14 września 2017, 09:04

Tak mokrego września nie było od lat. Przed nami kolejne ulewy

Jeszcze nie minęła pierwsza połowa września, a już w wielu regionach kraju suma opadów przekracza normę przeszło dwukrotnie. Jednak deszcze nam nie odpuszczą. Kolejna fala ulew czeka nas w weekend, czyniąc wrzesień jednym z najbardziej mokrych w historii.


Fot. Craig Whitehead / unsplash.com

Wrzesień wcale nie należy do najbardziej deszczowych miesięcy w roku. Pod względem średniej sumy opadów plasuje się dopiero na piątym miejscu. Bardziej mokre są od niego miesiące od maja do sierpnia. Jednak tegoroczny wrzesień zupełnie do tego schematu nie pasuje, bo jak rozpoczął się opadami, tak pada do tej pory, co więcej, w prognozach nie widać końca deszczy.

Przyczyną są mokre układy niskiego ciśnienia, które wędrują nad nami niemal codziennie. Nic więc dziwnego, że przez niespełna pierwszą połowę września w wielu regionach kraju spadło już przeszło dwukrotnie więcej deszczu niż normalnie powinno. Tak jest m.in. w Łodzi, gdzie norma miesięczna opadów potrafiła spaść w zaledwie 48 godzin.

Spośród 13 dni września tylko 2 dni deszczu nie przyniosły. Dotychczas spadło już ponad 126 mm deszczu wobec normy wieloletniej, która wynosi 48 mm. To oznacza opady na poziomie 260 procent normy i wcale na tym się nie skończy, bo przed nami jeszcze druga połowa września, która mniej deszczowa wcale nie będzie.

Dzisiejszy (14.09) deszcz spadający na ulice Łodzi bije dotychczasowy rekord najbardziej deszczowego września ostatnich przeszło 35 lat. Odnotowano go w 1984 roku, kiedy przez cały miesiąc spadło 126 mm deszczu, a więc dokładnie tyle, ile przez pierwszą połowę bieżącego września. Już wiemy, że pobije go z nawiązką. Jeśli prognozy się sprawdzą, to do końca miesiąca norma opadów całego września zostanie przekroczona aż 3-krotnie!

W najbliższym czasie największych opadów spodziewać się powinni mieszkańcy południowej połowy Polski oraz krańców północnych. Jednak zdecydowanie potężniejsze deszcze czekają nas na koniec tygodnia, niestety, podczas upragnionego weekendu. Wówczas najwięcej deszczu spadnie na regiony południowe, wschodnie i centralne, a w szczególności w pasie od Śląska i Małopolski przez Ziemię Łódzką i Mazowsze po Mazury i Podlasie.


Suma opadów (w mm) do końca tygodnia. Dane: wxcharts.eu

Suma opadów w ciągu weekendu wyniesie od 30 do 50 mm, jednak miejscami może spaść jeszcze więcej deszczu, nawet 80 mm. To już nie są żarty, bo tak duże opady w krótkim czasie, bo w mniej niż 48 godzin, mogą powodować lokalne podtopienia, zarówno bezpośrednio na skutek opadów, nieprzyjmowania deszczówki przez przesiąkniętą glebę i niedrożności kanalizacji deszczowej, lecz także z powodu wezbrań rzek i potoków oraz ich występowania z koryt.

W części kraju aura zmarnuje nam weekend, bo zamiast wypoczywać w ostatni weekend astronomicznego lata na łonie natury, będziemy musieli siedzieć w domu albo spacerować po centrach handlowych. Chyba, że lubimy wycieczki w kaloszach z parasolem w ręku.

Wrześnie w ostatnich latach tak deszczowe nie były. W ubiegłym roku mieliśmy wyjątkowo suchy i słoneczny wrzesień, ponieważ na przeważającym obszarze kraju spadła mniej niż połowa miesięcznej normy deszczu. W 2015 i 2014 roku wrześnie były zróżnicowane, bo jednych regionach mokre, a w innych suche. W 2013 roku wrzesień był mokry, z kolei w 2012 i 2011 roku miesiące te wszędzie okazały się suche.

