7 maja 2017, 11:15

Prognoza 16-dniowa: Od mrozu i śniegu aż po przyjemne ciepło

Czy kolejne dni maja przyniosą nam wreszcie suchą, słoneczną i ciepłą pogodę czy w dalszym ciągu będzie się chmurzyć, często padać i wiać zimnem z północy. Czy "zimni ogrodnicy" przyniosą przymrozki? Sprawdźmy najnowszą prognozę na 2 tygodnie.

Jeśli liczycie na słoneczną i bardzo ciepłą pogodę w maju, to możecie się zawieść. Pogoda w dalszym ciągu będzie kaprysić. Czeka nas duże ochłodzenie, które przyniesie nocne i poranne przymrozki, a miejscami nawet opady śniegu. Krajobrazy znów mogą się zabielić.

Następne 2 tygodnie miną głównie pod znakiem chmurzącego się nieba i częstych opadów deszczu, które będą skutecznie obniżać temperaturę odczuwalną, nawet wtedy, gdy termometry będą pokazywać ponad 20 stopni. Niestety, czeka nas nijaki maj pod względem pogody, który raczej tylko alergikom wyjdzie na dobre.

Poniedziałek, 8 maja:

Początek tygodnia zapowiada się nieprzyjemne, w całym kraju przydadzą się parasole, bo będzie padać. Najpierw padać będzie na zachodzie i północy, a następnie także na południu i wschodzie kraju. Znów zacznie się nasilać wiatr, który zmieni kierunek na północy i przyniesie nam ochłodzenie. Termometry w najcieplejszym momencie dnia pokażą poniżej 10 stopni na północy i nieco powyżej 15 stopni na południu.

Wtorek, 9 maja:

Po poranku pełnym przymrozków, które mogą poczynić szkody w ogrodach i sadach, zapowiada się zimny, deszczowy i wietrzny dzień. Powietrze będzie płynąć nad Polskę znad Arktyki, a to oznacza, że nigdzie temperatura nie przekroczy 10 stopni. W strugach deszczu i przy silniejszym wietrze będzie nam bardzo zimno.

Środa, 10 maja:

W połowie tygodnia niebo wreszcie zacznie się rozpogadzać, a opady ustawać, początkowo na południu, a potem także w głębi kraju. O poranku nadal w wielu miejscach spodziewamy się przymrozków, które mogą być duże i powodować szkody w uprawach. Po południu temperatura sięgnie na ogół kilkunastu stopni.

Czwartek, 11 maja:

W dalszym ciągu słonecznie i bez opadów w całej południowej połowie kraju. Padać będzie na północy. Temperatura nadal będzie rosnąć, najszybciej w województwach południowych, gdzie dojdzie do 20 stopni.

Piątek, 12 maja:

Przed weekendem zmiana aury, na północy rozpogodzi się, a zachmurzy, zacznie padać i grzmieć na południu. Temperatura coraz przyjemniejsza.

Sobota, 13 maja:

Podczas weekendu aura będzie kaprysić. Nie mamy co liczyć na bezchmurne niebo, ani też dłuższe chwile ze słońce. Często będzie padać, a pomiędzy kolejnymi falami deszczu będzie się co najwyżej przejaśniać.

Niedziela, 14 maja:

Temperatura umiarkowana, a przy tym deszcze i burze. Nie tego chcemy w weekend.

Poniedziałek, 15 maja:

Początek tygodnia, choć ciepły, zapowiada się wilgotno. Będą przejaśnienia i rozpogodzenia.

Wtorek, 16 maja:

Jeszcze więcej chmur i jeszcze więcej deszczu, który może być połączony z burzami.

Środa, 17 maja:

Bez zmian w aurze, nadal będzie się chmurzyć i padać.

Czwartek, 18 maja:

Wrócą różnice w temperaturze, nawet o 10 stopni. Opady i burze nawet na chwilę nie ustąpią.

Piątek, 19 maja:

Deszcze i burze nas nie opuszczać. Temperatura bez rewelacji.

Sobota, 20 maja:

W weekend ochłodzenie i to spore. Przy padającym deszczu znów zrobi się nam zimno.

Niedziela, 21 maja:

Nic gorszego na wolne dni zdarzyć się nie może. Zimno, deszczowo i wietrznie. Gdzie ta wiosna?

Poniedziałek, 22 maja:

Końcówka prognozy nieco cieplejsza, ale na ustąpienie opadów nie ma co liczyć.

