28 kwietnia 2017, 06:34

Rzeki wzbierają i wylewają. Woda podchodzi pod domy

Na skutek ulew pogarsza się sytuacja na rzekach południowej i centralnej Polski. W wielu miejscach obowiązują pogotowia i alarmy przeciwpowodziowe. Rzeki wylewają i zalewają zabudowania. Strażacy mają ręce pełne roboty. Kiedy sytuacja zacznie się poprawiać?

Ponad 100 razy strażacy interweniowali przy usuwaniu skutków podtopień i zabezpieczaniu mienia przed zalaniem. Najtrudniejsza sytuacja ma miejsce w woj. opolskim, łódzkim i śląskim.

Stan pogotowia przeciwpowodziowego wprowadzono częściowo w powiecie bieruńsko-lędzińskim oraz w całym powiecie cieszyńskim w woj. śląskim. Od wczoraj obowiązuje ono także na terenie 5 gmin w powiecie częstochowskim: Kamienica Polska, Poczesna, Mstów, Kłomnice i Kruszyna.

Pogotowie wprowadzono też w całym województwie łódzkim, gdzie najtrudniejsza sytuacja ma miejsce w powiatach: piotrkowskim, radomszczańskim i opoczyńskim. Z kolei w Branicach w woj. opolskim przy granicy z Czechami, woda zaczyna podchodzić pod domy.

Wylewa tam rzeka Opawa, która przekracza stan alarmowy, w zależności od lokalizacji, od 40 do 60 centymetrów. Poziom wody na szczęście przestał już rosnąć, stabilizuje się, ale jeszcze nie opada, więc zagrożenie wciąż jest realne.


Stan wód w rzekach na godzinę 12:00. Kolor czerwony - przekroczenie stanów alarmowych, pomarańczowy - przekroczenie stanów ostrzegawczych, żółty - stany wysokie, niebieski - stany średnie, czarny - stany niskie, zielony - brak charakterystycznych stanów. Dane: IMGW-PIB.

Jak wynika z najnowszych danych IMGW-PIB stany ostrzegawcze są przekroczone na ponad 50 wodowskazach w górnym biegu Odry, Wisły i Warty. Stany alarmowe przekroczone są na kilkunastu wodowskazach, szczególnie w woj. opolskim, śląskim i świętokrzyskim, i to właśnie w tych miejscach sytuacja jest najtrudniejsza, a władze ogłaszają alarmy przeciwpowodziowe.

Dotychczas najwięcej deszczu spadło na Górnym Śląsku, miejscami powyżej 50 mm, a więc więcej niż wynosi kwietniowa norma opadów w tym regionie. Powyżej 35 mm deszczu spadło w południowej części Ziemi Łódzkiej i Mazowsza, na Kielecczyźnie i w zachodniej Małopolsce. Dla porównania w zachodniej i północnej Polsce niemal w ogóle nie padało.

Intensywnych opadów deszczu, przeważnie o charakterze ciągłym, spodziewamy się do godzin wieczornych, następnie będą one słabnąć, a zanikną w drugiej połowie nocy z piątku na sobotę (28/29.04). Wówczas sytuacja zacznie się poprawiać.

W związku ze wzrostem stanu wód w rzekach Biuro Prognoz Hydrologicznych Oddziału IMGW-PIB w Krakowie, Wrocławiu i Poznaniu wydały ostrzeżenia hydrologiczne:

Województwo opolskie:

3. stopień zagrożenia: Do godziny 18:00 w związku z występującymi oraz prognozowanymi opadami deszczu, w ciągu najbliższej doby na górnej Prośnie przewiduje się wzrosty stanów wody w strefie stanów wysokich z możliwością przekroczenia stanu ostrzegawczego w Gorzowie Śląskim.

2. stopień zagrożenia: Do jutra do godziny 10:00 w związku z prognozowanymi opadami deszczu w zlewniach dopływów Odry prognozowane są, po chwilowej stabilizacji, ponowne wzrosty stanów wody z przekroczeniem stanów ostrzegawczych, lokalnie także alarmowych. W Branicach w ciągu dnia stany wody będą ulegały nieznacznym wahaniom, a w godzinach wieczornych i nocnych będą ponownie wzrastać (ok. 40 cm) w strefie powyżej stanów alarmowych.