Źródło: TwojaPogoda.pl

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

18 października 2017, 00:00

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

26 stopni w cieniu. Tylko krok do rekordu ciepła dla października

17 października 2017, 08:02

Na babie lato w takim wydaniu czekaliśmy z utęsknieniem. Termometry niemal w całym kraju pokazały powyżej 20 stopni, a miejscami nawet do 26 stopni, i to przy błękitnym, wolnym od chmur niebie. Tylko krok dzieli nas od rekordu ciepła. Jak długo utrzyma się taka aura?

miniatura

Ophelia najbardziej ekstremalnym żywiołem w Irlandii od 56 lat

17 października 2017, 07:21

Na Wyspach Brytyjskich rozpoczęło się wielkie sprzątanie po ex-huraganie Ophelia, który okazał się w Irlandii najbardziej ekstremalnym zjawiskiem pogodowym od 56 lat. Najwięcej zniszczeń poczyniły huraganowe podmuchy wiatru. Niestety, zginęły 3 osoby.

miniatura

Ophelia przechodzi nad Wyspami Brytyjskimi. Zginęły 3 osoby

16 października 2017, 18:55

Jeszcze nigdy we wschodniej części Atlantyku nie był tak potężnego huraganu. Ophelia pobiła rekord i przechodzi teraz nad Wyspami Brytyjskimi przynosząc tam ulewy i wichury, a na morzu potężny sztorm. W Irlandii, gdzie wiatr osiągnął 191 km/h, zginęły 3 osoby.

miniatura

Prognoza 16-dniowa: Co w pogodzie do końca października?

15 października 2017, 13:11

Przed nami druga połowa października. Co nam przyniesie w pogodzie? Czy będzie ciepło i słonecznie, jak przystało na złotą polską jesień? A może aura będzie kaprysić i przyniesie ponure, mokre, wietrzne i zimne dni? Sprawdźmy prognozę 16-dniową.

Komentarze

Dodaj komentarz

PK | 2017-09-15, 08:42

Pogoda Rzeszów

U nas pięknie, tylko sucho, w tamtym tygodniu padał pierwszy większy deszcz od czerwca. W ogródku łopata wchodzi na jakieś 10 cm w grunt. Na tegoroczne lato w Rzeszowie nie można narzekać - ok. 15 dni z temp. powyżej 30 st.

Piotrek | 2017-09-14, 23:56

Dobrze, że pada

Opady to zieleń i drzewa a nie pustynia.

zxc | 2017-09-15, 07:29

Odp: Dobrze, że pada

Co komu z tej zieleni przez okno.

Obserwator | 2017-09-15, 10:09

Odp: Dobrze, że pada

Opady to też powodzie, podtopienia, gnicie, koszty...

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-09-14, 22:18

O opadaniu liści

O, widzę, że poruszony tu został ten temat. Otóż ja jednak was zaskoczę, liście później się przebarwiają i dłużej opadają gdy jest zimna pogoda dlatego, że rośliny jako organizmy zmiennocieplne potrzebują ciepła z zewnątrz do przeprowadzania wszystkich procesów życiowych a gdy jest go mniej zachodzą one wolniej. Tak samo jest np. z zimowitami - zakwitną szybciej po gorącym aniżeli po chłodnym lecie.

Darek Wuk | 2017-09-15, 07:50

Odp: O opadaniu liści

Nie jest to prawda, wiele roślin zrzuca iście dopiero po przymrozkach albo mrozach. Np. ligustr, zimowe odmiany jabłoni, jeżyny (te zrzucają liście po naprawdę sporych mrozach, w moim regionie co roku są praktycznie zimozielone)

Radek | 2017-09-14, 21:48

Nie było zimy, nie było lata

i tak teraz będzie przez 8 miesięcy, temperatury do 10 stopni i będzie lało i wiało, no ciepłoluby radujcie się że w grudniu, styczniu czy w lutym nie ma mrozu i śniegu....