Źródło:

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

18 października 2017, 00:00

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

26 stopni w cieniu. Tylko krok do rekordu ciepła dla października

17 października 2017, 08:02

Na babie lato w takim wydaniu czekaliśmy z utęsknieniem. Termometry niemal w całym kraju pokazały powyżej 20 stopni, a miejscami nawet do 26 stopni, i to przy błękitnym, wolnym od chmur niebie. Tylko krok dzieli nas od rekordu ciepła. Jak długo utrzyma się taka aura?

miniatura

Ophelia najbardziej ekstremalnym żywiołem w Irlandii od 56 lat

17 października 2017, 07:21

Na Wyspach Brytyjskich rozpoczęło się wielkie sprzątanie po ex-huraganie Ophelia, który okazał się w Irlandii najbardziej ekstremalnym zjawiskiem pogodowym od 56 lat. Najwięcej zniszczeń poczyniły huraganowe podmuchy wiatru. Niestety, zginęły 3 osoby.

miniatura

Ophelia przechodzi nad Wyspami Brytyjskimi. Zginęły 3 osoby

16 października 2017, 18:55

Jeszcze nigdy we wschodniej części Atlantyku nie był tak potężnego huraganu. Ophelia pobiła rekord i przechodzi teraz nad Wyspami Brytyjskimi przynosząc tam ulewy i wichury, a na morzu potężny sztorm. W Irlandii, gdzie wiatr osiągnął 191 km/h, zginęły 3 osoby.

miniatura

Prognoza 16-dniowa: Co w pogodzie do końca października?

15 października 2017, 13:11

Przed nami druga połowa października. Co nam przyniesie w pogodzie? Czy będzie ciepło i słonecznie, jak przystało na złotą polską jesień? A może aura będzie kaprysić i przyniesie ponure, mokre, wietrzne i zimne dni? Sprawdźmy prognozę 16-dniową.

Komentarze

Dodaj komentarz

Lukasz160391 | 2017-05-08, 21:03

Skończy się pewnie tylko na jednym udanym miesiącu - lipcu...

Prognozy sezonowe CFS są coraz gorsze na okres letni. Jedynie lipiec będzie gorący i suchy. A czerwiec… co z tego, że ma być stosunkowo ciepły, skoro będzie też mokry, i to najbardziej jak zwykle na południu Polski ;/

pyton1990 | 2017-05-08, 21:18

Odp: Skończy się pewnie tylko na jednym udanym miesiącu - lipcu...

Nie ma się co martwić na zapas. Prognozy sezonowe są tyle warte co wróżenie z tarota :)

Marek | 2017-05-08, 20:24

Pogoda jest obecnie niemal ok

Denerwują mnie już te narzekania na pogodę. Mnie bardzo odpowiadają temperatury, takie jak panują obecnie. Zdecydowanie lepiej jak jest 15 stopni, niż, gdy opanuje upał 30 stopni! Do obecnej pogody można mieć zastrzeżenia, że jest za dużo deszczu, ale temperatura zupełnie w porządku. Ja to lubię tak: zima najzimniej to - 10 stopni wiosna, tak do +10-15 stopni lato, tak +15-25 stopni jesień, tak +10 - 15 stopni

Obserwator | 2017-05-08, 21:08

Odp: Pogoda jest obecnie niemal ok

Lato od 15*C? Mam nadzieję, że to troll... nie znam żadnego normalnego człowieka, który chciałby tyle w lecie. Mowa o Tmax. Czyli te 15*C będziesz miał przez chwilę okolicach 17 po czym może się okazać, że podczas wieczornego spaceru o 21 będzie jeszcze widno, ale na termometrze tylko 11*C, a rano o 6 będzie 2*C. Rzeczywiście super lato... Pewnie masz sporą otyłość i izolację termiczną stanowi u ciebie spora tkanka tłuszczowa i każdy ruch w temp. powyżej 25*C powoduje, że kapią z ciebie litry potu.

pyton1990 | 2017-05-08, 21:17

Odp: Pogoda jest obecnie niemal ok

To są warunki typowe dla środkowej Skandynawii, nawet w Polsce rzadko jest tak chłodno. No może w okresie wiosna/jesień jest często te 10-15 stopni, zależy o jakim miesiącu mówisz

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-05-08, 21:39

Odp: Pogoda jest obecnie niemal ok

@Obserwator On pisze o temperaturze nad ranem.

Obserwator | 2017-05-09, 12:26

Odp: Pogoda jest obecnie niemal ok

@Fan klimatów podzwrotnikowych hehe, jeśli by tak było, to byłbym w stanie znieść -10 w zimie, by mieć 9 miesięcy względnego ciepła, albo sporego ciepła.

