22 września 2017, 20:20

Na Wiśle tworzy się fala wezbraniowa. Pod wodą niemal 100 budynków

W Karpatach w 2 dni spadło nawet 230 mm deszczu. Woda opadowa zaczęła schodzić z gór powodując wzbieranie rzek w dorzeczu górnej Wisły. Przed Krakowem tworzy się fala wezbraniowa. Pod wodą jest niemal 100 budynków. Tymczasem nadchodzą kolejne ulewy.


Podtopienia. Fot. TwojaPogoda.pl

Najtrudniejszą sytuację mamy w województwie śląskim i małopolskim, ponieważ tam opady w ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin były najbardziej intensywne. Na szczęście deszcze już ustały, a to oznacza przynajmniej częściową poprawę. Największe opady przeszły nad Tatrami. Na Hali Gąsienicowej w ciągu 48 godzin spadło aż 230 mm deszczu.

Mocno padało także na wyżynach i nizinach, gdzie sumy opadów lokalnie przekraczają 50 mm. Deszczówka zaczyna zasilać potoki i strumyki górskie, a z tych uchodzi do głównych rzek dorzecza górnej Wisły. Według ostatnich danych IMGW-PIB stany ostrzegawcze są przekroczone na ponad 30 wodowskazach, zaś alarmowe na 7.

Przed Krakowem, gdzie wczoraj (21.09) wieczorem ogłoszono pogotowie przeciwpowodziowe, tworzą się fale wezbraniowe z uchodzących do Wisły rzek Soły, Skawy i Skawinki. Jedna z nich przepływa przez miasto w piątek (22.09) wieczorem. Na wodowskazie w Bielanach poziom Wisły osiąga 486 cm, przekracza stan ostrzegawczy o 116 cm, a do osiągnięcia stanu alarmowego pozostały 34 cm. Dodajmy, że średni stan rzeki w stolicy Małopolski to 220 cm, a więc poziom jest obecnie podniesiony o ponad 2,5 metra.


​Podtopiona droga. Fot. TwojaPogoda.pl

Według prognoz IMGW-PIB główna fala kulminacyjna przejdzie przez Kraków w nocy z soboty na niedzielę (23/24.09) i będzie wyższa od stanu obecnego o około metr. Daleko będzie jednak do sytuacji z 2010 roku, kiedy to miała aż 954 cm i zmusiła władze do zamknięcia Mostu Dębnickiego i walki o zabezpieczenie Starego Miasta przed zalaniem.

Z powodu wylania niewielkich rzek oraz na skutek zbierania się deszczówki w obniżeniach terenu strażacy interweniowali już pół tysiąca razy. Niestety, podtopionych zostało blisko 100 budynków. Najwięcej zalań odnotowano nad brzegami Wieprzówki w Andrychowie i okolicach.

Do podtopień doszło też w rejonie Krakowa, Bochni, Oświęcimia, Nowego Targu, Myślenic, Limanowej, Wieliczki, Tarnowa, Zakopanego, Suchej Beskidzkiej, Żywca, Bielska-Białej i Cieszyna. W wielu miejscowościach obowiązuje pogotowie przeciwpowodziowe.


​Mieszkańcy układają worki z piaskiem. Fot. TwojaPogoda.pl

Prognozy nie są optymistyczne, ponieważ po dzisiejszym (22.09) ustąpieniu opadów, nowa fala ulew rozpocznie się w nocy z piątku na sobotę (22/23.09) i potrwa do popołudnia w niedzielę (24.09). W województwie śląskim i małopolskim najmocniej padać będzie w sobotę (23.09) w pierwszej połowie dnia.

Może wówczas spaść od 15 do 30 mm deszczu, a lokalnie nawet 50 mm. W Tatrach sumy opadów będą wyższe, mogą sięgać 100 mm. To oznacza kolejne pogorszenie się sytuacji na rzekach, dalsze ich wzbieranie oraz podtopienia.

Źródło: TwojaPogoda.pl / IMGW-PIB.

