21 września 2017, 12:05

Na północy Polski bez upału, a na południu upał nadzwyczaj częsty

Pogoda tego lata nas nie rozpieszczała. W wielu regionach naszego kraju w maju temperatury były wyższe niż w lipcu, w dodatku przez całe wakacje nie odnotowano ani jednego upalnego dnia. Jednak były miejsca, gdzie upał panował nadzwyczaj długo.

Czerwiec i lipiec nie przyniosły nam tylu upalnych dni, co w poprzednich sezonach letnich, które zapisywały się nadzwyczaj gorąco. Wyjątkowy był 2015 rok, gdy upał potrafił się utrzymywać dzień w dzień przez prawie 2 tygodnie, a w sumie przez całe lato odnotowaliśmy nawet ponad 30 dni z upałem i było ich prawie 4-krotnie więcej niż normalnie powinno.

Norma dni upalnych została wyczerpana na kilka lat, dlatego nie powinniśmy być zaskoczeni, że tegoroczny sezon letni już tak gorący nie był, choć zdarzyły się wyjątki, o których niebawem Wam opowiemy.

Okazuje się, że pierwszy w tym roku upał pojawił się już 29 maja. Wtedy to w Słubicach, przy granicy z Niemcami, termometry pokazały 30,6 stopnia. Tego samego dnia 30,2 stopnia zmierzono w Świnoujściu i był to jedyny kurort nadbałtycki, w którym od początku roku pojawił się upał. Co ciekawe, od końca maja aż do tej chwili upał już się tam nie powtórzył.

Doszło do wyjątkowo nietypowej sytuacji, w której w drugiej połowie maja w północnych regionach Polski było cieplej niż w czerwcu czy lipcu. Dopiero przełom lipca i sierpnia przyniósł pierwszą falę upałów z prawdziwego zdarzenia. To właśnie wtedy miejscami na północy kraju temperatura pierwszy raz sięgnęła lub przekroczyła poziom 30 stopni.

W północnych województwach liczba dni upalnych nie przekroczyła 3. Im dalej na południe kraju, tym upał utrzymywał się dłużej. W południowych regionach było to nawet kilkanaście dni. Zdecydowanie najdłużej upalnie było w Katowicach (15 dni) i w Rzeszowie (16 dni). Te drugie miasto było najbardziej upalnym miastem wojewódzkim w Polsce tego lata.

Jeśli porównamy to do średniej liczby dni upalnych w lata 1971-2010, to okaże się, że w Katowicach czy Rzeszowie norma została przekroczona 3-krotnie, zaś w Gdańsku czy Koszalinie upalnych dni było trzykrotnie mniej niż powinno.

Maksymalne temperatury powietrza również nie robią wielkiego wrażenia. Na Pomorzu to niecałe 30 stopni, na Mazurach i Podlasiu najwyżej 31-32 stopnie. Goręcej było na południu kraju, ale nawet tam termometry w cieniu wskazały przeważnie nie więcej niż około 35 stopni.

Tylko lokalnie temperatury osiągały poziom skrajnie ekstremalny. 1 sierpnia, który był najgorętszym dniem tego roku, termometr w miejscowości Sulejów w woj. łódzkim wskazał 36,3 stopnia, a we wsi Silniczka koło Włoszczowy, przy granicy województw: świętokrzyskiego, łódzkiego i śląskiego, nawet 37,2 stopnia.

Więcej upalnych dni i wyższych temperatur w tym roku już nie odnotujemy. Poczekamy na nie przez następne co najmniej 7 miesięcy. Ostatni upalny dzień mieliśmy 31 sierpnia, jakby pogoda dostosowała się do kalendarza i we wrzesień wkroczyliśmy już dużo chłodniejszą aurą.

Źródło: TwojaPogoda.pl / IMGW-PIB.