Lucas wawa | 2017-05-08, 10:30

Po krótkiej przerwie ponownie temperatury poniżej ‘normy’ w całym kraju

Od połowy kwietnia tylko na 2 dni (05-06.05) anomalia temperatury w skali całego kraju przeszła na niewielki plus, głównie za sprawą ciepłego E Polski. Od wczoraj ponownie notujemy ujemne anomalie, które mocno nasilą się zwłaszcza w dniach 09-10.05, kiedy to przypuszczalnie wyniosą średnio -6/-8 st., czyli będą jeszcze niższe, niż w kwietniu. Przy czym, wygląda na to, że przynajmniej w N/E części Polski zimno będzie co najmniej do 12.05. W kolejnych dniach 2. dekady maja czeka nas ocieplenie, zwłaszcza na S/W kraju, choć nie ma pewności, czy niosące temperatury powyżej ‘normy’, a tym bardziej na trwalej (po 15.05 niewykluczone kolejne, choć już raczej słabsze ochłodzenie)...? Przy okazji warto dodać, że ok. 10.05 większą anomalią stają się Tmin ok. i poniżej 5°C (0°C), niż Tmax ok. i powyżej 20°C (25°C). Do połowy maja średnia miesięczna anomalia wyniesie prawdopodobnie -2/-4 st., co jak na porę ciepłą, i zarazem realia XXI wieku, jest wartością bardzo niską. Ciekawe w jakim stopniu 2. połowa miesiąca nadrobi te spore spadki termiczne? A przy tym, czy nadal będą często „kręciły” nad nami układy/fronty niżowe, czy też choć na kilka dni rozbuduje się jakiś pogodniejszy układ wyżowy?

Kamil Berski | 2017-05-08, 09:41

Nagła zmiana

Jescze wczoraj gfs zapowiadał 10 stopni na 20 maja a teraz 26 stopni dla odmiany :o Tak wlasnie można ufać długoterminowym

Lucas wawa | 2017-05-08, 13:25

Odp: Nagła zmiana

Prognozy na 7+ (a zwłaszcza 10+) dni można traktować jedynie w kategorii 'co w naszym klimacie w danym okresie roku jest możliwe'?

Jurek_ogórek | 2017-05-08, 14:37

Odp: Nagła zmiana

Pamiętaj tylko o jednym - jeżeli GFS mówi o przyjsciu ocieplenia, to tylko mówi. Jeżeli zapowiada ochłodzenie, to z całą pewnością ono przyjdzie i zazwyczaj GFS potrafi to przewidzieć z dokładnością do godziny

Veldrin | 2017-05-08, 14:55

Odp: Nagła zmiana

Tyle tylko, że ocieplenia się w tym roku z reguły nie sprawdzają. Zimna patologia za to sprawdzalność ma wręcz perfekcyjną. Jak modele wrócą na to beznadziejne 10 stopni, to pewnie tak będzie. W 20 nie wierzę ani trochę, naszego wybitnie wrednego klimatu na to nie stać w tym roku.

Darek Wuk | 2017-05-08, 16:56

Odp: Nagła zmiana

Problem w tym że mniej więcej od połowy lutego do ok 10 kwietnia żadne zimne prognozy się nie sprawdziły a od jakiegoś czasu sprawdzają się cały czas.

Kamil Berski | 2017-05-09, 23:46

Odp: Nagła zmiana

@veldrin To lepiej uwierz bo tyle ma byc juz w czwartek na południu kraju a w weekend prawie w całej Polsce. Albo i nie wierz sobie, będziesz miec miła niespodziankę PS bawi mnie logika ludzka: widza zimna prognozę- narzekają i traktują ja ze śmiertelna powaga. Widza ciepła prognozę- "na pewno sie nie sprawdzi"

Marcin Mc'Kwak | 2017-05-08, 08:47

Popytałem rodziny i znajomych

którzy pamiętają lata 70' i 80'. Prawie wszyscy stwierdzili, że takie temperatury były w tamtym okresie raczej czymś normalnym. Nawet Kora śpiewała: "zimny maj, zimny kraj" :) Co więcej, lato również nie należały do rewelacyjnych - dominowała aura chłodna i deszczowa. Podobno gorące wiosny i nagłe przejścia zimy praktycznie w lato, a także wyjątkowo duża liczba dni z temp. 30+ w lecie, zaczęły się dopiero na początku lat 90'. Oczywiście nie wiem jak się to ma do statystyk itp., piszę to jedynie na podstawie wspomnień osób, które tamten okres pamiętają. Zastanawia mnie czy w chwili obecnej możliwe jest aby taka chłodna, ponoć "typowo polska", aura powróciła i trwała powiedzmy 20 lat? Czy może, zaszłe w ostatnim 30-leciu, zmiany klimatyczne sytuację taką wykluczają? Lucas_wawa co o tym sądzisz?

Albert-Wwa | 2017-05-08, 10:21

Odp: Popytałem rodziny i znajomych

@Marcin Mc'Kwak Twoja rodzina i znajomi mają dobrą pamięć, co statystyki potwierdzają.