Obserwator | 2017-09-14, 21:53

Odp: Nie było zimy, nie było lata

Jakiej znowu zimy nie było? Grudzień lekko ciepły, styczeń chłodny, a na południu extremalnie chłodny, luty w normie, a do połowy chłodny. Czego ty byś chciał? Zimy ze średnią -10*C? Zapraszam na biegun północny.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-09-14, 22:13

Odp: Nie było zimy, nie było lata

Oby tak było, a przyszłoroczne ma być lato wyżowe i suche.

kmroz | 2017-09-14, 22:14

Odp: Nie było zimy, nie było lata

dobry klimat to byłby taki w którym nie byłoby przedwiośnia ani przedzimia. pod koniec listopada przejście ze słonecznej i "dwucyfrowej" jesieni do prawdziwej zimy która kończy się na początku marca i od razu mamy piękną wiosnę jak w 2014 roku czy wcześniej np 2012. powiem, że mi to się w sumie podobało również przejście z zimy do wiosny w 2013 roku - chociaż było o miesiąc za późno, to wyglądało naprawdę ładnie. Najpierw mroźno ale raczej słonecznie a potem gdy śnieg topnieje od razu nadeszły słoneczne i ciepłe dni. Przecież niecałe dwa tygodnie po stopnieniu śniegów nadeszły wtedy dni z trwałym przekraczaniem 15 stopni, a w wielu miejscach 20.

Ciepło | 2017-09-14, 22:18

Odp: Nie było zimy, nie było lata

@Radek Ale co ty człowieku piszesz? Jak nie było zimy i lata? Zima była w styczniu i w I połowie lutego. Lato również było - czerwiec i sierpień były bardzo ciepłe, tylko lipiec był kiepski. Najwięcej letniej pogody z upałami i dniami gorącymi było oczywiście w sierpniu. A tak po za tym punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. :)

pyton1990 | 2017-09-14, 22:36

Odp: Nie było zimy, nie było lata

Jak nadejdzie atlantycka zima to będę się radował :)

Radek | 2017-09-14, 23:15

Odp: Nie było zimy, nie było lata

Być może lato było na południu Polski, centrum, a tym bardziej północ Polski miała beznadziejne lato... i tyle, zresztą zima też była słaba...

Ciepło | 2017-09-14, 23:29

Odp: Nie było zimy, nie było lata

"Być może lato było na południu Polski, centrum, a tym bardziej północ Polski miała beznadziejne lato... i tyle, zresztą zima też była słaba..." Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Północ Polski owszem miała beznadziejne lato.

pyton1990 | 2017-09-15, 00:54

Odp: Nie było zimy, nie było lata

A wschód Polski miał beznadziejną zimę w styczniu.

Darek Wuk | 2017-09-15, 07:59

Odp: Nie było zimy, nie było lata

"zresztą zima też była słaba..."Bez przesady, nie mieszkamy w Skandynawi czy jakieś Syberi. Ile ty byś chciał zimy 3 miesiące ?

alewis27 | 2017-09-15, 08:15

Odp: Nie było zimy, nie było lata

@kmroz marzec 2013 był ładny ale wcześniej była tragedia! luty 2013 u mnie nie przyniósł ani minuty słońca przez cały miesiąc! Styczeń 2013 też był extremalnie pochmurny. Tak pochmurnej zimy to ja w życiu nie pamiętam. Wcześniej grudzień 2005 był wyjątkowo pochmurny (też praktycznie cały miesiąc bez chwili słońca) ale styczeń się wtedy zreflektował.

abc | 2017-09-15, 10:43

Odp: Nie było zimy, nie było lata

Zima była dziwna. W zasadzie to tylko robiła wrażenie (różne). Śnieg spadł na początku stycznia (miejscami bardzo dużo), potem było trochę mrozu, a następnie śnieg się powoli topił, topił i topił, bo odwilże nie były zbyt silne. Nowych dostaw śniegu prawie nie było. Jednym (zimofobom) wydawało się więc, że zima się ciągnie, innym (zimolubom), że trwa wydłużone, mało spektakularne przedwiośnie. Zbliża się zima, nasilać się więc będą przepychanki :-) preferencji. Zamieszczam moje rozumienie zaszufladkowań: zimofob - boi się zimy zimolub - lubi zimę, może też lubić ciepło poza okresem zimowym ciepłolub - lubi jak jest zawsze ciepło (nie lubi zimna cały rok, szczególnie nie lubi zimy) zimNolub - lubi jak jest zawsze zimno (nie lubi ciepła cały rok) W pewnym zakresie mogą istnieć warianty mieszane (łączone) niektórych kategorii.