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

18 października 2017, 00:00

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

26 stopni w cieniu. Tylko krok do rekordu ciepła dla października

17 października 2017, 08:02

Na babie lato w takim wydaniu czekaliśmy z utęsknieniem. Termometry niemal w całym kraju pokazały powyżej 20 stopni, a miejscami nawet do 26 stopni, i to przy błękitnym, wolnym od chmur niebie. Tylko krok dzieli nas od rekordu ciepła. Jak długo utrzyma się taka aura?

miniatura

Ophelia najbardziej ekstremalnym żywiołem w Irlandii od 56 lat

17 października 2017, 07:21

Na Wyspach Brytyjskich rozpoczęło się wielkie sprzątanie po ex-huraganie Ophelia, który okazał się w Irlandii najbardziej ekstremalnym zjawiskiem pogodowym od 56 lat. Najwięcej zniszczeń poczyniły huraganowe podmuchy wiatru. Niestety, zginęły 3 osoby.

miniatura

Ophelia przechodzi nad Wyspami Brytyjskimi. Zginęły 3 osoby

16 października 2017, 18:55

Jeszcze nigdy we wschodniej części Atlantyku nie był tak potężnego huraganu. Ophelia pobiła rekord i przechodzi teraz nad Wyspami Brytyjskimi przynosząc tam ulewy i wichury, a na morzu potężny sztorm. W Irlandii, gdzie wiatr osiągnął 191 km/h, zginęły 3 osoby.

miniatura

Prognoza 16-dniowa: Co w pogodzie do końca października?

15 października 2017, 13:11

Przed nami druga połowa października. Co nam przyniesie w pogodzie? Czy będzie ciepło i słonecznie, jak przystało na złotą polską jesień? A może aura będzie kaprysić i przyniesie ponure, mokre, wietrzne i zimne dni? Sprawdźmy prognozę 16-dniową.

Komentarze

Dodaj komentarz

Ciepło | 2017-09-22, 16:53

najwyższa tmax

Zaskakujące, że po raz trzeci wieś Silniczka ma najwyższą temperaturę maksymalną w ciągu roku czyli tym razem tmax 37,2 st.C Podobnie było w 2012 i 2013 roku. W 2012 również ta miejscowość zanotowała 37,2 st.C, ale w lipcu, a w 2013 - 38,9 st.C w sierpniu. Opieram się na danych z małych roczników statystycznych.

Tutejszy | 2017-09-22, 12:23

średnie temp.

Średnie temp. za 22 dnia września 2017 r. Gdańsk – 12,8 Suwałki – 13,4 Olsztyn – 13,9 Gorzów- 14,0 Wrocław- 14,6 Warszawa – 14,7 Zamość – 15,1 Przemyśl – 16,2 Na SE polski nadal jest najcieplej ale dla mnie jest subiektywnie zimno. To co mają powiedzieć w Gdańsku czy w Suwałkach. Brrrr.

alewis27 | 2017-09-22, 14:02

Odp: średnie temp.

U mnie od ponad 48 godzin nie było więcej jak 11 z hakiem, gdańsk nie jest najzimniejszym miastem. Do tego codziennie leje, a słońce ostatni raz widziałem w poniedziałek.

Ciepło | 2017-09-22, 15:43

Odp: średnie temp.

@Tutejszy Było kilka ciepłych dni z tmax powyżej 20 stopni, a nawet powyżej 25 stopni we wrześniu na SE Polski, ale ostatnio jest poniżej normy. Dość wysokie średnie temperatury minimalne przy niskich tmax zawyżają średnie temperatury dobowe.

intel | 2017-09-22, 09:40

Coś mi mało tych dni upalnych się wydaje.