Obserwator | 2017-05-08, 11:31

Odp: Popytałem rodziny i znajomych

O ile lata 70' były poniżej normy 1971 - 2000, o tyle lata 80' były POWYŻEJ. Więc Albercie, NIE KŁAM. Zaraz powiesz - w Warszawce to, w Warszawce tamto... mnie nie obchodzi co tam masz. Mnie obchodzi moje miasto i ogólnie Polska. http://wstaw.org/m/2017/05/08/maj.png

Albert-Wwa | 2017-05-08, 11:49

Odp: Popytałem rodziny i znajomych

@Obserwator Skoro ciebie obchodzi twoje miasto, to dlaczego mnie nie może obchodzić moje?

alewis26 | 2017-05-08, 12:07

Odp: Popytałem rodziny i znajomych

Anomalie rzędu -3/-4 stopni utrzymujące się przez miesiąc lub dłużej w półroczu ciepłym nie były normalne nawet za komuny. Jakby liczyć od 11 IV to obecnie mamy ekwiwalent kwietnia 1997 bądź maja 1991. To były wyjątkowo zimne miesiące, zdarzające się raz na 20 lat albo i rzadziej. Nie mówiąc już o sumach opadów (przynajmniej w moim regionie) i o zachmurzeniu. Jest dzisiaj już 8 maja, a do tej pory w maju był 1 (JEDEN) pogodny dzień. Był to 1 maja. Od 2 V bez przerwy dominuje zachmurzenie duże i całkowite. W kwietniu lepiej nie było, 8/10 dni jest pochmurnych, słońce wychodzi na chwilę albo w ogóle. Po prostu w tym roku mamy pecha do tego typu cyrkulacji, zamiast przyjść w grudniu to przyszła w kwietniu. Na globie anomalie są wciąż dodatnie. Pewnie popiździ tak jeszcze z miesiąc, a lato znów będzie powyżej normy.

Tutejszy | 2017-05-08, 12:30

Odp: Popytałem rodziny i znajomych

Marcin Mc'Kwak lecz rodzinę i znajomych z amnezji. Ja też dobrze pamiętam, nawet lata 60-te XX w. Owszem nie było ekstremalnych upałów, słońce nie paliło ale były lata gorące. Bardzo ładne były wiosny i jesienie. W latach 60-ych były ostre zimy, a w latach 70-tych zimy były łagodne, Potop był kręcony na Białorusi bo w Polsce nie było śniegu. Nie wierzcie tak bezgranicznie statystykom - stanu pogody nie da się zdefiniować średnią temperaturą. Do tego potrzebna jest cała gama danych których nikt nie zapisał. Nie wierzcie komputerowym geniuszom od wszystkiego. Jak jeden geniusz z drugim geniuszem prześlą mi dane z całej doby (każdego dnia) z temperaturami, słońcem, deszczem, wiatrem, wilgotnością itp. itp. to może i uwierzę. Ale oni mają szczątkowe dane (uśrednione). Opisać klimat przy pomocy średniej temperatury to tak jakby opisać działanie telewizji przy pomocy zdjęcia telewizora.

Lucas wawa | 2017-05-08, 13:22

Odp: Popytałem rodziny i znajomych

Osobiście myślę, że mniej więcej co 20-40 lat będą naprzemiennie dekady z częściej "ładniejszymi" i częściej "brzydszymi" sezonami letnimi. Chyba, że teraz ta zmienność się nam bardziej zdynamizuje jak w sezonach zimowych (ale przy mniejszych wahaniach temperatury)...? Trudno o jednoznaczną ocenę, bo klimat i jego zmiany to nie tylko wartości średnie... Dwie kwestie wydają się bardzo prawdopodobne: 1) trend wyraźnego ocieplania się i zarazem zwiększania usłonecznienia, który nasilił się w sezonach letnich po 1990 r. (a zwłaszcza w 1. dekadzie XXI wieku) będzie okresowo (co kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt) lat zaburzany w kierunku częściej chłodnym i/lub wilgotnym, także w porze ciepłej, 2) z uwagi na postępujące ocieplenie klimatyczne (ostatnimi czasy u nas nawet rzędu 0,3-0,45 st. na dekadę!) wątpliwe, aby aż tak długie serie wyraźnie chłodnych i/lub wilgotnych sezonów letnich w takiej skali jak w 2. połowie XX wieku jeszcze się zdarzały.

Obserwator | 2017-05-08, 13:57

Odp: Popytałem rodziny i znajomych

@Albert-Wwa wyraźnie napisałem obchodzi mnie moja miasto >>> I <<< Polska. Widzisz ten spójnik? Właśnie dla Polski, nie swojego miasta, przedstawiłem oficjalne dane, a z nich wynika jednoznacznie, że lata 80' były powyżej normy.

Lukasz160391 | 2017-05-08, 15:18

Odp: Popytałem rodziny i znajomych

@Tutejszy W latach sześćdziesiątych jedynie lato 1963 było gorące.

pyton1990 | 2017-05-08, 20:15

Odp: Popytałem rodziny i znajomych

Czasy PRL-u to była nędza pogodowa, dzisiaj jest prawie tak samo. Klimat się minimalnie poprawił, ale za mało, aby te zmiany dało się jakościowo odczuć.