Województwo śląskie:

3. stopień zagrożenia: Do niedzieli godziny 12:00 w związku ze spływem wód opadowych w zlewni górnej Odry przewiduje się dalsze wzrosty stanów wody z przekroczeniem stanów alarmowych. Przekroczenia stanów alarmowych na Odrze mogą sięgać do 80-110 cm. W zlewniach dopływów prognozowane są dalsze wzrosty i wahania stanów wody z lokalnymi przekroczeniami stanów alarmowych.

3. stopień zagrożenia: Do niedzieli do godziny 12:00 w związku z występującymi oraz prognozowanymi opadami deszczu, w ciągu najbliższej doby na górnej Warcie i jej dopływach przewiduje się wzrosty stanów wody w strefie stanów wysokich z przekroczeniem stanu alarmowego w Mstowie (Warta) oraz stanu ostrzegawczego w Kulach (Liswarta). Stany ostrzegawcze utrzymywać się będą w Kręciwilku (Warta) i w Niwkach (Liswarta).

3. stopień zagrożenia: Do jutra do 9:00 w związku z występującymi opadami deszczu, w zlewniach: Małej Wisły, Brynicy, Przemszy, Soły powyżej kaskady zbiorników, a także na innych mniejszych rzekach na terenie województwa, prognozowane są wzrosty poziomu wody do dolnej części strefy stanów wysokich z przekroczeniem stanów ostrzegawczych. W ciągu pierwszej doby spodziewane są punktowe przekroczenia stanów alarmowych. W ciągu drugiej doby, na skutek nadal prognozowanych opadów deszczu, spodziewane są przekroczenia stanów alarmowych na większej ilości stacji hydrologicznych.

Województwo dolnośląskie:

2. stopień zagrożenia: Do godziny 15:00 w związku z prognozowanymi opadami deszczu, w zlewniach dopływów środkowej Odry, prognozowane są wzrosty stanów wody z lokalnymi przekroczeniami stanów ostrzegawczych. Największe przyrosty spodziewane są na Nysie Kłodzkiej i jej dopływach.

Województwo małopolskie:

2. stopień zagrożenia: Do jutra do godziny 9:00 w związku z występującymi opadami deszczu, w zlewniach: Soły poniżej kaskady, Skawy, Raby, Dunajca, Ropy oraz na mniejszych, bezpośrednich dopływach Wisły na terenie województwa, prognozowane są wzrosty poziomu wody do strefy stanów wysokich, lokalnie z przekroczeniem stanów ostrzegawczych. W ciągu drugiej doby, na skutek nadal prognozowanych opadów deszczu, punktowo (zwłaszcza w zlewniach: Skawy, Raby oraz Dunajca) mogą zostać przekroczone stany alarmowe. Na Wiśle powyżej Krakowa, w związku ze spływem wód opadowych, prognozowane są wzrosty poziomu wody do dolnej części strefy stanów wysokich, miejscami z możliwością przekroczenia stanów ostrzegawczych. Na Małej Wiśle w Jawiszowicach możliwe jest przekroczenie stanu alarmowego. Na Wiśle w Krakowie i poniżej prognozowany jest wzrost poziomu wody na granicy strefy stanów średnich i wysokich.

Województwo łódzkie:

3. stopień zagrożenia: Do niedzieli do godziny 10:00 w związku z występującymi oraz prognozowanymi opadami deszczu, w ciągu najbliższej doby na górnej Warcie i w zlewni Widawki przewiduje się wzrosty stanów wody w strefie stanów wysokich z przekroczeniem stanu alarmowego w Bobrach (Warta) oraz stanów ostrzegawczych w Rogóźnie (Widawka) i w Łasku (Grabia).

3. stopień zagrożenia: Do niedzieli do godziny 9:00 w związku z obserwowanymi i prognozowanymi opadami deszczu, na Pilicy i jej dopływach, spodziewane są dalsze wzrosty stanu wody z możliwością przekroczeń stanów alarmowych.

