17 lipca 2017, 13:28

Odczuwalnie było ponad 80 stopni. "Parno jak w saunie"

Upał jest łatwiejszy do zniesienia, gdy wilgotność powietrza jest niska. Im jest wyższa, tym jest parniej i trudniej nam się oddycha. Są miejsca na świecie, gdzie panuje prawdziwa "parówka". Na Bliskim Wschodzie temperatura odczuwalna przekroczyła 80 stopni.

Sauna

Bandar-e Mahszahr to miejscowość położona w Iranie, nad brzegami Zatoki Perskiej. Zwykle o tej porze roku panują tam iście spartańskie warunki atmosferyczne. Nie dość, że jest wyjątkowo upalnie, to jeszcze bardzo wilgotno.

Miasto ma specyficzne położenie. Od północy i wschodu dociera nad nie spalone słońcem pustynne powietrze ogrzane do temperatury przekraczającej 40 stopni, zaś od południa, czyli znad wód Zatoki Perskiej, napływa bardzo wilgotna masa. Pod koniec lipca 2015 roku nastąpiło nałożenie się tych zjawisk w formie trudnej do zniesienia dla zwykłego śmiertelnika.

Warunki okazały się skrajne nawet dla tamtejszych, zahartowanych mieszkańców. Późnym popołudniem temperatura powietrza wynosiła w cieniu 46 stopni, zaś wilgotność względna sięgnęła 47 procent. To oznacza, że temperatura odczuwalna wyniosła aż 74 stopnie i była jedną z najwyższych w historii pomiarów.

Absolutny rekord najwyższej temperatury odczuwalnej padł w mieście Zahran w Arabii Saudyjskiej, gdzie 8 lipca 2003 roku odnotowano 81 stopni. Stało się tak dlatego, że temperatura powietrza wyniosła 42 stopnie, a wilgotność względna 69 procent.

Zupełnie jak w saunie lub motylarni

Trudno jest nam sobie wyobrazić temperaturę odczuwalną rzędu 70 czy 80 stopni. Można jej doświadczyć np. wybierając się do motylarni w ogrodzie zoologicznym w Gdańsku, Łodzi czy we Wrocławiu. Jednak nawet tam nie jest aż tak parno.

Temperatura w takim pomieszczeniu utrzymuje się na stałym poziomie 28 stopni, a wilgotność sięga 80 procent. Nie ma najmniejszego podmuchu wiatru. Temperatura odczuwalna wynosi więc 32 stopnie, a więc daleko jej do wartości z Iranu czy Arabii Saudyjskiej.

Schmetterlingshaus

Znacznie bliższe warunki panują w saunie. W saunie parowej temperatura dochodzi do 55 stopni, a wilgotność do 40 procent. Wobec tego temperatura odczuwalna może przekraczać 100 stopni. Jest jednak jedno ale. Otóż w takiej saunie przebywać można tylko przez kwadrans, tymczasem Irańczycy musieli się zmagać z tropikalnym żarem przez kilka godzin i to dzień w dzień.

W dodatku męczyli się wszyscy mieszkańcy, w liczbie ponad 150 tysięcy, a przecież sauna przeznaczona jest tylko dla zdrowych, a nie cierpiących na choroby układu oddechowego czy też krążenia. Takie warunki dla osób powyżej 60. roku życia mogą się okazać tragiczne w skutkach.

Pustynia gorętsza od dżungli

Wbrew temu, co mogło by się wydawać. To właśnie w krajach Bliskiego Wschodu, a nie w równikowej dżungli panują warunki niczym z sauny. Dzieje się tak dlatego, że w Amazonii temperatura powietrza jest dużo niższa od tej notowanej na obszarach pustynnych.

Desert

Podczas, gdy na pustyni grunt ogrzewa się intensywnie i ociepla powietrze, w dżungli ciepło pochłaniane jest przez roślinność, a w jej cieniu bywa dużo chłodniej. Nawet więc przy bardzo dużej wilgotności, temperatura odczuwalna nie osiąga wartości z Iranu czy Arabii Saudyjskiej.

Jak gorąco potrafi być w Polsce?

W Polsce najwyższą temperaturę odczuwalną notujemy zazwyczaj nad morzem. Jednak nigdy nie była ona aż tak ekstremalna, jak na Bliskim Wschodzie. Po pierwsze Bałtyk ogrzewa się do najwyżej nieco ponad 20 stopni i to na krótko oraz wyłącznie w swej warstwie powierzchniowej. Po drugie nad morzem temperatura zazwyczaj jest najniższa spośród innych obszarów nizinnych.