Albert-Wwa | 2017-05-09, 07:03

Odp: Popytałem rodziny i znajomych

@Obserwator Mnie też Polska obchodzi. Czy to oznacza, że nie mogę pisać o pogodzie/klimacie Warszawy?

mart | 2017-05-08, 08:16

W Polsce nie da się nie narzekać na klimat

Najgorsze jest gdy tak długi napływ zimnego powietrza zdarzy się wiosną, wtedy pogoda kradnie nam potencjalnie najpiękniejszy okres w roku. Co z tego że dajmy na to w czerwcu zrobi się ładnie jak w sierpniu noce już długie i coraz chłodniejsze. Co z tego że w marcu było relatywnie ciepło jeżeli jeszcze nie było zbyt zielono i dzień krótki. Kwiecień, maj i czerwiec to najważniejsze miesiące w Polsce i ogólnie w tym klimacie. To one dają siłę żeby znosić półroczne szarugi. Niestety mam wrażenie że ostatnio taka niekorzystna cyrkulacja upodobała sobie wiosnę albo lato. To co się dzieje w tym roku to już skrajność ale co roku jakiś taki syf z północy albo płn-zach, płn-wsch kradnie ciepło wtedy kiedy jest takie potrzebne. Jak dla mnie to od listopada do lutego może se cały czas wiać z północy no ale wtedy właśnie wyjątkowo niechętnie to powietrze napływa. A na święta Bożego Narodzenia to choćby nie wiem co się działo zawsze przyjdzie odwilż. Jak tu nie mówić że to podły klimat? Bo niby taki niestabilny ale jednak pewne zazwyzaj złe sytuacje powtarzają się wyjątkowo regularnie

Albert-Wwa | 2017-05-08, 09:09

Odp: W Polsce nie da się nie narzekać na klimat

@mart Masz rację, ten rok jest absolutnie skrajny - pod względem biadolenia na tym forum.

alewis26 | 2017-05-08, 09:28

Odp: W Polsce nie da się nie narzekać na klimat

No właśnie, teraz przez ponad miesiąc wieje, pada i jest zimno, a jak przyjdzie grudzień czy styczeń to będzie wiało cały czas z SW i W, będzie po +8 stopni i zamiast śniegu i słońca będą chmurska i deszcz. Czyli zasadniczo ta sama pogoda co obecnie. Oto nasz klimat, permanentna depresyjna jesień. My się zastanawiamy jak w takiej Kalifornii wytrzymują upały po 40-45 stopni, a oni zastanawiają się jak w ogóle można żyć w klimacie, gdzie przez większość roku piździ a słońce się widuje od święta.

Veldrin | 2017-05-08, 15:01

Odp: W Polsce nie da się nie narzekać na klimat

Łatwiej się przyzwyczaić do 40-stopniowych upałów, niż do tych cholernych chmur wiszących u nas non-stop od drugiej dekady kwietnia... Powiem więcej - do tych cholernych chmur NIE MOŻNA się przyzwyczaić. Tolerancję dla nich mam tylko zimą, bo przynoszą zazwyczaj przyjemniejszą dla mnie pogodę, ale wiosną, latem i jesienią to jest absolutnie najgorsze co może być. Tak w ogóle to słońca chyba w maju jeszcze nie widziałem wcale - mówię o takim normalnym słońcu, bo jakieś blade coś wyszło na kilkanaście minut jednego dnia. A to jest maj, a nie listopad... Więcej słońca to już w zakichanym GRUDNIU było i to pomimo dni trwających do 16.

Waldi | 2017-05-08, 16:15

Odp: W Polsce nie da się nie narzekać na klimat

Między innymi dlatego wyprowadzam się z tego kraju. Klimat do d. A ludzie mają przez to chronicznie złe samopoczucie. Mordy wiecznie wygięte w pałąk; Polak Polakowi wilkiem; "Nic się nie da"; etc. Do tego od braku promieni słonecznych mam problemy ze skórą. Po myciu mam ochotę zedrzeć z siebie skórę, włosy mi lecą przez jakieś azs czy łzs. Jeszcze obniżone samopoczucie, wręcz depresja z myślami samobójczymi. Problem znika, gdy spędzam czas na Słońcu w letniej porze. Ale 2-3 miesiące normalnej aury, nie wynagrodzą mi 9 miesięcy szarugi. Gdy w grę włącza się smog i kaloryfery, to mam ochotę się zabić i pewnie kiedyś to zrobię, jeśli się nie wyprowadzę.