Województwo świętokrzyskie:

2. stopień zagrożenia: Do jutra do godziny 9:00 w związku z występującymi oraz w dalszym ciągu prognozowanymi opadami deszczu, w zlewniach: Nidy, Czarnej Staszowskiej, Koprzywianki, Kamiennej oraz na innych mniejszych rzekach na terenie województwa, notowane będą wzrosty poziomu wody do dolnej części strefy stanów wysokich, lokalnie z przekroczeniem stanów ostrzegawczych. Punktowo istnieje możliwość przekroczenia stanów alarmowych (zwłaszcza na stacjach wodowskazowych, gdzie już notowane są przekroczenia stanów ostrzegawczych - Słowik na Bobrzy oraz Bzin i Wąchock na Kamiennej).

Województwo mazowieckie:

2. stopień zagrożenia: Do niedzieli do godziny 12:00 w związku z obserwowanymi i prognozowanymi opadami deszczu, na rzekach województwa mazowieckiego przewiduje się wzrost stanu wody - w zlewniach Iłżanki, Radomki, Pilicy, Jeziorki i Liwca z możliwością przekroczenia stanów ostrzegawczych.

Źródło:  na podstawie danych IMGW-PIB.

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

18 października 2017, 00:00

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

26 stopni w cieniu. Tylko krok do rekordu ciepła dla października

17 października 2017, 08:02

Na babie lato w takim wydaniu czekaliśmy z utęsknieniem. Termometry niemal w całym kraju pokazały powyżej 20 stopni, a miejscami nawet do 26 stopni, i to przy błękitnym, wolnym od chmur niebie. Tylko krok dzieli nas od rekordu ciepła. Jak długo utrzyma się taka aura?

miniatura

Ophelia najbardziej ekstremalnym żywiołem w Irlandii od 56 lat

17 października 2017, 07:21

Na Wyspach Brytyjskich rozpoczęło się wielkie sprzątanie po ex-huraganie Ophelia, który okazał się w Irlandii najbardziej ekstremalnym zjawiskiem pogodowym od 56 lat. Najwięcej zniszczeń poczyniły huraganowe podmuchy wiatru. Niestety, zginęły 3 osoby.

miniatura

Ophelia przechodzi nad Wyspami Brytyjskimi. Zginęły 3 osoby

16 października 2017, 18:55

Jeszcze nigdy we wschodniej części Atlantyku nie był tak potężnego huraganu. Ophelia pobiła rekord i przechodzi teraz nad Wyspami Brytyjskimi przynosząc tam ulewy i wichury, a na morzu potężny sztorm. W Irlandii, gdzie wiatr osiągnął 191 km/h, zginęły 3 osoby.

miniatura

Prognoza 16-dniowa: Co w pogodzie do końca października?

15 października 2017, 13:11

Przed nami druga połowa października. Co nam przyniesie w pogodzie? Czy będzie ciepło i słonecznie, jak przystało na złotą polską jesień? A może aura będzie kaprysić i przyniesie ponure, mokre, wietrzne i zimne dni? Sprawdźmy prognozę 16-dniową.

