśnie, jak pizga to wystarczy się ubrać i już nie pizga. A jak nie ma słońca i leje? Nie przedmuchasz tego. U Pytona ten wrzesień jeszcze jako tako wyglądał bo na Radławcu prawie w ogóle nie widziałem tmax poniżej 15 stopni, nie mówiąc już o tym że 1-2 września tam był prawie upał, a u mnie już poniżej 15. Suma opadów u niego też jest o co najmniej połowę niższa niż tu. On nie wie z jaką patologią my się tu zmagamy, pisze z perspektywy pogody u siebie która naprawdę nie jest tam najgorsza jak na wrzesień. http://www.ogimet.com/cgi-bin/gsynres?lang=en&ind=12560&ndays=30&ano=2017&mes=09&day=30&hora=18&ord=REV&Send=Send Ja już rzygam tymi chmurskami, szarugą za oknem i deszczem prawie codziennie i to w dużych ilościach - przez ostatnie 7 dni w sześciu z nich lało co najmniej 10 mm dziennie (łączna suma 102 mm przez tydzień! to jest koło 20% ROCZNEJ normy jego Lublina!)

kmroz | 2017-09-24, 16:26

Odp: poprawa pogody

ostatni tydzien nawet u pytona był koszmarny- wzglednie dobrze było własnie na przeciwległym krancu czyli na NW. pyton ewidentnie patrzy na pogode tylko przez pryzmat temperatury i żaden inny. i to w dodatku faktyczną temperaturę dobową a nie taką jaka najbardziej się liczy w odczuciu czyli maksymalną. pod tym względem wrzesien w sumie... nie był najgorszy. na SE mam wrażenie że miejscami był niewiele zimniejszy niż rok temu.

Obserwator | 2017-09-24, 16:59

Odp: poprawa pogody

@alewis27 ile u ciebie było tego słońca? Bo u mnie <1h i od południa 100% zachmurzenia i nic się nie zmieni już do końca dnia.

pyton1990 | 2017-09-24, 18:17

Odp: poprawa pogody

"pyton ewidentnie patrzy na pogode tylko przez pryzmat temperatury i żaden inny." - no właśnie nie do końca. Zgadza się, że temperatura ma pierwszorzędne znaczenie, ale to dlatego że z nią jest w Polsce zawsze najgorzej. To trochę jak porównywanie nowotworu z grzybicą stóp. Zgadza się też, że wrzesień nie był taki zupełnie tragiczny w Lublinie (który w rzeczywistości wykazuje wyższe temperatury niż stacja w Radawcu). Układ mas powietrza sprawiał też, że u mnie było jakoś specjalnie zimniej niż na zachodzie Polski. Dlatego też ten ruski wyż, jeśli nadejdzie z północy, tylko pogorszy pogodę. Jest jeszcze szansa, że przyjdą jakieś masy powietrza z południa i wtedy nadejdzie pogoda, która by pogodziła niemal wszystkich.

pyton1990 | 2017-09-24, 19:31

Odp: poprawa pogody

Poprawka: miało być: "sprawiał też, że u mnie NIE było jakoś specjalnie zimniej niż na zachodzie Polski".

Lucas wawa | 2017-09-24, 20:35

Odp: poprawa pogody

"Dlatego też ten ruski wyż, jeśli nadejdzie z północy, tylko pogorszy pogodę" >>> Obecna anomalia termiczna za wrzesień w skali kraju to +0,17K do 23.09 (ref. 1981-2010). A zmiana termiczna jaka przed nami będzie taka, że do 30.09 ta anomalia tak naprawdę niewiele się zmieni - do końca września pewnie będzie blisko 'normy'. Natomiast anomalia opadowa w niemałej części kraju wynosi 200-400%, a usłonecznienia miejscami poniżej 20%. W tym kontekście nie za bardzo rozumiem jak obecna zmiana pogody w ostatnim tygodniu września miałaby pogorszyć nam pogodę...???

Lucas wawa | 2017-09-24, 14:08

Suwałki – bezchmurne niebo i ok. 20°C!:-)

Warto, aby w rozpoczynającej się zmianie także jakieś plusy (a nie tylko minusy) dostrzegli również Ci, którzy już teraz wyrażają nostalgię za dotychczasową ponurą i mokrą aurę, z Tmax niewiele ponad 10°C także za dnia…

Darek Wuk | 2017-09-24, 15:58

Odp: Suwałki – bezchmurne niebo i ok. 20°C!:-)

Nad morzem podobnie. Często przy wschodnim wietrze najlepsza pogoda jest na północnych skrawkach. Jutro będzie podobnie.

Fan klimatów kontynentalnych | 2017-09-24, 17:00

Odp: Suwałki – bezchmurne niebo i ok. 20°C!:-)

Potwierdzam, w Gdańsku pogoda lepsza niż w Toruniu tzn. więcej słońca i cieplej, w dodatku lepsza niż w niektóre dni lipca.