Darek Wuk | 2017-05-08, 17:08

Odp: W Polsce nie da się nie narzekać na klimat

Wiesz jak wytrzymują upały po 40-45 st. ? Siedzą w klimatyzowanych domach, lokalach czy samochodach. Klimatyzacja to tam standard od dawien dawna jak u nas ogrzewanie. Prąd dla zwykłego odbiorcy jest w podobnych albo mniejszych cenach niż u nas. Życie na mieście się zaczyna po 20:00. Podobnie jest np. w Dubaju. Nawet w brazylijskich fawelach mają klimatyzatory najczęściej wyciągnięte z jakieś starej ciężarówki. Swoją drogą wolałbym znosić takie upały niż naszą zimę nawet w najlżejszym wydaniu nie mówiąc o takiej jaka była w tym roku np. w Katowicach prawie -30 st.

alewis26 | 2017-05-08, 20:55

Odp: W Polsce nie da się nie narzekać na klimat

Darek wiem jak wytrzymują, poza tym jak tam jest taki upał to punkt rosy schodzi na wartości nierzadko ujemne, wilgotność w % jednocyfrowa. Przy upałach parówa jest zabójcza, każdy będzie wolał 45*C w Phoenix od 30*C w Miami. W tym drugim wilgotność będzie wynosić 80-90%. Nie wiem czy chciałbym tam mieszkać, średnia TMax w lipcu na poziomie 41,5*C trochę przeraża. Ale te 3900 godzin słońca i 9 miesięcy z fajnymi temperaturami (20-35*C) jest atrakcyjne. U nas w upałach najbardziej mi wadzi duszne mieszkanie, tam by z tym nie było żadnych problemów bo wszędzie jest klima. Jeszcze cieplej jest w Palm Springs, tam w środku lata średnie dochodzą do 44*C. Najbardziej to chciałbym się uwolnić od tej pochmurnej patoli. Europa w ogóle jako kontynent jest bardzo pochmurnym miejscem, oprócz regionów południowych i częściowo wschodnich. Ameyka N jako kontynent to niemalże kwadratowy kloc, masz 2 wybrzeża i tyle. A Europa? Taki cypel pod kątem otoczony przez oceany. I szerokość geograficzna wysoka w porównaniu do USA.

pyton1990 | 2017-05-08, 21:02

Odp: W Polsce nie da się nie narzekać na klimat

Ja tam się specjalnie nie dziwię, że wytrzymują upały po 40-45 stopni. Nawet taki klimat uznałbym za mniejsze zło niż polskie wieczne zimno i chmury.

Obserwator | 2017-05-08, 21:15

Odp: W Polsce nie da się nie narzekać na klimat

@Alberciku, jakbyś miał do tej pory jedynie paręnaście dni w roku, gdy grunt był suchy albo pozbawiony śniegu / lodu, do tego spadłoby w 4 tygodnie tyle, ile u ciebie przez pół roku, to może odrobinę byś zrozumiał te narzekania @Darek Wuk 40*C przy wilgotności 10-30% dużo lepiej znieść niż 28*C przy wilgotności 70%, jak np w patologicznie wilgotnym lipcu 2016.

mart | 2017-05-08, 22:39

Odp: W Polsce nie da się nie narzekać na klimat

No włąśnie nie dość że zimno to jeszcze te chmury.. teraz w ogóle sytuacja jest już skrajnie irytująca bo w dzień cały dzień ciągną się szare chmurska z których nawet jakoś mocno nie pada ale zasłaniająszczelnie słońce i temperatura sięga może +8, +10 a właśnie wyjrzałem i na noc zupełnie się rozpogodziło. Czyli w nocy będzie z -5. Jutro od rana pewnie znów najdą chmury i nie pozwolą na wzrost temperatury to będzie z max +5. A jak jeszcze wiatr sobie ulży to wolę nie myśleć. Ech.. Nizina środkowoeuropejska jest chyba w ogóle jednym z najbardziej pochmurnych miejsc na Świecie jeżeli weźmiemy pod uwagę obszary zwarcie zamieszkałe przez ludzi. No bo gdzieś w Patagonii pewnie jest gorzej ale kto tam mieszka. W Szkocji czy na Islandii też jest niezbyt gęste zaludnienie Pozostaje zaśpiewać "Polacy są tak agresywni a to dlatego że nie ma słońca.." :-)

Darek Wuk | 2017-05-09, 12:45

Odp: W Polsce nie da się nie narzekać na klimat

"każdy będzie wolał 45*C w Phoenix od 30*C w Miami. W tym drugim wilgotność będzie wynosić 80-90%." Tyle że Phoenix to pustynia. A Miami ? Palmy, Bananowce, zielona trawka i to praktycznie przez cały rok. "@Darek Wuk 40*C przy wilgotności 10-30% dużo lepiej znieść niż 28*C przy wilgotności 70%, jak np w patologicznie wilgotnym lipcu 2016." Nie sądzę. Przy 40 st. wciągasz gorące powietrze do płuc. Temperatura ciała to 36,6. "Europa w ogóle jako kontynent jest bardzo pochmurnym miejscem, oprócz regionów południowych i częściowo wschodnich" Warto dodać że najwyższe usłonecznienie w Europie jakie panuje w Hiszpanii i w Grecji to dla USA średnia krajowa mniej więcej.

Kaja W | 2017-05-08, 02:48

KOSZMAR...