Mieszkam w Małopolsce i sądziłem, że na mapie w Krakowie więcej tych dni upalnych się pojawi, a tu tylko 12 dni. Mieszkam niedaleko Krakowa w okolicach Wieliczki i u mnie dni upalnych było ok. 20. Być może podczas gdy u mnie panował lekki upał, delikatnie powyżej 30'C, to w Krakowie po prostu było 29 - 29,9'C. Takich dni z delikatnym upałem było dużo, także niewykluczone, że kilkanaście km ode mnie tego upału już nie było. Mnie się wydaje, że u mnie 12 dni z upałem to było w samym sierpniu. Pierwsze 6 dni sierpnia przyniosło upał, później kilka dni później znowu trwał jakieś 3-4 dni. Najgorętszy tego lata był sierpień bez dwóch zdań. Sierpień szedł również na miano najbardziej suchego w historii w Krakowie, ale jeden dzień to wszystko zepsuł, w jedną niedzielę spadło 70 mm deszczu i było po, ale pierwsze II dekady przyniosły opady zaledwie 10 mm deszczu. Lato ogólnie było suche w moim regionie, szczególnie w połowie lipca i w połowie sierpnia był okres, gdzie panowała największa posucha, pragnąłem więcej deszczu, jak widać doczekałem się, ale od razu w olbrzymich ilościach. W tym roku kwiecień i wrzesień na południu kraju przyniosły olbrzymie ilości deszczu względem swoich norm.

BigM | 2017-09-23, 12:02

Odp: Coś mi mało tych dni upalnych się wydaje.

W Krakowie również dni upalnych było więcej niż 12. Po prostu stacja pomiarowa znajduje się w Balicach, gdzie jest często o 1-2 stopnie chłodniej, niż w samym mieście.

Meteo | 2017-09-22, 09:29

Temperatura prawie w normie

O ile tegoroczny wrzesień jest bardzo mokry, to zimny jednak nie. Narzekacie na niskie temperatury w dzień. I rzeczywiście, maksima są niskie. Weźcie jednak pod uwagę, że temperatury minimalne są wysokie. W rezultacie średnie dobowe wynoszą 10-12 stopni, gdy normalnie powinny wynosić o tej porze 11-13 stopni. Są więc prawie w normie. Zresztą maksima 10-11 stopni przy pochmurnej pogodzie w trzeciej dekadzie września to nie są bardzo niskie maksima. O tej porze przy niskich chmurach może być w dzień nie więcej niż 7-8 stopni. 30 września 2010 roku w Białymstoku temperatura maksymalna wyniosła zaledwie 5 stopni (Ogimet)! PS. Chyba jednak nie obejdzie się bez przymrozków na przełomie miesiąca (GFS).

pyton1990 | 2017-09-22, 12:51

Odp: Temperatura prawie w normie

Jeśli miesiąc jest zbliżony do normy, to w przypadku Polski oznacza że jest zimny. Powody do narzekania jak najbardziej są. A te paskudne zachmurzenie i listopadowa mżawka jeszcze bardziej są tego powodem.

alewis27 | 2017-09-22, 08:39

pochmurna patola

Cały tydzień z wyjątkiem poniedziałku pod chmurami, codziennie pada i jest zimno, zaledwie 10-11 stopni przez całą dobę. To jeden z najgorszych wrześni w historii, choć do najgorszego (1912) sporo brakuje. Podobne słotne i zimne wrześnie były w 2001, 2008, 2010 i 2013 roku. Pomyśleć tylko że w Polsce może być 55 dni pod rząd bez słońca. Tak było całkiem niedawno, zimą 2012/2013 - od 3 stycznia do 28 lutego słońca u mnie nie było praktycznie w ogóle (jakieś ułamki godzin w styczniu dające łącznie mniej niż 5 godz, a w lutym ZERO). To musiał być jeden z najbardziej pochmurnych okresów w całej historii. Tamtą zimę uratował śnieg, którego było sporo dzięki czemu było w miarę jasno. Choć i tak 8 tygodni bez chwili słońca to warunki jak w Skandynawii za kołem podbiegunowym.