kmroz | 2017-09-15, 11:54

Odp: Nie było zimy, nie było lata

@pyton z punktu widzenia Radka to wlasnie ta zima na wschodzie nie była beznadziejna (bo była zimą) . Ale na wschodnich krańcach było w gruncie rzeczy najgorzej bo nie dość ze mroźno to jeszcze pochmurno. Na południu i w centrum przynajmniej było bardzo słonecznie (dla mnie to w sumie najważniejsze) @alewis mi chodziło konkretnie o przejście z marca do kwietnia ktore mi sie podobało i byłoby po prostu Ok gdyby tylko było z 1-1.5 miesiąca wczesniej. Sama zima fatalna, Jedynie 3 dekada grudnia słoneczna poza tym ciagle chmury

pyton1990 | 2017-09-15, 14:56

Odp: Nie było zimy, nie było lata

Zimofob to nie jest precyzyjne określenie. Ja nie mam nic do zimy, pod warunkiem że w tym czasie znajduję się na Cyprze albo Malcie. Mogę się określić jako zdecydowany ciepłolub, jeśli mam oceniać pogodę względem polskich norm i skrajny mrozofob i śniegofob.

alewis27 | 2017-09-14, 21:20

i po lecie

W tym roku lato wyznaczyło bardzo wyraźną granicę na dacie 31 sierpnia. Od 1 września nastąpiła całkowita zmiana pogody z suchej i w przewadze pogodnej/ciepłej na iście jesienną, w której większość dni mija pod chmurami a do tego bardzo dużo leje. Temperatury (zwłaszcza nocne) nie są jakoś szczególnie niskie ale przez brak słońca miesiąc w subiektywnym odczuciu jest zimny i nieprzyjemny. Dzisiaj prawdopodobnie ostatni raz w tym roku temperatura przekroczyła 25*C. Ciepłem nie było jak się nacieszyć bo od 16:00 naszły chmury niżowe i się szybko ochłodziło, o 19:00 już lało przy temperaturze 12*C. W prognozie na najbliższe 10 dni nie widzę ani jednego dnia z temperaturą wyższą niż 16 stopni w dzień. Nadal codziennie może lać, szczególna patologia będzie w weekend z pogodą wręcz listopadową. I co zrobisz, nic nie zrobisz. Pozostaje tylko liczyć na to, że pogoda się zreflektuje w październiku, który wreszcie mógłby być ciepły. Październik to jest taki drugi kwiecień (tylko dni krótsze) i przy dobrych wiatrach jeszcze może być lekko powyżej 20 stopni w dzień i to nie w formie epizodu tylko na dłużej (bo temp powyżej 25 to już raczej epizodycznie i nie co roku).

Obserwator | 2017-09-14, 21:58

Odp: i po lecie

Co tu dużo mówić - patologiczny rok. Zimny, pochmurny, wietrzny, wilgotny i deszczowy. Od 2010 (włącznie z nim) prawie nie ma suchych lat. Jedynie 2015 był rewelacyjny pod tym względem. Nie ma co liczyć, że październik będzie ładny. Ruski wyż przyjdzie dopiero między grudniem a lutym i przyniesie patologicznie siarczyste mrozy z anomalią -25*C, niczym w tym roku w styczniu.

plib | 2017-09-14, 22:53

Odp: i po lecie

To sierpień 2015 był patologiczny gdyż przynosił kilkunastostopniowe odchylenia na plus - co było dla ludzi pracujących na powietrzu prawdziwym cierpieniem.