Podczas fal upałów powietrze jest bardzo suche, bo wieje z południa, zanika więc wilgotna i chłodna bryza morska. Parno może być tylko podczas nadciągającej burzy, ale zwiększone zachmurzenie obniża temperaturę. Odczuwalnie więc nigdy nie było więcej niż 40 stopni.

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

18 października 2017, 00:00

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

26 stopni w cieniu. Tylko krok do rekordu ciepła dla października

17 października 2017, 08:02

Na babie lato w takim wydaniu czekaliśmy z utęsknieniem. Termometry niemal w całym kraju pokazały powyżej 20 stopni, a miejscami nawet do 26 stopni, i to przy błękitnym, wolnym od chmur niebie. Tylko krok dzieli nas od rekordu ciepła. Jak długo utrzyma się taka aura?

miniatura

Ophelia najbardziej ekstremalnym żywiołem w Irlandii od 56 lat

17 października 2017, 07:21

Na Wyspach Brytyjskich rozpoczęło się wielkie sprzątanie po ex-huraganie Ophelia, który okazał się w Irlandii najbardziej ekstremalnym zjawiskiem pogodowym od 56 lat. Najwięcej zniszczeń poczyniły huraganowe podmuchy wiatru. Niestety, zginęły 3 osoby.

miniatura

Ophelia przechodzi nad Wyspami Brytyjskimi. Zginęły 3 osoby

16 października 2017, 18:55

Jeszcze nigdy we wschodniej części Atlantyku nie był tak potężnego huraganu. Ophelia pobiła rekord i przechodzi teraz nad Wyspami Brytyjskimi przynosząc tam ulewy i wichury, a na morzu potężny sztorm. W Irlandii, gdzie wiatr osiągnął 191 km/h, zginęły 3 osoby.

miniatura

Prognoza 16-dniowa: Co w pogodzie do końca października?

15 października 2017, 13:11

Przed nami druga połowa października. Co nam przyniesie w pogodzie? Czy będzie ciepło i słonecznie, jak przystało na złotą polską jesień? A może aura będzie kaprysić i przyniesie ponure, mokre, wietrzne i zimne dni? Sprawdźmy prognozę 16-dniową.

Komentarze

Dodaj komentarz

Maniek | 2017-07-18, 10:14

zimno nie jest zle a upały już tak

Człowiek może i jest przystosowany do klimatu srodziemnomorskiego ale u nas takiego nie ma a wielu wręcz marzy o tropikach typu Tajlandia. Czyli duszno i parno.im gorecej tym lepiej...tylko jak pracować w takich warunkach.Piszesz o cywilizacji ale jakoś to na Północy są kraje bogate a te z południa są biedne. I nie chodzi mi o zimno arktyczne. Jesteśmy ludem Północy. I czy Wam się to podoba czy nie mnie to odpowiada. Klimat angielski nie jest zimny tylko są temperatury rzędu 20 stopni latem i starczy. I osobiście ja czekam zawsze na koniec lata bo dla mnie jest po prostu za gorąco. I jeśli marzniecie i jest Wam wiecznie zimno to może po prostu jesteście słabi. Poczytajcie-to tkanka mięśniowa grzeje a nie tłuszcz. Dlatego kobietom jest zimno bo mają mniejszą od mężczyzn tkankę mięśniową. Skandynowie są ludami zdrowymi choć żyją w zimnie. Jak zresztą większość Germanow którzy są zdrowi i silni. to ze Tobie jest u nas zimno to nie wina klimatu.