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

18 października 2017, 00:00

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

26 stopni w cieniu. Tylko krok do rekordu ciepła dla października

17 października 2017, 08:02

Na babie lato w takim wydaniu czekaliśmy z utęsknieniem. Termometry niemal w całym kraju pokazały powyżej 20 stopni, a miejscami nawet do 26 stopni, i to przy błękitnym, wolnym od chmur niebie. Tylko krok dzieli nas od rekordu ciepła. Jak długo utrzyma się taka aura?

miniatura

Ophelia najbardziej ekstremalnym żywiołem w Irlandii od 56 lat

17 października 2017, 07:21

Na Wyspach Brytyjskich rozpoczęło się wielkie sprzątanie po ex-huraganie Ophelia, który okazał się w Irlandii najbardziej ekstremalnym zjawiskiem pogodowym od 56 lat. Najwięcej zniszczeń poczyniły huraganowe podmuchy wiatru. Niestety, zginęły 3 osoby.

miniatura

Ophelia przechodzi nad Wyspami Brytyjskimi. Zginęły 3 osoby

16 października 2017, 18:55

Jeszcze nigdy we wschodniej części Atlantyku nie był tak potężnego huraganu. Ophelia pobiła rekord i przechodzi teraz nad Wyspami Brytyjskimi przynosząc tam ulewy i wichury, a na morzu potężny sztorm. W Irlandii, gdzie wiatr osiągnął 191 km/h, zginęły 3 osoby.

miniatura

Prognoza 16-dniowa: Co w pogodzie do końca października?

15 października 2017, 13:11

Przed nami druga połowa października. Co nam przyniesie w pogodzie? Czy będzie ciepło i słonecznie, jak przystało na złotą polską jesień? A może aura będzie kaprysić i przyniesie ponure, mokre, wietrzne i zimne dni? Sprawdźmy prognozę 16-dniową.

Komentarze

Dodaj komentarz

gość | 2017-09-23, 10:00

Kłótnie o pogodę

Śmieszne są wasze kłótnie o pogodę, jedni każą kochać upały i susze, drudzy ulewy. Kłócicie się o coś na co nie macie żadnego wpływu, pogoda ma to gdzieś. Niech sobie każdy lubi co chce.

Aga | 2017-09-23, 18:54

Odp: Kłótnie o pogodę

mnie również bawią te codzienne spory o to, jaka powinna być pogoda. tak jakby lubienie/nie lubienie danej aury miało coś zmienić.

Albert-Wwa | 2017-09-24, 07:06

Odp: Kłótnie o pogodę

A mnie one nudzą.

alewis27 | 2017-09-23, 09:50

i znowu pada

...co ja gadam, LEJE. Leje bez przerwy od godzin nocnych, chwilami intensywnie i rzęsiście. Temperatura to nadal żart - 10 stopni i tyle będzie cały dzień, już któryś z kolei. W tym wrześniu spośród 23 dni zaledwie w dwóch nie padało. To jest poziom lutego 2016 czy marca 2009, miesięcy w których lało prawie codziennie. Tylko suma opadów dużo większa niż wtedy. Dobijemy do 400mm na podbeskidziu? Już dzisiaj tam będzie ponad 300. Ten miesiąc zaczyna coraz bardziej przypominać maj 2010 pod względem ilości opadów i dni bez słońca.

Anonimowy Anonim | 2017-09-22, 20:09

Nie tak prędko panowie

Hola hola - by nadrobić zaległości z letniej posuchy te deszcze tak intensywne były potrzebne - dla mnie może padać jeszcze trochę bo w stawie u mnie jest metr wody mniej niż normalnie .... Wcale nie jest tak mokro jak to się niektórym tu wydaje ... Z wierzchu może i tak ale w głębi ziemi susza ....

Lucas wawa | 2017-09-22, 21:12

Odp: Nie tak prędko panowie

Proponuję porównanie: – lato na S/SE Polski przyniosło średnią anomalię opadową przeważnie 60-70%, – wrzesień w środkowym pasie kraju (w osi N-S) przynosi anomalie opadowe rzędu 200-400% (podobnie było latem bardziej na N/W). A przed nami pora chłodna, z coraz słabszym parowaniem. Co jest większym “zmartwieniem” – nadmiar, czy deficyt opadów? I jeszcze jedno: wiele wskazuje, że stopniowo "wykręcamy" w kierunku częściej wilgotniejszym i/lub chłodniejszym względem 3 ostatnich roczników (zwłaszcza roku 2015). Uwzględniając zmienności jakie mamy w ostatnich 20-30 rocznikach myślę, że trend ten jeszcze jakiś czas (1-3 lata) się utrzyma...

Obserwator | 2017-09-22, 21:18

Odp: Nie tak prędko panowie

Widzę, że jesień w pełni, to i więcej trollów. Nie dziwi mnie to. Co można robić, jak ciągle zimno i pada.