Lukasz160391 | 2017-09-22, 11:08

Odp: pochmurna patola

Po raz kolejny zapomniałeś o wrześniu 2007, który moim zdaniem był gorszy od września 2013.

alewis27 | 2017-09-22, 14:09

Odp: pochmurna patola

Czy ja wiem czy on taki zly był? http://www.ogimet.com/cgi-bin/gsynres?lang=en&ind=12560&ndays=30&ano=2007&mes=9&day=31&hora=18&ord=REV&Send=Send W pierwszej połowie na pewno patologia, zimno w dzień i prawie żadnego słońca i do tego opady rzędu 100 mm. W drugiej o wiele lepiej choć do warunków letnich daleko. Z wrzśnia 2007 zapamiętałem głównie duże spadki z dnia na dzień i tutaj było takich kilka. Jesień 2007 ogólnie była najzimniejszą jesienią z XXI wieku - wszystkie trzy miesiace ponizej normy, najmocniej listopad który był ostatnim zimnym listopadem. Może w tym roku wreszcie będzie zimny?

GrzegorzNT | 2017-09-22, 07:52

Można powiedzieć...

...Że na zachodzie to był rok bez lata, choć było ciepło, to pochmurno i często padało. Ilość dni bezchmurnych można policzyć na palcach obu rąk. Jedno z gorszych sezonów letnich u mnie.

intel | 2017-09-22, 09:42

Odp: Można powiedzieć...

Na południu kraju wręcz odwrotnie, dni z pochmurną pogodą można policzyć na palcach JEDNEJ ręki. Bardzo mało było dni, gdzie słońce by się nie pojawiło.

Darek Wuk | 2017-09-22, 09:55

Odp: Można powiedzieć...

Z tym ciepłem to bym nie przesadzał - 0,5 - 1 st. powyżej normy z lat 70-2000 to żadne ciepło. Co prawda zgadzam się, u mnie podobnie był to najgorszy sezon letni jaki jestem w stanie skojarzyć. Czereśnie pomarzły w 80%, jabłka albo parciały albo je grad dobił, winogrona popękane. Truskawki liche. Jedynie śliwek pod dostatkiem. W ogóle rok porąbany na maska. Rekordowe letnie opady na zachodzie, teraz rekordowe na wschodzie i południ.. Nawałnice. Mróz w kwietniu. Śnieg w Maju.

Premnathan | 2017-09-22, 10:30

Odp: Można powiedzieć...

Dołączam się do tych żalów z północnego wschodu.

Jurek_ogórek | 2017-09-22, 11:28

Odp: Można powiedzieć...

U mnie też. Najzimniejszy i najbardziej nijaki rok, w którym aura jesienno-wiosenna w atlantyckim wydaniu dominowała od lutego i nadal dominuje. Dni upalnych (powyżej 30 stopni) i jednocześnie suchych naliczyłem dwa, 25-30 stopni łącznie było w tym roku 6 (ale nigdy z rzędu, zawsze po 2 dniach musiało spaść mokre dziadostwo, które utrzymywało sie przez tydzień). Od lipca nie chodzę na działkę, bo nie miałem już siły co chwila naprawiać tego, co deszcze i zimno zepsuły. Skutek taki, że wiśnie i morele szlag trafił, pomidory pogniły, ogórki jako tako się uchowały. Potrzeba roku bez deszczu i minusowych temperatur, żeby wszystko wróciło do normy

Ciepło | 2017-09-22, 01:35

podsumowanie lata 2017 r.

Lato pod względem dni upalnych i gorących było najlepsze na SE Polski. Sierpień 2017 przyniósł kilkanaście dni upalnych na SE Polski podobnie jak lipiec 2012. Ale ogólnie najwięcej dni gorących, pogodnych i suchych było w sierpniu - był to najlepszy miesiąc tego lata i to pomimo tego incydentu jesiennego w I połowie III dekady sierpnia.

Darek Wuk | 2017-09-22, 09:57

Odp: podsumowanie lata 2017 r.

Zgadza się, u mnie także Sierpień był najlepszy i co najważniejsze nie tak mokry jak Lipiec i Czerwiec. Gdyby reszta miesięcy letnich była taka jak Sierpień to na lato bym nie narzekał.