Bromcik | 2017-07-18, 12:19

Odp: zimno nie jest zle a upały już tak

"to ze Tobie jest u nas zimno to nie wina klimatu." No tak. Średnia temp. w skali całej Polski, roczna, wynosi 7-9*C. Sorry amigo, ale tyle to ja mam w lodówce. Tak, to jest perfidna wina zimnego klimatu, a jestem grubej kości facet. Skóra to skóra - każda odczuwa temperaturę tak samo, a ty zakłamywaniem rzeczywistości tego nie zmienisz. Możesz sobie coś wmawiać, ale pewnych faktów nie zmienisz! "Piszesz o cywilizacji ale jakoś to na Północy są kraje bogate a te z południa są biedne" Tutaj sprawa już całkowicie rozbija się o politykę międzynarodową, dyktowaną przez nowojorskie i europejskie banki, także nie ma całkowicie sensu łączyć tego z jakimkolwiek tematem o klimacie. "I czy Wam się to podoba czy nie mnie to odpowiada" Jeżeli lubisz zimno, twój problem. Każdy ma do tego prawo. "Klimat angielski nie jest zimny tylko są temperatury rzędu 20 stopni latem i starczy" Tak - klimat angielski jest zimny, stosunkowo przez cały rok. Zima jest łagodna, ale zimnica to zimnica. Mróz to mróz. "Poczytajcie-to tkanka mięśniowa grzeje a nie tłuszcz" Wierutna bzdura. Przeczysz sam sobie.

Darek Wuk | 2017-07-18, 15:37

Odp: zimno nie jest zle a upały już tak

" Skandynowie są ludami zdrowymi choć żyją w zimnie." Ty chyba w życiu Skandynawów nie widziałeś. Nie mówiąc o tym że mają całkowicie zrytą psychę, to jeszcze pełno schorzeń typu za krótka noga, jedno oko wyżej drugie niżej, pełno dałnów itp. Kuzyna dziecko chodziło do szkoły w norwegi to 50% dzieci jest niezdolna do normalnych lekcji Wuefu. " Jak zresztą większość Germanow którzy są zdrowi i silni." Jak są tak silni to czemu nie brylują w strongmenach, armwrestlingu, trójboju siłowym, podnoszeniu ciężarów ?

Pan Vac | 2017-07-18, 20:09

Odp: zimno nie jest zle a upały już tak

Biedę to masz na Północy - w Rosji i Białorusi:)

Bromcik | 2017-07-17, 23:40

Upały, a zimno.

Śmieszą mnie te wasze kłótnie na temat zimna i upałów/co jest lepsze od drugiego. Wiadomo od zarania dziejów, że upał jest 100 razy lepszy od jakiegokolwiek zimna. Człowiek fizycznie jest przystosowany do co najmniej klimatu śródziemnomorskiego, dlatego początki świata zaczęły się w ciepłej Jerozolimie, Rzymie, Atenach, a nie w zimnej Warszawie. Jak się świat tworzył, w Polsce panowały warunki nie do jego tworzenia. Gdyby nie cieplutkie mieszkanka, centralne ogrzewanie, ubrania grubymi nićmi szyte czy inne wynalazki nowoczesnej nauki - nie byłoby szans żyć w tak zimnym klimacie, jak klimat polski. Uzmysłówcie to sobie, że bez ogrzewania, bez mieszkań, bez ciepłej odzieży nie przeżylibyście w tym parszywym, pochmurnym, obrzydliwie zimnym polskim klimacie, a w takiej Grecji czy Jerozolimie, Rzymie byłoby to możliwe. Prosta rzecz. Ci, co nie lubią upałów niekoniecznie mają nadwagę(większość ich nie lubi jednak dlatego, że mają nadmiar tkanki tłuszczowej lub cierpią na różnego rodzaju schorzenia), ale nie są przystosowani do Słońca czy wysokich temperatur i jest do całkowicie zrozumiałe - dlaczego? A no dlatego, że w Polsce przeważa ZIMNO przez cały rok, a ciepło to tylko niestety ulotna chwila w polskim zimno-chłodnym klimacie. Ten rok już przekracza wszelkie granice możliwości. Jest non stop zimno i poniżej normy. Ten rok to jest zimna patologia. Mało dni gorących , a o upalnych to nawet szkoda wspominać, bo ich praktycznie w ogóle nie było, za to patologiczne spadki poniżej 20*C miały miejsce i to bardzo często oraz na przeważającym obszarze naszego zimnego kraju. Pozdrawiam.

Zimny Leszek | 2017-07-18, 06:16

Odp: Upały, a zimno.

Bzdury wierutne - moze w dawnych czasach ale nie w nowoczesnej gospodarcze , dlaczeog najbogatsze rejony swieta to klimat raczej umiarkowany niz wielkie upaly - a Chiny, czy azaj poludniowowschodnia rozwinely sie dopiero gdy wynaleziono klime

Meteo | 2017-07-18, 08:02

Odp: Upały, a zimno.