Komentarze

Dodaj komentarz

jasiek | 2017-04-29, 09:21

Fakt z życia wzięty

Nie ulega żadnej wątpliwości, że w powszechnym odczuciu tegoroczny kwiecień będzie uznany za wyjątkowo zimny, a notabene, sama zima za wyjątkowo długą i kapryśną. Przeciętnych ludzi nie obchodzą żadne statystyki i normy, co dużej mierze wynika z faktu, że nie oddają rzeczywistego stanu rzeczy (słynny już paradoks płacy średniej -70% osób zarabia poniżej średniej). Klimatolodzy ZAWSZE napiszą, że obecna pogoda temperatura mieści się w normie, ba- napiszą nawet, że pokrywa śniegu nie jest niczym zaskakującym nawet w połowie maja, ale kogo to naprawdę obchodzi? Prawie nikogo! Przeciętny Kowalski jest umęczony faktem, że sezon grzewczy trwa w nieskonczoność, a pieniądze przeznaczone na inne podstawowe potrzeby musi najpewniej przeznaczyć na rachunki za ogrzewanie. W tym tygodniu odwiedziła mnie sąsiadka -emerytka (70-latka), która w sobotę wyjeżdża do syna w Hiszpanii. i powiedziała znamienne słowa (padło mnóstwo wulgaryzmów): Ja i tak , mam szczęście, ze syn i córka mi pomogą, dadzą na leki opał, ale co ma powiedzieć emerytka, którą nie stać na już na ogrzewanie . Młody człowiek pójdzie sobie dorobić, a starszy, którego nikt nie przyjmie, ma żebrać pod kościołem. (...), albo weżmie pożyczkę u oszustów i straci mieszkanie za bezcen. Innymi słowy, dla wielu niezamożnych, zwłaszcza ludzi obecna pogoda to widmo katastrofy finansowej, a nawet i utraty dorobku całego życia, mimo "oszałamiających" wskaźnikow gospodarczych.

GrzegorzNT | 2017-04-29, 10:52

Odp: Fakt z życia wzięty

A ja jako zwykły ludź sądzę, że zima była normalna i dość sucha. U mnie były >30 dni z pokrywą śnieżną, czyli lekko poniżej normy. Wiosna póki co jest umiarkowana. Marzec ciepły, kwiecień chłodniejszy, więc bilans na zero. Zima i wiosna bez ekstremów (prócz opadów na południu Polski). Takie jest moje subiektywne odczucie nie patrząc na tabelki.

Patryk | 2017-04-29, 12:28

Odp: Fakt z życia wzięty

@GrzegorzNT Umiarkowana wiosna to dla Ciebie 2/3 kwietnia przypominające koniec listopada? W ciągu ostatnich 3 tygodni Tmax tylko raz dobiła do wartości średniej (25.04)

jasiek | 2017-04-29, 16:37

Odp: Fakt z życia wzięty

Grzegorz NT. Mówimy o tegorocznym kwietniu, a nie o zimie i wiośnie, i tutaj nikt mnie nie przekona mnie, że był on w normie. Owszem zdarzają się opady śniegu w kwietniu, a nawet i pokrywa śnieżna ale takie rzeczy mają miejsce przede wszystkim do połowy miesiąca. Oczywiście okazjonalnie popada jeszcze śnieg w II połowie kwietnia, ale o wytworzeniu trwałej pokrywy śnieżnej na nizinach na 30-40 centymetrów raczej już na pewno nie ma mowy (Częstochowa, ponad 30 cm). Już nawet nie mówmy o opadach śniegu, ale o temperaturach maksymalnych, które były skandalicznie niskie o tej porze roku (kilkanaście stopni poniżej normy!!!), wręcz były takie miejsce na nizinach, gdzie temperatura maksymalna nie przekraczała nawet 2-3 stopni przez kilka dni z rzędu!!! Takie rzeczy mogą pojawiać się na 1-2 dni w kwietniu, a nie ciągnąć się całymi dniami. Jedno jest pewne, ten kwiecień już jest na pewno najzimniejszy w XXI wieku, pobił IV 2003 i 2012 rok, a nie wiadomo, czy jeszcze nie będzie zimniejszy od IV 997 roku. Gdyby nie ciepła I dekada, to na pewno mówilibyśmy już o najzimniejszym kwietniu od ponad 30 lat (IV 1985 rok).

alewis26 | 2017-04-29, 19:54

Odp: Fakt z życia wzięty

Tegoroczny kwiecień szokuje przede wszystkim długością występowania "patologicznej" aury. Od 11 IV non stop jest zimno, bardzo zimno lub lodowato. Słońce raz na tydzień, deszcze takie że stany alarmowe przekroczone w całej S części kraju, jak nie deszcze to śnieg, jak nie śnieg to zimny wiatr. Śnieg w kwietniu akceptuję na zasadzie incydentów, ma prawo się on w naszym klimacie zdarzyć i nie mam zamiaru na niego narzekać. Podobnie jak na chwilowe spływy zimna w maju - np w maju 2011 czy choćby w maju 2016 w połowie (było ledwie 6*C w dzień wtedy). Słowo klucz: CHWILOWE. 2-4 dni było zimno, po czym robiło się normalnie. W tym roku jest tylko zimno, zimno i zimno. Temperatura nawet nie zbliża się do normy wieloletniej, cały czas jest grubo poniżej.

krakowiak72 | 2017-04-29, 05:40

Masakra pogodowa.