Obserwator | 2017-09-21, 21:28

Rok bez wiosny i bez jesieni

a w niektórych miejscach i bez lata (na N). Oto cudowny, przez niektórych nazywany suchym, klimat polski pokazał swe oblicze. 260mm we wrześniu? A co to za wyczyn dla naszego klimatu. Taki wynik jest po 2/3 września, a gdzie tam do końca. 300mm pewnie pęknie. Ostatnie dni to już początek listopada - 11*C w dzień, średnie usłonecznienie rzędu 15-20% możliwego. Na monitorze Pogodynki kolor pomarańczowy i czerwony dominuje - rzeki powylewane, mnóstwo stanów ostrzegawczych i alarmowych. I tak znajdzie się taki jeden z drugim, któremu nawet 1500mm rocznie to mało. Żeby to zrekompensować, do końca roku nie powinien spać ani 1mm deszczu.

Lucas wawa | 2017-09-22, 06:49

Odp: Rok bez wiosny i bez jesieni

Raczej BEZ ŁADNEJ wiosny i (być może) BEZ ŁADNEJ jesieni. Bo jednak np. marzec był wiosenny, a wrzesień jest jesienny - ale przynajmniej na Mazowszu w mokrym i ponurym wydaniu.

KCH | 2017-09-22, 07:58

Odp: Rok bez wiosny i bez jesieni

No i pewnie pęknie te 300mm bo w nocy i nad ranem kolejna fala opadowa na południu (Podkarpacie, Małopolska, Śląsk). Ostatnim tak obfitym miesiącem w opady był u mnie luty'2016. Wtedy norma opadowa dla miesiąca też była wielokrotnie przekroczona. Niestety, ale ostatnimi czasy pogoda nad Wisłą lubi skrajności - w jeden m-c nie leje prawie wcale, w kolejny nie przestaje lać z nieba. To samo z temperaturą. W jeden dzień jest +33 by w następny był przeskok np. do +16 i odwrotnie.

intel | 2017-09-22, 09:27

Odp: Rok bez wiosny i bez jesieni

Sądzę, że wczorajszy dzień i tak okazał się łagodniejszy niż w prognozach, u mnie było zapowiadane 70-80 mm deszczu, a spadło 40 mm, czyli prawie tyle co w niedzielę. Jednak licząc od niedzieli u mnie spadło 100 mm deszczu, dobrze że tyle deszczu nie spadło w jeden dzień.

alewis27 | 2017-09-22, 10:19

Odp: Rok bez wiosny i bez jesieni

Luty 2016 był mokry tylko względem norm, bo realna suma opadów nie osiągnęła nawet 100 mm z tego co kojarzę. Luty wg norm jest najsuchszym miesiącem w roku więc osiągnięcie 300% normy lub więcej nie jest tam czymś niezwykłym (i z pewnością niczym groźnym). Ostatni naprawdę mokry miesiąc to kwiecień 2017, wcześniej lipiec 2016.

szymond | 2017-09-21, 21:01

ilośc dni upalnych

Patrząc na wieloletnie statystyki odnośnie ilości dni upalnych w roku kompletnie nie pasuje to do tegorocznego lata, co w sumie nie powinno dziwić. Dziwią mnie bardziej te wieloletnie statystyki, bo na logikę to właśnie na SE Polski powinno być tych dni najwięcej.

Darek Wuk | 2017-09-22, 13:20

Odp: ilośc dni upalnych

"bo na logikę to właśnie na SE Polski powinno być tych dni najwięcej." Niby czemu ?

szymond | 2017-09-22, 23:27

Odp: ilośc dni upalnych

Połączenie słów południe i wschód mówi wszystko. Lato w Europie jest najładniejsze w jej części południowo wschodniej, gdyż kierunek południowy jest związany ze strefą wyżów typowych dla klimatu podzwrotnikowego latem, a kierunek wschodni najdłużej i często skuteczne broni się przed masami chłodnego powietrza znad Atlantyku czyli z kierunku zachodniego. Region SE Polski jest najbliżej SE części Europy więc TEORETYCZNIE tam to gorące powietrze powinno zalegać najczęściej. Inna sprawa to taka, że są tam tereny położone wyżej n.p.m. niż np. w Polsce zachodniej , ale przy upalnej masie powietrza temperatura i tak bez problemu przekroczy 30 stopni nawet na nieco większej wysokości. To lato jest tego dobitnym przykładem.