Jakie zimno? Od połowy maja niewiele było zimna! Problemem jest nie temperatura, a zdecydowanie za duża liczba dni z opadem.

Bromcik | 2017-07-18, 09:24

Odp: Upały, a zimno.

@Zimnyleszek Początki cywilizacji sięgają ciepłej Grecji, Rzymu czy Jerozolimy, czy tego chcesz, czy nie. Nie bez kozery Polska ma tylko 1000 lat, a Grecja czy Włochy są o wiele starsze. W dawnych czasach niemożliwe byłoby rozwinięcie się cywilizacji w np. zimnej Polsce, bo ludzie by powymarzali z zimna. Do upałów można się przyzwyczaić i nawet, jakby przyszło mi żyć w takiej parnej Malezji - wolałbym tam żyć, niż marznąć przez 9 miesięcy w jakimś zimnym kraju, w np. Polsce. Klimatyzacja jest niepotrzebna, gdy człowieka nie stać i musi być zahartowany. Nie każdy ma klimę w upalnych krajach. @Meteo Zdecydowanie największym problemem polskiego klimatu jest zbyt niska temperatura przez 9 miesięcy, a często nawet i lata potrafią być chłodne. Przykład masz w tegorocznym lipcu, bo tego czegoś latem nie można nazwać. Opady przy tym to mały pikuś. Śledzę twoje wpisy i gloryfikujesz zimne lato, co wiele o tobie mówi. Jakbyśmy jeszcze zbyt mało mieli zimna na Podlasiu haha, chłopie. :-) Ideał lata to lato włoskie, hiszpańskie, greckie, a od biedy i rumuńskie, bułgarskie i bałkańskie. Polskie lato dla mnie jest zdecydowanie za słabe. Ja nie mówię, że ma być dzień w dzień 25-30*C, ale żeby lato było w miarę normalne. U nas to jest tragedia, a na Pomorzu to ultra-dramat.

Meteo | 2017-07-18, 09:54

Odp: Upały, a zimno.

Tak: ostatnio promuję chłodne lato, ale jak śledzisz wpisy to wiesz, że też piszę o tym, że jakby było gorąco ale słonecznie przy niskiej wilgotności to też bym taką pogodą nie pogardził. A tak w ogóle to na razie w Białymstoku średnia lipca to 16 stopni, czyli 2 stopnie poniżej przeciętnej. Czy 2 stopnie to znowu taki chłód? Moim zdaniem nie! A idą gorące dni i wcale się nie zdziwię jak ostatecznie lipiec wyjdzie powyżej średniej.

Obserwator | 2017-07-18, 11:31

Odp: Upały, a zimno.

@Bromcik dobrze prawisz. Zaraz ci zimnoluby wyskoczą, że można przecież się ubrać i jest OK. Taak? To niech ktoś spróbuje np jeździć na rowerze przy -10*C (odczuwalna -20*C). Sama przyjemność, nie? Truchtanie już odrobinę lepsze, ale nadal bardzo wychładza organizm, w końcu oddycha się temperaturą 30 - 40*C niższą od optymalnej. Jednocześnie z powodu ciuchów się go przegrzewa (nie, nie ma tu żadnych kompromisów. Ubierzesz się za lekko - będzie piździć w spoczynku. Ubierzesz za mocno - będziesz się pocił przy wysiłku. Ciuchy to dodatkowa rezystancja termiczna i fizyki się nie oszuka). Jazda na nartach? Trzeba być uszczelniony na maxa, aby nawet 1% ciała nie wystawał. Zresztą jak jest - każdy widzi. W lecie jest w plenerze 2 rzędy wielkości więcej ludzi niż z zimie i o czymś to świadczy.

Bromcik | 2017-07-18, 12:12

Odp: Upały, a zimno.

@Meteo Umówmy się, że średnia temp. 16*C to jakaś jawna kpina i to w rzekomo "najcieplejszym" miesiącu w roku. Przy 16*C jest w miarę normalnie, ale ciut chłodno. Mamy najcieplejszy miesiąc w roku i oczekuję średniej co najmniej 20*C... Gdzie my żyjemy, na Islandii? @Obserwator Wiesz doskonale, że podzielam Twoje poglądy. Jesteśmy zgodni co do tego, że zimnoluby to hipokryci. Jak takie kozaki z nich i dziwią się że my ciepłolubni narzekamy (matko Boska - gdzie nam przyszło żyć) w tym zimnym klimacie, gdzie średnia roczna to marne 7-9*C to niech w styczniu nie ocieplają mieszkań. Zobaczymy wtedy, czy nie zmarzną. Człowiek fizycznie jest przystosowany do klimatu izraelskiego, hiszpańskiego, włoskiego czy tureckiego. Amen.