Obserwator | 2017-09-15, 06:56

Odp: i po lecie

@plib cierpieniem to jest praca (i sama egzystencja) przy -10 albo -25. Ja w te sierpniowe upały śmigałem na rowerze. Jak jest się otyłym jak ty, to się nie dziwię, że narzekasz na sierpień 2015.

Darek Wuk | 2017-09-15, 07:54

Odp: i po lecie

" Od 2010 (włącznie z nim) prawie nie ma suchych lat." No u mnie jeszcze 2016 był lekko suchy - 450 mm. Po za tym było też punktowo w tym okresie suche lata - np. 2014 na Kujawach, 2012 w środkwej WLKP.

Darek Wuk | 2017-09-15, 09:46

Odp: i po lecie

Tam samo jak mróz albo mżawka przy 2 st.

pyton1990 | 2017-09-15, 19:29

Odp: i po lecie

Dla mnie prawdziwie letnia pogoda skończyła się w połowie sierpnia, a ostatnie dni są kontynuacją nijakiej końcówki lata. W połowie września już mi taki warunki nie przeszkadzają. Dzisiejszy dzień jest do niczego, więc to może być przełom w pogodzie.

Lisi | 2017-09-14, 21:07

We Wrocławiu najgorsza połowa września od 10 lat...

Tak paskudnej pierwszej połowy września nie było we Wrocławiu od 10 lat. Jest co prawda cieplej niż w 2010 roku ale usłonecznienie grubo poniżej normy - obecnie wynosi około 29% możliwego, do tego chłodno, umiarkowane a rzadziej silne wiatrzysko niemalże codziennie i również prawie codziennie opady deszczu... Od 1 września ładny był tylko jeden dzień (czyli słoneczny, ze słabym wiatrem i temperaturą powyżej 20 st.C.) Oby tylko ta jesień nie przeciągnęła się aż do kwietnia co byłoby możliwe gdyby trafił się taki październik jak w zeszłym roku... póki co prognozy na kolejne dni września dla pd-zach Polski są bardzo kiepskie...

plib | 2017-09-14, 21:59

Odp: We Wrocławiu najgorsza połowa września od 10 lat...

Wrzesień 2016 był we Wrocławiu ekstremalnie ciepły, więc mam nadzieję że wrzesień 2017 będzie przynajmniej bardzo zimny. Tak dla odmiany, dla każdego coś dobrego.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-09-14, 22:11

Odp: We Wrocławiu najgorsza połowa września od 10 lat...

Ja mam nadzieję, że ten typ pogody będzie panował całą zimę.

kmroz | 2017-09-14, 22:17

Odp: We Wrocławiu najgorsza połowa września od 10 lat...

jakby po takim wrześniu nadszedł jeszcze taki październik jak rok temu to by chyba połowa polskiej populacji wsiadła na traktor, rozpędziła się ile fabryka dała i buuum w drzewo. w obecnej chwili bardziej mnie dołują prognozy na przyszły tydzień niż pogoda jaka jest teraz. Gdyby na horyzoncie kilku dni była trwalsza wyżowa pogoda to by nikt się tak tym nie przejmował co panuje obecnie. cóż, wygląda na to że prognozy to tak samo jak media - czwarta władza.

pyton1990 | 2017-09-15, 01:00

Odp: We Wrocławiu najgorsza połowa września od 10 lat...

Jak czytam te wasze komentarze, to mam wrażenie że jakaś apokalipsa nastała ;) U mnie wrzesień nawet nieźle wygląda, choć z reguły to ja należę do osób gorliwie szkalujących pogodę.

alewis27 | 2017-09-15, 08:25

Odp: We Wrocławiu najgorsza połowa września od 10 lat...