Tak paskudnego kwietnia to ja nie pamiętam. Dość powiedzieć że straty w uprawie czereśni sięgają 90%, podobnie wiśnia i śliwy. Owady nie miały okazji na zapylenie kwiatów, bo jak nie zimnica to leje deszcz. Głupotą jest opowiadanie że to był miesiąc mieszczący się w normie. Chyba że ktoś ma inne normy. Przez ostatnie trzy dni spadło w okolicy Krakowa tyle deszczu że dzisiaj od rana wszędzie słychać wycie syren strażackich i to na pewno nie do pożaru. Najgorsze są małe rzeki bo one najszybciej wylewają. Współczuję tym którzy zostaną zalani. Co więcej mogę się założyć że maj również będzie poniżej normy. Kilka dni temu był post o opadach śnieg w czerwcu - żeby w tym roku nas to nie spotkało. Bo z taką cyrkulacją powietrza wszystko jest możliwe..

alewis26 | 2017-04-28, 22:10

kiedy ciepło i słońce

Tak jak jasiek napisał już mnie w tym momencie chrzani sytuacja baryczna, byle tylko przestało pizgać i padać. Od trzech tygodni jest aura późnojesienna granicząca momentami z zimową. Słońca jak na lekarstwo, temperatury w dzień przypominają koniec listopada - grudzień, warstwa chmur jest tak gruba że i tak palisz światło w dzień i generalnie masz gdzieś to, że ten dzień trwa obecnie do 20:00. Jak już słońce łaskawie wyjdzie to wieją przenikliwe wiatry przy 8*C, co powoduje że odczuwalnie jest ze 2*C. Jak wiatr ustał to przyszły stalowe chmury które wiszą od wtorkowego południa non stop. 4 doby bez krztyny słońca to aura znamienna dla "zgniłej" pogody w środku zimy, a nie na koniec kwietnia! Ten miesiąc to Patologia przez duże P. I nie ma co się z tym kłócić, to nie jest normalne żeby II połowa kwietnia wyglądała jak typowy listopad. To jest przecież nawet gorsze niż kwiecień 2001 który też utwkił w mojej pamięci jako patologicznie zimny i brzydki.

Lucas wawa | 2017-04-29, 01:21

Odp: kiedy ciepło i słońce

A może to "cena" jaką należy nam "płacić" np. za dni upalne jak pod koniec kwietnia 2012, czy bardzo pogodny kwiecień 2009 r., itp.? Klimat kształtują okresy z różnymi odchyleniami (anomaliami) od średnich standardów pogodowych - w różnych kierunkach. Przecież tak czy inaczej w dłuższym horyzoncie czasowym klimat się nam ociepla, a przy tym zwiększa się usłonecznienie.

jasiek | 2017-04-29, 09:23

Odp: kiedy ciepło i słońce

Lucas. Liczy się 'tu i teraz", a nie kwietnie 2009 i 2012.

GrzegorzNT | 2017-04-29, 10:53

Odp: kiedy ciepło i słońce

Jasiek w ujęciu synoptycznym liczy się tu i teraz jak i tam i kiedyś.

Lucas wawa | 2017-04-28, 20:41

Na początku maja najsilniejsza od wielu miesięcy blokada na N Atlantyku?

Ciekawe, czy faktycznie będzie ona aż tak bardzo silna jak pokazują to ostatnio modele? I czy faktycznie będzie u nas więcej padało przy częstszych adwekcjach chłodu z N lub dla odmiany ciepła z S?