Meteo | 2017-07-17, 22:12

Kolejne beznadziejne lato

To że czasem mi się chce chłodnego lata nie oznacza że mi się chce permanentnych deszczów. 20 stopni w dzień i poniżej 10 w nocy przy pogodnym niebie i 1 dzień na 5 z chmurami i deszczem przy 15 stopniach daje zaledwie 6 dni z opadami w miesiącu. A w Polsce jest normalne ok.15 dni z opadami latem. Co drugi dzień deszcz. Makabra. A od miesiąca pada prawie codziennie.Niech będzie lato islandzkie, niech będzie greckie, ale niech przestanie wreszcie padać. Na opady jest czas przede wszystkim w półroczu chłodnym.

Veldrin | 2017-07-17, 23:42

Odp: Kolejne beznadziejne lato

Raczej beznadziejny lipiec, bo czerwiec był niezły - tak jak i rok temu, kiedy to czerwiec okazał się najlepszym letnim miesiącem (wrzesień był lepszy, ale zalicza się do jesieni). To jest ostra patologia, że wrzesień 2016 był lepszy pod każdym względem od obecnego czegoś, co udaje lipiec. Taka pogoda jak obecnie to powinna być w maju lub na początku czerwca, a nie w środku lata. Zresztą o czym tu w ogóle mówimy, takie tmax jak 15-16 stopni nawet na koniec LUTEGO lub w GRUDNIU się potrafią zdarzać. Taki mamy paskudny klimat, że (rzekomo) najcieplejszy miesiąc w roku podczas ochłodzeń przynosi tmax rodem z ociepleń z miesięcy zimowych... Permanentne zimno, do tego jakiś majo-wrzesień zamiast lipca - typowy polski klimat. Liczę, że wrzesień 2017 będzie taki sam jak ten rok temu, przynajmniej w jakimś stopniu wynagrodzi to brak lipca 2017.

podlasianin | 2017-07-18, 07:49

Odp: Kolejne beznadziejne lato

znając życie w listopadzie przestanie padac i codziennie będą wisieć żałosne stratusy aż do połowy marca...

Darek Wuk | 2017-07-18, 08:07

Odp: Kolejne beznadziejne lato

Nawet Maj 2016 był lepszy od obecnego Lipca. Druga połowa Maja 2017 także lepsza niż obecny Lipiec. W Lipcu lipa. Może Sierpień przyniesie upały, a Wrzesień gorąc i słońce.

Impuls | 2017-07-17, 18:21

E tam...

32 st. z wilgotnością 64% to warunki idealne. Jest ciepło, a potem mogą pojawiać się burze, /niestety, to nie w naszym klimacie.

Fan klimatów atlantyckich | 2017-07-17, 22:45

Odp: E tam...

To zbieraj kasę na przeprowadzkę, bo w Polsce na szczęście takiego klimatu się nie doczekasz.

marchefkowyfelix | 2017-07-17, 17:10

otóż to

Śmieję się toteż, gdy czytam jak kilka osób narzeka na "niepsyjemnom palność" w okresach podwyższonej temperatury + opady :-) Dla młodego, zdrowego człowieka taka aura panująca w Polsce KILKA RAZY DO ROKU powinna być wręcz przyjemnością!!!

Fan klimatów kontynentalnych | 2017-07-17, 18:28

Odp: otóż to

Dokładnie. Jaka była największa temperatura odczuwalna w Polsce? Polska jest krajem wilgotnym, ale powyżej 25 stopni rzadko mamy pogodę mocno wilgotną. Burze termiczne występują przy także i niskiej wilgotności.

Darek Wuk | 2017-07-17, 20:20

Odp: otóż to

"Polska jest krajem wilgotnym, ale powyżej 25 stopni rzadko mamy pogodę mocno wilgotną." Na Pomorzu często jest wilgotno nawet przy 25 st, a nawet przy większych temp.

Pawlos | 2017-07-17, 23:10

Odp: otóż to

@marchefkowyfelix: Bo przecież w tym kraju są sami młodzi i zdrowi ludzie, i pewnie jeszcze do tego piękni. Szkoda gadać, ręce opadają.