@FKP ja bym zaakceptował dokładnie taką pogodę jaka jest przez całą zimę, czyli mokro ale i nie zimno, przeważnie koło 15 stopni, czasami więcej czasami zimniej (ale raczej bez mrozu, chyba że w nocy raz na ileś tam) Słowo klucz całą ZIMĘ. A nie całą jesień, całą zimę i pewnie jeszcze duża część wiosny czyli w efekcie większość roku. Nie chcę czekać na normalną pogodę do maja!!!

max, silesia alta | 2017-09-14, 21:01

okropny klimat Polski

Pozdrowienia z Turcji. Przez cały tydzień nie bylo nawet jednego obłoczka. Nasz kraj to dno klimatyczne. Duzo opadów i mało słońca, o zimnie nie wspomne.

kmroz | 2017-09-14, 20:51

a po weekendzie? opadów już mniejm, ale...

a więc przed nami trzecia i miejmy nadzieje już ostatnia w tym miesiącu (a może nawet roku ;) ) fala bardzo intensywnych opadów do nawet 50mm w 2-3 dni. pozniej od poniedziałku prognozy zapowiadają niby poprawe pogody. a raczej uspokojenie. niestety poprawy nie widać, nadal dużo chmur, prawie codziennie możliwe przelotne opady mżawki, słońca pewnie max do 3-4 godzin dziennie. No i do tego juz chłodniej, w dzień koło 15 stopni więc już jak na początku października w gruncie rzeczy :( powrotu lata nie widać, jeszcze pare dni temu prognozy dawały na to nadzieje po 20 wrzesnia ale teraz widać, że temperatura jeśli gdzies przekroczy 20 stopni to lokalnie i na max 2 dni. Dobrą wiadomością może być jedynie to, że wciąż nie widać przymrozków czy chłodów rzędu 10 stopni w dzień. I że od poniedziałku w końcu ustąpią intensywne opady - co jest jednak naturalną koleją rzeczy bo na jesieni rzadko już takowe występują. pada raczej częsta, ciągła mżawka o sile nie przekraczającej 0.5mm/h z mojej strony moge dodać, że to już trzeci miesiąc na przestrzeni roku z naprawdę parszywą pogodą. pazdziernik 2016, kwiecien 2017 i wrzesien 2017. Tylko naprawde piękna, słoneczna 3 dekada (już nawet z 15 stopnami w dzień, byle było słońce codziennie) jest w stanie uratować obraz tego września. Jak prognozy sie sprawdzą to niestety czeka nas miesiąc o podobnej beznadziejności jak październik 2016. kto wie, może limit takich miesięcy wyczerpał się na ten rok, i reszta jesieni chociaż już bez prawdziwie letniej pogody będzie przyjemna-słoneczna i względnie ciepła.

kacper mroz | 2017-09-14, 20:40

kolejny tydzien ze sloncem

w zamosciu piekna sloneczna pogoda +27po raz kolejny tylko troche wieje

Ciepło | 2017-09-14, 21:33

Odp: kolejny tydzien ze sloncem

W Zamościu było dzisiaj 25 stopni, a nie 27 st.C

abc | 2017-09-15, 10:44

Odp: kolejny tydzien ze sloncem

Zależy gdzie. Nieważne. Było po prostu ciepło. Zazdroszczę.

marchefkowyfelix | 2017-09-14, 18:36

Boże mój...

Wpis miał dotyczyć skrajnie jesiennych warunków panujących ostatnio na Mazurach, ale... Ta dzisiejsza ławica chmur sprzed pół godziny. Toż to...Tak GŁĘBOKIEGO GRANATU I SZAROŚCI, wręcz czerni...Śmiało mogę rzec - nie pamiętam, żebym kiedykolwiek w życiu widział! Niebo już wcześniej było zachmurzone, ale to zjawisko wywołało ciarki. Myślałem, że zaraz spadnie śnieg, grad, cokolwiek związanego z zimą. PRZERAŻAJĄCE!!! Jeśli ktoś kojarzy scenę z "Dnia Niepodległości" z ukazaniem się statku obcych - chmury tutaj były jeszcze ciemniejsze. Mam kilka zdjęć i film. Możliwe, że wrzucę gdzieś i dam link. "Poza tym" leje, wieje, zimno. Spadają tak katastrofalne ilości wody, że nawet po kilku godzinach alejki w parkach są pełne wielkich, głębokich kałuż, a o przejściu przez trawę nie ma mowy - wody po kostki

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-09-14, 19:21

Odp: Boże mój...

Co ty shelfa nigdy nie widziałeś? :D