GrzegorzNT | 2017-04-28, 22:18

Odp: Na początku maja najsilniejsza od wielu miesięcy blokada na N Atlantyku?

Poproszę o drugą opcję, chociaż GFS skłania się ku tej pierwszej niestety.

Fan klimatów kontynentalnych | 2017-04-28, 19:10

front chłodny

Szkoda że ten głupi front nie jest 700 km na zachód to mielibyśmy 25 stopni na większym obszarze kraju

quadraxer | 2017-04-28, 18:55

Ja już czekam na kolejny rok

Kwiecień jest jaki jest a prognozy na maj są jeszcze bardziej tragiczne. Tego roku już nic nie uratuje nawet gorący czerwiec czy lipiec. Wystarczy spojrzeć na prognozy ensembles gdzie nawet ŚREDNIA wiązka jest 4-5 stopni (!!) poniżej normy, zatem szanse na przekroczenie 20*C są ILUZORYCZNE a przecież maj jest pierwszym miesiącem w którym Tmax powinna SWOBODNIE przekraczać (osiągać) 20*C. A tylko skrajnie ciepłe wiązki widzą taką możliwość i zapowiada się że będzie spory kłopot osiągnąć nawet 15*C do połowy miesiąca (!!)

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-04-28, 20:26

Odp: Ja już czekam na kolejny rok

Maj ma śr. t. maks. 20 st.! Normalnie brak słów na tą pogodę. Lato będzie zapewne chłodne i pochmurne.

alewis26 | 2017-04-28, 21:45

Odp: Ja już czekam na kolejny rok

Lato 2016 już takie było. No może nie "chłodne" bo było powyżej normy i to nawet tej z 1987-2016 ale o słońce było ciężko. Prawdziwe lato dostaliśmy dopiero pod koniec sierpnia. Dopiero wtedy można było cieszyć się błękitnym niebem bez parnoty i rozwoju chmur cumulus przechodzących w cumulonimbusy. No dobra, w czerwcu też było kilka ładnych dni. Ale tylko kilka, przynajmniej u mnie na południu.

Darek Wuk | 2017-04-29, 08:41

Odp: Ja już czekam na kolejny rok

A Wrzesień 2016 ? U mnie praktycznie nie padało było cały czas słonecznie i ciepło. W Maju 2016 także śladowe opady, sporo dni słonecznych i ciepłych a trafiały się nawet upały. Dla porównania 1 Maja 2016 sadziłem bez obaw pomidory do gruntu a teraz to będzie chyba II dekada Maja.

alewis26 | 2017-04-29, 12:42

Odp: Ja już czekam na kolejny rok

Wrzesień był kontynuacją tego co rozpoczęło się ok. 25 sierpnia, bo to wtedy zaczął się długi ciąg bezchmurnych, ciepłych dni. Wtedy też najcieplej było na północy, do nawet 33 w Szczecinie. U mnie było po 26-28 i zimno w nocy. Maj na południu kraju był taki sobie. Odchylenie od normy było tu najmniejsze, było też sporo chmur. Z których wprawdzie niewiele padało ale jednak paskudziły one niebo w momencie gdy na N kraju było bezchmurnie niczym w Grecji.

KCH | 2017-04-28, 18:55

Bardzo solidna dawka wilgoci

Praktycznie trzeci z rzędu dzień ciągłych opadów u mnie. Dzisiaj zwłaszcza popołudniu apogeum a od jutra już spokój. Wody spadło bardzo dużo (szacuję że ok. 40 mm). Szkoda że przyroda została "uśpiona" chłodem sprzed kilku(nastu) dni. Listki na drzewach z powrotem jakby chciały się skulić i schować. Ewentualne ciepło rzędu 15-20 stopni w najbliższych dniach w połączeniu ze słoneczkiem byłoby zbawienne niestety nie zanosi się na to. Z drugiej strony wolę żeby się teraz wylało a czerwiec i lipiec były pogodne i słoneczne. Tak to znów by się narzekało że panuje susza. A tak to chwilowo: małopolska, opolszczyzna, śląsk i łódzkie mają inny problem - nadmiar wody, zwłaszcza w kotlinach podgórskich.