Fan klimatów kontynentalnych | 2017-07-18, 18:29

Odp: otóż to

@Darek Wuk Porównaj sobie pogodę w Polsce, z pogodą w Kambodży, Wietnamie czy choćby w Waszyngtonie.

Darek Wuk | 2017-07-17, 16:28

odczuwalna w Polsce

"Podczas fal upałów powietrze jest bardzo suche, bo wieje z południa, zanika więc wilgotna i chłodna bryza morska. Parno może być tylko podczas nadciągającej burzy, ale zwiększone zachmurzenie obniża temperaturę. Odczuwalnie więc nigdy nie było więcej niż 40 stopni." Widzę jakąś niekonsekwencję. Skoro w środkowo-zachodniej Polsce było w 94 r. 40 st., a wilgotność ok 60 % to przecież odczuwalna była większa jak 40 st. Przecież rekord świata był przy 42 st. i 70% wilgotności więc różnica nie jakaś wielka.

alewis27 | 2017-07-18, 08:15

Odp: odczuwalna w Polsce

W sierpniu 1992 w Szczecinie było 37 stopni przy punkcie rosy prawie 30 z tego co kojarzę. To była chyba najwyższa temperatura mokrego termometru w PL.

Maniek | 2017-07-17, 16:20

Do obserwatora

No ja nie mam nadwagi i jestem generalnie raczej z tych mocno zbudowanych i upały też mi przeszkadzają. To jest raczej tak, że to ciepłolubni nie mają czym sie chwalić bo zdrowy organizm tak łatwo nie marznie. I śmieszy mnie gdy w Polsce tacy ludzie wiecznie narzekają na pogodę, że za zimno. Do Afryki się przenieś. Tu jest klimat umiarkowany.

Veldrin | 2017-07-17, 19:11

Odp: Do obserwatora

Klimat umiarkowany to jest tylko z nazwy, ogólnie rzecz biorąc jest po prostu zimny. Nie skrajnie zimny, ale właśnie tak umiarkowanie zimny. Ciepłe miesiące w całości mamy zazwyczaj tylko trzy, czasem częściowo dochodzą maj i wrzesień. Zimnych za to mamy mnóstwo, zaczynając od patologicznych styczniów, w których nie da się normalnie funkcjonować (wieczna ciemność + temperatury sprzyjające niedźwiedziom polarnym), idąc przez nieco przyjemniejsze grudnie (głównie przez Święta) i lute (dłuższe dni, coraz mniejsza szansa na mroźną patologię), często pochmurne i byle jakie marce i listopady i, jak się okazuje, październiki i kwietnie z wielkim potencjałem na przyniesienie zimna, a nawet białego syfu. Optymalną temperaturą dla człowieka są okolice 20 stopni. Ile miesięcy stale przynosi takie temperatury? No właśnie. Nawet zakichany lipiec (czyli najcieplejszy miesiąc w tym zimnym klimacie) nie daje rady i są spadki do żałosnych 15 stopni, co w prawdziwie umiarkowanym klimacie (gdzie powinien być okres STAŁEGO ciepła) występować nie powinno w ogóle od lipca aż do początku września.

Obserwator | 2017-07-17, 23:15

Odp: Do obserwatora

@Maniek przez moje zahartowanie ubieram zazwyczaj 1 ciuch mniej niż moi znajomi. Wiele razy jeździłem po górach przy temp. w granicach 0*C w koszulce i spodenkach (podczas podjazdu rzecz jasna). Mimo tego uważam, że 15*C w lato to istna patologia, a 20*C to chłód, a cały klimat jest zimny. Wybacz, ale średnia roczna rzędu 8*C to warunki niemal jak w lodówce. Względne ciepło mamy przez 3 miesiące, 2 miesiące są umiarkowane, a 7 mroźnych lub zimnych. Takiego czegoś nie da się nazwać dobrym do życia klimatem...

Grzegorz Konin | 2017-07-17, 23:41

Odp: Do obserwatora

Veldrin bardzo dobrze powiedziane, a raczej napisane. Popieram w 100%.

Obserwator | 2017-07-17, 13:53

A u nas lament jak jest 25*C i 75%

U nas zimnoluby potrafią lamentować jak już temp. przekroczy 25*C i to nie tylko przy wysokiej wilgotności, ale też normalnej. No ale jak się ma 30kg nadwagi, to mnie to w sumie nie dziwi.