Żyję już ponad 30 lat, wczesnego dzieciństwa nie pamiętam w szczegółach, ale ostatnie 15 lat - owszem, raczej dobrze. I nie pamiętam, aby w maju było +8C i lało jak z wiadra. Aby tak ohydny był kwiecień! Pracuję w przedszkolu, nasi podopieczni bzika już dostają, bo w zimie niewiele wychodzili (bo mróz, bo smog, bo śnieg po pachy na placu zabaw) i oczywiście zabawa w ubranie całej gromady i w upilnowanie :) Wszyscy oczekiwaliśmy wiosny, sadzenia kwiatków, zabaw na placu, spacerów po lesie celem obserwacji przyrody... a tu leje i wieje, zimno jak w marcu... i leje, leje. Zimno jest tak, że w kwietniu/maju dzieci w czapkach chodzą i w szalikach. To naprawdę wszystkich męczy. Dzieci, wiele z nich, od 7:30 do 18:00... siedzą w budynku. Szkoda mi ich, na głowie stajemy aby wymyślić fajne i atrakcyjne zabawy. Wszyscy czekali z ustęsknieniem na wiosnę :'(

Albert-Wwa | 2017-05-08, 08:59

Odp: KOSZMAR...

@Kaja W Jakiej potrzebujesz temperatury, aby wypuścić przedszkolaków na dwór?

Krzysztof Mróz | 2017-05-08, 11:00

Odp: KOSZMAR...

Nie pamiętasz by w maju lało jak z wiadra? No ciekawe. Akurat intensywne deszcze pojawiają sie w każdym roku w sezonie burzowym ( maj-sierpień)

Łucja | 2017-05-08, 11:30

Odp: KOSZMAR...

Dzieci cieplarniane. Nie wyjdą się pobawić na dworze, bo wieje i jest zimno. A później raz wyjdą na dwór w taką pogodę i się przeziębią. Widzę sporo dzieciaków bawiących się na dworze. Niektóre nawet kurtek nie mają. I szaleją tak codziennie, zatem nie rozkłada je choroba. Z tym narzekaniem to też już przesada. Już dawno nie było tak zimno przez dłuższy okres czasu i wszyscy popadli już w jakąś paranoję. Przecież jeszcze ciepło i ładnie może być nawet do października.

DRES | 2017-05-08, 15:05

Odp: KOSZMAR...

Do wszystkich inteligentnych inaczej komentujacych w tym wątku: ciężko wypuścić grupę przedszkolaków by bawiły się w ulewnym deszczu. A pada niemal codziennie. W deszczu bawią się prosięta i sądząc po komentarzach rowniez niektorzy komentujacy.

jasiek | 2017-05-08, 17:34

Odp: KOSZMAR...

Dzieci opatulone w czapki, szaliki i rękawiczki, a nawet tak samo odziani starsi ludzie. To nie 8 stycznia 2016 rok to, 8 maja 2017. Polska Co za żałosny kraj! Tu nawet klimat jest przeciwko ludziom!!!

alewis26 | 2017-05-07, 22:57

wiosna 10 lat temu

Kto pamięta tamtą wiosnę, ile wtedy było słońca! -marzec: bardzo ciepły i ładny, był krótki akcent zimowy ok. 20-go -kwiecień: wyjątkowo pogodny i suchy, temperatura blisko normy za sprawą małego zachmurzenia i niskich Tmin -maj: na początku chłodny, w II połowie upalny, też pogodny, później burzowy -czerwiec: bardzo ciepły, gorący wręcz, okresowo burzowy Tak było 3 V 2007 w Tatrach: http://imgur.com/a/rKT8U Dzień wcześniej mieliśmy nocami po -5*C, a tu proszę pełna lampa i ludzie w krótkich rękawkach na 1000 mnpm. Nie wiem ile wtedy było w dzień, koło 16*C pewnie. A teraz co? Chmury chmury i chmury. Nawet w ciepłym marcu wschód kraju był ciągle pod stratusem. Człowiek ma wrażenie że to druga jesień. Abstrakcją jest w tym momencie dla mnie to, że za miesiąc z hakiem może być 35*C w cieniu. Prędzej bym oczekiwał mrozu i śniegu, bo po jesieni oczekuje się zimy. Nasz klimat potrafi dać piękne pory roku: zima 2002/3, wiosna 2007, lato 2015 (ew. 2003), jesień 2000... No nic widocznie w tym roku nie dla psa kiełbasa.

Darek Wuk | 2017-05-08, 08:08

Odp: wiosna 10 lat temu

A kto pamięta Maj 1993 ? Pisałem wtedy maturę. To był prawdziwie letni miesiąc, taki statystycznie nie najgorszy Czerwiec. regularnie temp. z zakresu 24-28 st. Nawet nad Bałtykiem było znośnie. A obecny Maj ? Nie przypomina nawet kwietnia. Co najwyżej piździernik.

Albert-Wwa | 2017-05-08, 08:47

Odp: wiosna 10 lat temu

@Darek Wuk To pewnie pamiętasz, jakie w 1993 po maju było lato? Opowiedz o tym.