Darek Wuk | 2017-09-23, 10:26

Odp: ilośc dni upalnych

Tyle że z południa też mogą być niże i to bardzo potężne w dodatku mogą się zablokować na południu kraju a niże Atlantyckie przechodzą przez Polske jak przez masło.

pani frał | 2017-09-21, 20:46

polska Afryka

Tak jak kiedyś już pisałam i proszę się ze mną nie kłócić, najcieplejszym zakątkiem Polski jest Rzeszów i południowy wschód, a nie Wrocław. Powyższe mapy tylko to potwierdzają. I tak jest co roku od lat 90 tych. Może dawniej było inaczej, ale klimat się zmienia.

Ciepło | 2017-09-22, 01:35

Odp: polska Afryka

Znacznie gorącej było w 2015 roku.

Darek Wuk | 2017-09-22, 10:09

Odp: polska Afryka

Bzdura. Nawet w ostatnich latach Gorzów czy Bydgoszcz mają taką samą temperaturę co SE Polski. Nie mówię o Słubicach, Wrocławiu i Opolu bo tam temperatury są jeszcze wyższe. A najcieplejszy rejon na SE to kotlina sandomierska a nie Rzeszów. PS zobaczcie sobie ile było dni upalnych na SE w 2014 r. ... a ile na Kujawach i Zachodzie Polski.

pani frał | 2017-09-22, 13:26

Odp: polska Afryka

No tak. Czarne jest białe i nic nas nie przekona, prawda panie wuk? Rejon południowej i wschodniej Polski jest terenem, gdzie najwcześniej robi się ciepło po zimie (muszę pisać zrozumiale, żeby znowu czarne nie było białym - chodzi nie o nadejście wiosny tylko o ciepło w sensie średnich wysokich temperatur) i najdłużej ono się utrzymuje po lecie. Nierzadko w listopadzie mamy po 20 stopni, gdy inne rejony mają max. 12. Wywal pan te stare dane i zrób sobie upgrade - czas najwyższy.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-09-22, 16:12

Odp: polska Afryka

SE jest w większości położone wysoko nad poziomem morza do tego ciepło z tamtych kierunków rzadko do nas napływa.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-09-22, 16:15

Odp: polska Afryka

Południowy-zachód i centrum są znacznie cieplejsze przez cały rok od SE. https://meteomodel.pl/klimat/poltemp/akt_mon/daily_normals/

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-09-22, 16:18

Odp: polska Afryka

@Pani frau Kłamiesz i siejesz propagandę jakoby SE było najcieplejszym regionem Polski a w rzeczywistości są znacznie chłodniejsze od centrum i zachodu.

pani frał | 2017-09-22, 19:14

Odp: polska Afryka

Czym innym jest średnia a czym innym "ciepłota" letnia. Może średnie roczne są wyższe na zachodzie, bo tam zimy są łagodniejsze niż u nas, ale to nie zmienia faktu, iż w porze ciepłej to u nas jest najdłużej ciepło i jest ono najsilniejsze.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-09-22, 22:29

Odp: polska Afryka

Nieprawda, na SE lato nie jest najcieplejsze a po lecie ochładza się szybciej niż na zachodzie - patrz mapki które zalinkowałem.

Darek Wuk | 2017-09-23, 10:22

Odp: polska Afryka

FKP możesz głąbom z SE tłumaczyć ale oni i tak wiedzą lepiej bo przecież SE jest bliżej równika to powinno być cieplej :D

profesor | 2017-09-23, 14:58

Odp: polska Afryka

Paine bzdury gadasz. Zobacz sobie statystyki srednich temperaturi tam prawie zawsze góruje Wrocław. Na imgw.pl maja takie. To, że chwilowo południowo wschodnia Polska była w zasięgu ciepłego powietrza nie jest tego w stanie odwórrć.