Grzegorz Konin | 2017-07-17, 15:04

Odp: A u nas lament jak jest 25*C i 75%

Racja. Założę się, że Ci którzy narzekają na ciepło mają sporą nadwagę lub jakieś problemy psychiczne.

alewis27 | 2017-07-17, 15:09

Odp: A u nas lament jak jest 25*C i 75%

Bo 75% wilgotności przy 25C to nie są przyjemne warunki. Do wytrzymania? Jasne. Przyjemne? NIE! Podobnie z upałami. Nic mi się przecież nie stanie jak przez miesiąc będzie 30-35 stopni. W mieszkaniu będzie za gorąco, spanie będzie trochę utrudnione ale suma sumarum włos mi z głowy przez to nie spadnie. To, że coś wytrzymam, nie znaczy że to LUBIĘ. Prawda, panie ROWERZYSTO PRZY MINUS 15 STOPNIACH W ZIMIE?

Iron from Ice | 2017-07-17, 15:35

Odp: A u nas lament jak jest 25*C i 75%

U nas ciepłoluby potrafią lamentować jak już temp. obniży się poniżej 15*C. No ale jak się jest murzynem z 30kg niedowagi, to mnie to w sumie nie dziwi.

Veldrin | 2017-07-17, 15:57

Odp: A u nas lament jak jest 25*C i 75%

Skrajne zimnoluby to marudzą nawet jak tmax przekracza 20 stopni, bo chcieliby mieć przez całe lato 15 stopni i 0 w nocy.

agaols | 2017-07-17, 17:26

Odp: A u nas lament jak jest 25*C i 75%

Zakoduj sobie wreszcie w głowie, że wcale nie trzeba mieć nadwagi, żeby nie lubić upałów. Życzę Ci, żebyś nigdy nie musiał zmagać się z problemami z sercem. Upał dla takich ludzi to spory problem, ale Ciebie pewnie to nie obchodzi.

dorka | 2017-07-17, 19:41

Odp: A u nas lament jak jest 25*C i 75%

do obserwatoar: obserwator z ciebie żaden, za to zwyczajny cham. Jestem szczupała, wysporotowana , a upałów nie lubię i źle się w nich czuję. Ludzie starsi, z probleami z krążeniem itp, - dla tych ludzi to poważny problem. A dla mnie męczęnie się w palącym słońcu, nadmierne pocenie, podróżowanie komunikacją miejską, czesto w temp. i z zapachami trudnymi do zniesienia, itd itp - wszystko to mało przyjemne i nie lubię, nie znoszę upałów.

Christian Slaughter | 2017-07-17, 22:53

Odp: A u nas lament jak jest 25*C i 75%

Naprawdę chciałbym się spotkać z takim Obserwatorem i zobaczyć jakiż to on jest człowiek wysportowany, szczupły i zdrowy, odporny na wysiłek fizyczny, na upały :) Nie trzeba mieć 30kg nadwagi i nikt też nie mówi, żę umrze zaraz przy 30 stopniach. Nie kumasz bratku, że ktoś pisze, że nie lubi upałów i lubi gdy jest chłodno? naprawdę nie potrafisz zrozumieć słowa: lubi, nie lubi? Widzisz różnicę między "nie lubię", a "nie wytrzymam"? Na razie to ty narzekasz najwięcej, gdy jest mniej niż 25 stopni. Ty wylewasz żale codziennie. Jeszcze ta obsesja na punkcie nadwagi osób nie lubiących upałów. Większość mieszkańców północy nie lubi upałów...każdy pewnie ma nadwagę. Amerykanie uwielbiają upały, Meksykanie uwielbiają upały a to są najgrubsze narody na Świecie. Ludzie nie znoszący upałów mają często świetną kondycję. Te lato jest jak na razie git. Nie ma upałów, a jak się zdarzą to cóż...ja wytrzymam. Nie będę zadowolony, ale przezyję. Ty do tej pory napisałeś już o tym, ze ci zimno chyba tysiąc komentarzy. Na razie ten rok nie jest poniżej normy, a Tobie wiecznie zimno. GO będzie u szczytu, a Ty nadal będziesz marudził, bo tłuszcz ci się nie będzie smażył na ciele. Ty może marzniesz, bo masz słabą kondycję, gdy jest zimno nie masz siły biegać, aby się rozgrzać. Ja gdy jest zimno, to biegam :)

Glacier | 2017-07-17, 23:04

Odp: A u nas lament jak jest 25*C i 75%

Ja mam lekką niedowagę i też źle znoszę wyższe temperatury, tymczasem moja matka z nadwagą lubi upały i wiecznie jej zimno.