Meteo | 2017-09-24, 12:52

Dziwne preferencje Pytona

Właściwie napiszę: bardzo dziwne. Od wszystkich słyszę, że super, że pogoda się poprawi. Wszyscy już mają powyżej uszu deszczu i chmur. Wszyscy czekają na słońce. A tu niespodzianka: jednak nie wszyscy. Cóż, trzeba być wyrozumiałym. PS. Pyton, Chochlik: ludzie wychodzą z pracy po godzm 15 lub 16. Maksimum temperatury przy pogodnej aurze jest wciąż po 15. Czyli nawet o 17 temperatura jest tylko nieco poniżej maksimum. A słońce zachodzi grubo po 18. W najbliższym tygodniu ranki owszem mogą być dość chłodne, ale póżne popołudnia będą na pewno ciepłe. Początkowo może nawet bardzo ciepłe. Zupełnie nie macie się czym martwić. Cieszcie s ię słońcem.!

Lucas wawa | 2017-09-24, 14:00

Odp: Dziwne preferencje Pytona

Ostatnio przy pochmurnej aurze mieliśmy Tśr rzędu 10/15°C i co ciekawe taka zazwyczaj utrzymywała się także w ciągu dnia. Po poprawie pogody, wg prognoz, Tśr ma wynosić: - bliżej 15°C w cieplejszych dniach, - bliżej 10°C w chłodniejszych dniach. Pod tym względem zasadniczo nic się nie zmieni. Fakt, że zrobi się później nieco chłodniej, ale i równocześnie wcześniej będzie nieco cieplej. Dojedzie też czynnik słoneczny za dnia, zwiększający temperaturę odczuwalną – a chyba jednak częściej aktywni jesteśmy na zewnątrz za dnia, niż nocą?:-) [co najwyżej rano zmierzamy tylko do pracy/szkoły, ale bez szeregu innych aktywności]. Weźmy też pod uwagę, że zbliżamy się do października, a więc temperatura statystycznie cały czas spada, bez względu na taką czy inną pogodę. A może ten wyż po 01.10 ustawi się tak (np. wespół z niżami od W/SW), że po chłodniejszym okresie zaciągnie jeszcze ponownie trochę ciepła z SE? W kontekście tego co tu napisałem, po tylu ponurych i mokrych dniach, przynajmniej w moim przypadku trudno narzekać na czekającą nas zmianę, a wprost przeciwnie:-)

Ciepło | 2017-09-24, 14:11

Odp: Dziwne preferencje Pytona

@Meteo Mnie też dziwi twoja zmienność preferencji pogodowych żeby nie napisać rozdwojenie jaźni. Jeszcze nie dawno napisałeś że cieszysz się z opadów deszczu w twoim regionie pomimo że suma opadów dla września została tam przekroczona i nie było posuchy. Im bliżej zachodu słońca tym bardziej będzie się ochładzać i ciepło będzie wypromieniowywać w przestrzeń kosmiczną bo noce są już dłuższe.

Meteo | 2017-09-24, 16:29

Odp: Dziwne preferencje Pytona

Nigdzie nie napisałem że sie cieszę z opadów deszczu. Tylko napisałem że jakoś mocno mi nie przeszkadzają. O wiele bardziej przeszkadzały mi letnie opady przelotne i burze. Co do samego deszczu to moje zdania są niezmienne: nie lubię go i może go dla mnie w ogóle nie być. Ale jeżeli deszcz to ciągły od czasu do czasu niż przelotne A tym bardziej burze. Ale ja o tym wszystkim już wielokrotnie pisałem. Reasumując: nie dołączyły mi mocno w tym miesiącu deszcze. Jednak wolę suchą aurę i bardzo s ię cieszę z prognozowanego dłuższego okresu bez opadów i z prognozowanego słońca. Tak jak ponad 90% Polaków.

Meteo | 2017-09-24, 16:39

Odp: Dziwne preferencje Pytona

Akurat mam bardzo sprecyzowane upodobania. Upał - tylko suchy, mróz i śnieg - najwyżej tylko przez tydzień, deszcz - nie (A jeśli już to tylko słaby ciągły lub mżawka), słońce (jak najwięcej, tylko Stratus zamiast mrozu), chmury - jak najmniej (czasem pochmurny stratusowy dzień dla urozmaicenia), burze - odpadają, silny wiatr - tylko nad morzem (Piękne fale). Wszystko jasne i klarowne.