Obserwator | 2017-09-22, 21:25

Odp: Nie tak prędko panowie

@Lucas wawa tylko trzeba mieć na uwadze fakt, że te 60-70% normy opadowej na S to NIE JEST SUCHO. W takich Katowicach spada ok 40-50% więcej opadów niż na 95% powierzchni Polski. Takie Bielsko-Biała ma już o 100% większe normy. Lato na S / SE było więc suche wyłącznie względem norm.

Ciepło | 2017-09-23, 00:21

Odp: Nie tak prędko panowie

@Lucas Wawa i obserwator popieram was w 100%. Macie rację w przeciwieństwie do pana anonimowego anonima.

alewis27 | 2017-09-23, 11:25

Odp: Nie tak prędko panowie

U mnie na początku lipca było TROCHĘ za sucho. Jak byłem na basenie to zamiast trawy były suche pożółkłe badyle po których trudno było chodzić bosymi stopami. Takich nie było nawet w lipcu 2006 więc nie gadajcie że nie było sucho. Ale takie coś trwało nie wiem, może z 2 tygodnie. W III dekadzie lipca już była normalna trawa, żadnej suszy ani posuchy. Sierpień przyniósł upały ale deszcze co jakiś czas też padały, sucho nie było. A wrzesień każdy wie jaki jest, przynajmniej u nas na południu bo północ dla odmiany ma dużo lepszą pogodę - jest tam niekiedy prawie 10 stopni cieplej i nie leje dzień w dzień.

Ciepło | 2017-09-22, 17:48

Nadmierne opady

W Bielsku Białej spadło już ok. 300 mm deszczu!! Współczuję. Norma opadów dla września przebita 3-4 krotnie.

Obserwator | 2017-09-22, 21:22

Odp: Nadmierne opady

Moje tereny... Wisła na pograniczu Góry i Brzeszcz (granica Śląska i Małopolski) ma poziom wyższy o jakieś 1,5m od wysokości koryta- sięga wałów. Stary most nad Wisłą na Woli prawdopodobnie nieprzejezdny w ogóle - tam droga jest położona ok 3m poniżej wałów. Jadę to sprawdzić w niedzielę i zrobię zdjęcia. Ogólnie patologia niemal taka jak w maju 2010.

Grzegorz Konin | 2017-09-22, 17:04

deszcz

Niech pada. Albert potwierdzi, że deszczu jest za mało, a Warszawka stepowieje.

januszez | 2017-09-22, 12:36

suchl na zachosIe

teraz dla odmiany susza na zachodzie

Darek Wuk | 2017-09-22, 13:14

Odp: suchl na zachosIe

Jaka susza ? Raptem tydzień bez deszczu i wielka mi susza przy temp poniżej 20 st. :D

januszz | 2017-09-22, 14:21

Odp: suchl na zachosIe

opady we wrzesniu ponizej normy druga polowa sierpnia dosc sucha i w dodatku slonce prawie codziennie

Ciepło | 2017-09-22, 14:22

Odp: suchl na zachosIe

Jaka "szusza" na zachodzie? Przypominam że lato na zachodzie było bardzo mokre. Kilka dni bez deszczu we wrześniu i już lament że rzrkomo "sucho". Śmieszne.

Jurek_ogórek | 2017-09-22, 14:37

Odp: suchl na zachosIe

Na zachodzie, pod koniec kwietnia i w lipcu, łącznie spadła ROCZNA norma opadów dla regionu. Potrzeba roku bez deszczu, żeby wszystko wróciło do normy, a na to nic nie wskazuje, biorąc pod uwagę fakt, że nawet miesiąc bez opadów jest niemożliwy w tym nędznym klimacie

Ciepło | 2017-09-22, 15:20

Odp: suchl na zachosIe

@januszz To co ma się nie pojawiać słońce bo ty tak chcesz?

Jurek_ogórek | 2017-09-22, 11:23

A tak narzekali na suszę

A tak narzekali na suszę i jej rzekomo niepowetowane straty i tzw. "drożyznę", która miała być skutkiem rzekomej suszy. Mam nadzieję, że teraz honorowo, zwłaszcza nieubezpieczeni, nie będą wyciągali rąk po odszkodowania spowodowane zalaniem, bo w końcu mają swoje "potrzebne deszcze".

winyl | 2017-09-22, 12:57

Odp: A tak narzekali na suszę

Niektórzy ludzie są tak pazerni,że zawsze będą wyciągali łapę po każde pieniądze na jakie im się okazja nadarzy. Najlepsi są CI którzy pobudowali domy na terenach o których wiedzieli że są zalewane od lat jak są większe ulewy. A co myśleli,że mocno już padać nie będzie?