Ciepłolubek | 2017-05-08, 10:40

Odp: wiosna 10 lat temu

Darku ja doskonale pamiętam maj 1993.No trochę młodszy jestem od Ciebie bo wtedy to kończyłem podstawówkę.Tak to był prawdziwie letni miesiąc.Nie zapomnę pierwsze poziomki i truskawki zbierałem już gdzieś koło dwudziestego pierwszego.Czerwiec potem jeszcze był w miarę ok ale później lato to był dramat pogodowy.

Darek Wuk | 2017-05-08, 11:00

Odp: wiosna 10 lat temu

A to akurat nie wiem bo po maturze wyjechałem za granicę gdzie lato było gorsze od naszego Maja.

Albert-Wwa | 2017-05-08, 11:45

Odp: wiosna 10 lat temu

@Darek Wuk Skoro nie wiesz jakie w Polsce było lato 1993 roku, to pozwól że Cię poinformuję, że wg dzisiejszych standardów ciepłolubów, zostałoby ono niechybne uznane za "zimną patologię". Warto, aby o tym wiedzieli czytelnicy pełnych tęsknoty wspomnień o "letnim" maju 1993.

Jan Twardowski | 2017-05-08, 12:56

Odp: wiosna 10 lat temu

@Darek Wuk na Kaszubach także maj był bardzo ciepły ale po za jednym dniem bo 5 maja temperatura max. tylko 7 stopni..

Lukasz160391 | 2017-05-08, 15:17

Odp: wiosna 10 lat temu

@Albert-Wwa Akurat maj 1993 był ekstremalnie ciepły u mnie na Górnym Śląsku. Ale tylko on był tak ciepły w latach dziewięćdziesiątych, bo następny prawdziwie letni maj był dopiero... w 2002 roku.

Darek Wuk | 2017-05-08, 16:24

Odp: wiosna 10 lat temu

Ale co ma piernik do wiatraka bo nie rozumiem ?

Paweł | 2017-05-07, 21:47

To już nawet nie jest smieszne.

Popieprzyłą się ta pogoda na maxa. Gdzie nie spojrzeć deszcz i deszcz. Nic nie można zrobić, bo deszcz i zimno. Grilla pewnie odpalę raz w sierpniu, bo we wrześniu będzie już za zimno. Chyba zacznę budować Arkę...

Veldrin | 2017-05-07, 22:32

Odp: To już nawet nie jest smieszne.

W sumie patrząc na to, że ma lać codziennie i na zdjęcia z ulewy w Białymstoku, to chyba będzie trzeba skołować coś pływającego na czerwiec. Arka to niegłupi pomysł.

Jasiu | 2017-05-09, 19:01

Odp: To już nawet nie jest smieszne.

Akurat na zdrowie ci to wyjdzie...

Lucas wawa | 2017-05-07, 21:40

Najcieplejsze i najpogodniejsze wczoraj regiony Polski przypłacają najsilniejszymi burzami i ulewami

Właściwie dotyczy to całej E Polski, gdzie połączyły się ze sobą różne fronty, tzn. ciepły, chłodny, a teraz także okluzji – przez pewien czas „zastopowane” nad tą częścią kraju. Skutkiem tego były (a miejscami jeszcze są) silne burze, ulewy i gradobicia – wczoraj głównie w Małopolsce/Podkarpaciu i na Mazowszu, a dzisiaj na N Lubelszczyźnie, E Mazowszu i przede wszystkim na Podlasiu. W samym Białymstoku w ciągu 2-3h spadło blisko 100 mm wody (!). I pomyśleć, że jeszcze wczoraj niektórzy z W kraju zazdrościli tej części kraju 25°C i pogodnego nieba… PS. Przy okazji warto zwrócić uwagę, że nad Polsko-Białorusko-Ukraińskim pograniczem mamy (mieliśmy) silny kontrast termiczny. Podczas, gdy od S/E przejściowo napłynęło duże ciepło z aurą letnią, to teraz od N/W napiera spory chłód niosący w N Skandynawii i na NW krańcu Rosji jeszcze termiczną zimę (a lokalnie nawet całodobowy mróz i to poza górami). Przy wyraźniejszej cyrkulacji strefowej z W takie skrajności byłyby wykluczone.

alewis26 | 2017-05-07, 22:43

Odp: Najcieplejsze i najpogodniejsze wczoraj regiony Polski przypłacają najsilniejszymi burzami i ulewami

Teraz mamy bardzo niskie wartości zarówno NAO jak i AO. Blokada cyrkulacji na całego, sytuacja bardzo korzystna do nastania prawdziwej zimy, z siarczystymi mrozami a także znacznymi opadami śniegu. Coś takiego jak w grudniu 2010 na przykład. Ale niestety przypadło to wiosną, kiedy wiąże się to z długotrwałymi chłodami, opadami deszczu i dużym zachmurzeniem.