Ciepło | 2017-09-24, 16:45

Odp: Dziwne preferencje Pytona

@Meteo Serio? A to kto napisał? To ci zacytuję jak cieszysz się z opadów deszczu w tym bardzo mokrym wrześniu także u Ciebie na Podlasiu. Czy ktoś się pod siebie podszył. Meteo | 2017-09-21, 08:05 Wreszcie pada Ranek zaczął się u mnie deszczem. Wreszcie pada. Pierwszy raz od wczorajszego południa. Super. Już się bałem, że wszystko mi poschnie w ogrodzie:)

Ciepło | 2017-09-24, 17:02

Odp: Dziwne preferencje Pytona

@Meteo Bardzo ciekawe. To mam nadzieję że są ostateczne i ustabilizowane bo ostatnio bardzo często je zmieniałeś -przytaczałem ci kiedyś komentarze. Stratus pojawia się bardzo często przy całodobowym mrozie i pada z niego śnieg.

Meteo | 2017-09-24, 17:22

Odp: Dziwne preferencje Pytona

Ha, ha, ha. Ciepło: przecież to był ironia, żart z tym deszczem. Pewnie, że ustabilizowane:) Słońca nam wszystkim życzę!

Meteo | 2017-09-24, 17:28

Odp: Dziwne preferencje Pytona

Dlatego wolę np. W styczniu Stratus i +4 W nocy i +6 W dzień. Stratus zimą tak, ale przy dodatnich temperaturach. Przy ujemnych to może być przez tydzień. Tak dla urozmaicenia:)

Lucas wawa | 2017-09-24, 19:16

Odp: Dziwne preferencje Pytona

Pamiętam bardzo stratusowe okresy zimą 2012/13. I chyba nawet bardziej doceniam jasność jaką daje pokrywa śnieżna przy stratusie, niż gdy się rozpogodzi - gdy jest pogodnie, to bez względu na to, czy leży śnieg, czy też nie, jak dla mnie robi się przyjemniej.

Ciepło | 2017-09-24, 19:22

Odp: Dziwne preferencje Pytona

@Meteo W twoim przypadku nic nie wiadomo, ale dziękuje że wyjaśniłeś sytuację.

Meteo | 2017-09-24, 20:45

Odp: Dziwne preferencje Pytona

Dobrze. Nie będę żartować:) Lucas: to prawda z tym śniegiem. Czasem nawet jak jest Nimbostratus i sypie śnieg to przy pokrywie śnieżnej jest jasno w domu. A najlepiej jak jest słonecznie, ciepło i sucho, bez pokrywy. Choć takie zimowe krajobrazy też są ładne. Ale w tym roku proszę: nie wcześniej niż w grudniu:) PS. Ja tam do kogo nic nie mam. Wszystkich lubię. Do Pytona też nic nie mam. A preferencje pogodowe można mieć różne:)

Ciepło | 2017-09-24, 22:06

Odp: Dziwne preferencje Pytona

Jestem innego zdania niż "fani urozmaicenia" pogodowego typu Lucas Wawa

Obserwator | 2017-09-24, 22:26

Odp: Dziwne preferencje Pytona

Wam ten śnieg świeci, czy co, że przy pokrywie macie jaśniej w domu? U mnie nie pada zmutowany świecący śnieg i nie ma różnicy czy jest go metr, czy nie ma go w ogóle. I tak jest ciemno przez patologiczny czas zimowy i tak.

Lucas wawa | 2017-09-24, 22:47

Odp: Dziwne preferencje Pytona

Tak, mi śnieg dodaje jasności, np. gdy odbija światło od ulicznych latarni. A nawet jak idę po ciemku przy lesie, to widzę różnicę - przy śniegu oczywiście jest jaśniej. Ale każdy może mieć tu swoje zdanie i ja to szanuję:-)

Ciepło | 2017-09-24, 22:57

Odp: Dziwne preferencje Pytona

Obseewator Dla niektórych śnieg działa na zasadzie fosforescencji.

pyton1990 | 2017-09-24, 23:16

Odp: Dziwne preferencje Pytona

Śniegi i jasność... Równie dobrze można zamieszkać za kołem podbiegunowym w czasie nocy polarnej. W końcu można włączyć światło elektryczne ;]

Lucas wawa | 2017-09-25, 08:50

Odp: Dziwne preferencje Pytona

@pyton1990 Przynajmniej ja śnieg zimą traktuję jako czynnik NIEZALEŻNY od długości dnia, czy nasłonecznienia (a co na danym obszarze jest "narzucone" przez geofizykę).

alewis27 | 2017-09-25, 08:51

Odp: Dziwne preferencje Pytona

Czas zimowy to tylko godzina na zegarku czyli kwestia umowna. Równie dobrze możemy sobie założyć czas UTC+12, a co się mamy rozdrabniać. Zimą jest ciemno przez dzień który trwa 7-8 godzin. I będzie tyle trwać nieważne jakiego czasu byś nie wprowadził.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-09-25, 11:54

Odp: Dziwne preferencje Pytona

Trzeba przesunąć Polskę 10* na południe, problem krótkiego dnia zimą by się rozwiązał.