Lucas wawa | 2017-09-22, 10:31

Większym problemem zbyt częste opady, niż ich deficyt…

A jeszcze do niedawna w komentarzach niektórych osób z S/SE/E Polski dało się wyczuć ton wyczekiwania na zbawienne (???) opady – bo inaczej, niż na W/N kraju lato było tu bardzo suche… Nie zapominajmy w jakim klimacie żyjemy (i wcale nie mam tu na myśli, że zimnym, tylko PRZEJŚCIOWYM) + o ewolucji klimatycznej, która sprzyja narastaniu skrajności pogodowych, w tym opadowych. A wówczas nietrudno o dość szybką zmianę polaryzacji ze stanów wyraźnego deficytu opadowego do stanu podtopień, a nawet powodzi. A przy tym, w naszym (przynajmniej póki co) jeszcze niezbyt ciepłym klimacie trudno o susze z prawdziwego zdarzenia. Znacznie większe i szybsze mamy zagrożenia, gdy nadchodzą bardziej wilgotne/mokre okresy. Jeżeli jeszcze są gdzieś w Polsce miejsca, w których po minionym lecie jest zbyt sucho (?), a prognozy (niestety?) obfitych opadów nie sprawdziły się do końca, to się raczej cieszmy (!). Przykłady z Pomorza i Ziemi Lubuskiej w okresie letnim, później gł. z Ziemi Łódzkiej, a teraz także z części Górnego Śląska i Małopolski (zwłaszcza regionu karpackiego) powinny dawać do myślenia…

Myslacy | 2017-09-22, 14:37

Odp: Większym problemem zbyt częste opady, niż ich deficyt…

Lucas, w kwestii opadów też zmieniłeś poglady! Wszyscy pamiętają jak przekonywales o konieczności regularnych deszczy, nie przyjmując do wiadomości, lepiej gdy - przynajmniej w lecie zbyt często nie pada. I nie tlumacz że miałeś na myśli zupełnie co innego, że opacznie Cię zrozumiałem, bo to śmieszne. A co do Twojej argumentacji teraz, to pełna zgoda, przekonaj tylko do tego twardoglowych rolnikow z klapkami na oczach, których nikt nie nauczył logicznie myśleć...

Lucas wawa | 2017-09-22, 15:06

Odp: Większym problemem zbyt częste opady, niż ich deficyt…

@Myslacy Jak dla mnie - tak w ogólności - najlepsze byłyby proporcje: - 5/7 dni z pogodniejszym niebem i suchą aurą, - 2/7 dni z przewagą zachmurzenia i umiarkowanymi opadami. Oczywiście to jak dla mnie mógłby być taki "wzorzec", o który w realu zrozumiałe, że jest ciężko. Najważniejsze jednak, aby nie mieć wyraźniejszych/trwalszych jakichkolwiek skrajności (także opadowych) niosących realne zagrożenia.

kmroz | 2017-09-22, 16:22

Odp: Większym problemem zbyt częste opady, niż ich deficyt…

@myslacy bo pogoda często ostatnio popada w skrajności: miejscami w tegorocznym lecie (a także maju) potrafiło nie padać WOGOLE przez kilka tygodni, nawet do blisko 20 dni. To tez jest przesada w druga stronę. Najlepiej jak pada raz na kilka dni, mocno ale przelotnie w godzinach nocnych/porannych. Na pewno jednak (zwłaszcza w tym roku) większym problemem był nadmiar opadów niż niedobór, ale fakt iż oba te problemy na południu sie pojawiły daje do myślenia i budzi niepokój ze pogoda popada w skrajności. Jak wspominałem w ostatnim poście w tym roku jak juz sie pogoda na dobre poprawiała to długo potrafiło byc bardzo ładnie. Z punktu widzenia rolnika kompletny brak istotnych opadów przez 2-3 tygodnie w towarzystwie wysokich temperatur mógł byc problemem. Co do mnie- oprócz dużej niechęci do tego co panuje od 2-3 tygodni- widze tez plus, wreszcie mamy porządny wysyp grzybów o ktore w lasach sie dosłownie potyka. W latach 2014-2016 grzybów prawie nie było (przynajmniej u mnie na Mazowszu, a także w rejonie Beskidu niskiego) . Z drugiej strony cieżko zbierać te grzyby jak ciagle leje...