Pawlos | 2017-07-17, 23:06

Odp: A u nas lament jak jest 25*C i 75%

@Iron from Ice: Lamentują nawet jak jest poniżej 20*C, a zimą jak jest -1*C i spadnie 1 cm śniegu, to już dla nich apokalipsa.

Obserwator | 2017-07-17, 23:09

Odp: A u nas lament jak jest 25*C i 75%

Widzę, że zimnolubni nie potrafią nawet odróżnić 25*C, o których pisałem od upałów. @alewis27 widzisz różnicę między 25 (DWADZIEŚCIA PIĘĆ) stopniami, a 35*C? Bo 35*C w najcieplejszym okresie roku to 10*C anomalii, podobnie jak -15 w styczniu. Chciałbym ciebie widzieć co robisz przy -15 poza siedzeniem w mieszkaniu i grzaniem na maxa @Iron from Ice 15*C w 2. połowie lipca to 10*C poniżej normy, więc jest o co lamentować. To po prostu patologia. 15*C w styczniu to coś pięknego i złego słowa nie powiem. @dorka kolejna, która nie odróżnia 25*C od upałów... Poza tym przez ile godzin masz te upały, jeśli już się pojawią? Gdy jest 20*C w najcieplejszym momencie dnia, to często o 20 jest już 15-16*C, czyli trzeba mieć bluzę. W lato łazić w bluzie, to tak jak w zimie w krótkim rękawku... @Christian Slaughter tak, jestem wysportowany. 10000km rocznie na rowerze to nie przelewki. Tętno spoczynkowe ok 40. Widać cztery litery cię zabolały skoro napisałeś taki elaborat. A texty o GO byś sobie darował. Katastrofa się zbliża wielkimi krokami, nie? Będziemy się palić żywcem i to rzecz jasna przez C02... A 'lubienie' chłodu zalatuje taką samą hipokryzją jak to, że lubię upały po 50*C, a będę siedział wtedy w pokojach z klimą...

Grzegorz Konin | 2017-07-17, 23:44

Odp: A u nas lament jak jest 25*C i 75%

Zimnoluby nie narzekają bo mają swoją pogodę przez zdecydowaną większość roku.

Patryk | 2017-07-18, 08:23

Odp: A u nas lament jak jest 25*C i 75%

I bardzo dobrze od 2 lat wracają normalne polskie wakacje a nie to co było w 2015 roku Będę z całego serca kibicował żeby tak zostało Po cichu liczę na mroźną i śnieżną zimę

Suchoman | 2017-07-18, 09:06

Odp: A u nas lament jak jest 25*C i 75%

@dorka No to dlaczego ciągle mieszkasz w tym miejskim syfie? Przenieś się na wieś i będziesz mieć dużo lepiej

Bromcik | 2017-07-18, 09:36

Odp: A u nas lament jak jest 25*C i 75%

@Patryk Kibicujesz mrozom w zimie, a negujesz upały? Trochę zalatuje hipokryzją. Bądź konsekwentny i dopinguj również upały. Lubisz mróz, a nie cierpisz upałów. To i to "skrajności". Trochę dziwne podejście. To coś, co teraz mieni się lipcem, na pewno nie jest "normalnym, polskim latem", jak to określiłeś. @Suchoman Nie każ jej przeprowadzać się na wieś, bo tam zamarznie. Ja nawet mieszkając w MWC w bloku marznę w tym zimnym polskim klimacie cały rok, a co dopiero mówić o mieszkaniu na wsi. W falach mrozu to jest istna katorga. W Polsce zdecydowanie nie opłaca się mieszkać na wsi. W zimie to "hardkor".

Obserwator | 2017-07-18, 11:17

Odp: A u nas lament jak jest 25*C i 75%

@Patryk jak dorośniesz i nie będziesz już mieszkał z rodzicami, a do pracy będziesz musiał dojeżdżać autem, to zmienisz zdanie co do śnieżnej zimy. Jak nie będziesz mógł wyjechać z domu, bo lokalne drogi nieprzejezdne, to odwidzi ci się mroźna, śnieżna zima.