Obserwator | 2017-04-28, 20:29

Odp: Bardzo solidna dawka wilgoci

Województwa S i SE mają nadmiar wody cały rok. Deficyt opadów rzędu 200 - 500mm nie grozi nawet posuchą. A oczywiście najbardziej mokre są te tereny, które i tak mają spory zapas wody... Lasy wyglądają teraz jak oranka.

Meteo | 2017-04-28, 18:19

Polska ma fatalny klimat

W klimacie Polski spokojnie da się żyć. Jednak nie oszukujmy się. Klimat Polski jest umiarkowany ze względu na położenie w strefie umiarkowanej szerokości geograficznej a nie ze względu na temperatury czy pogodę. W ogóle nazwy klimatów nie wskazują na warunki pogodowe tylko położenie np. klimat równikowy, podzwrotnikowy czy okołobiegunowy. A prawda jest taka że klimat Polski jest zimny, pochmurny i mokry. A najgorsze jest to że pogoda jest bardzo zmienna i bardzo nieprzewidywalna. Prawie żadnej stabilności. Zarobiłem analizę i doszedłem do wniosku, że gorszy na Ziemi klimat ma tylko amerykańska Aleja Tornad, Jakucja i Kuwejt. Po prostu szok!

Lucas wawa | 2017-04-28, 18:50

Odp: Polska ma fatalny klimat

A miałeś kiedyś do czynienia z prawdziwymi ulewami rzędu 100-500 mm z jednej strefy jakie zdarzają się bliżej zwrotników/równika, w tym już na S Europy? Albo z pożarami eskalowanymi falami upałów jak już chociażby na S Europy? Albo z trąbami powietrznymi jak w USA? Albo z huraganami i/lub tajfunami jak na Karaibach, czy w SE Azji?

Meteo | 2017-04-28, 19:30

Odp: Polska ma fatalny klimat

U nas też zdarzają się niszczycielskie zjawiska a do tego tam jest ciepło i stabilnie a u nas zimno i bardzo niestabilnie. Taka "drobna" różnica.

Meteo | 2017-04-28, 20:16

Odp: Polska ma fatalny klimat

Zresztą masz rację. Cieszmy się że nie mamy cyklonów tropikalnych czy pożarów i węży jak w Australii czy trzęsień ziemi jak w Japonii. Ale napisz czemu jest taka zmienność i nieprzewidywalność? Dlaczego zimą nie może być zimy wiosną wiosny latem lata a jesienią jesieni? Dlaczego toniemy w chmurach i opadach a naprawdę słoneczne dni są ewenementem? Nie no, Kanary czy Malediwy mają 100 razy lepszy klimat niż Polska! P.S. A poza tym zauważ że raz piszę coś bardziej optymistycznego a raz bardziej pesymistycznego. A dziś jest tak przygnębiająca pogoda że szok!

Lucas wawa | 2017-04-28, 20:36

Odp: Polska ma fatalny klimat

@Meteo Kiedy np. notowałeś z jednej ulewy ponad 200 mm? A już na S Europy takie się zdarzają...

Meteo | 2017-04-28, 22:41

Odp: Polska ma fatalny klimat

To dobrze że nie ma takich ulew. Jednak jak dla mnie klimat śródziemnomorski jest lepszy od naszego zimnego. Tam nie wszędzie są takie ulewy a jest dużo cieplej słoneczniej i bardziej sucho. W każdym razie klimat polski mnie nie zachwyca.

Fan klimatów kontynentalnych | 2017-04-29, 09:31

Odp: Polska ma fatalny klimat

@Lucas wawa: Obecna aura w Polsce też jest niebezpieczna. Mogą być przez to później słabe zbiory, a ceny żywności pójdą ostro w górę. Wolałbym się raz na jakiś czas mierzyć się z ekstremami jakie doświadczają kraje na południe od nas i mieć stabilniejszą oraz cieplejszą pogodę niż żyć w tej zgniłej łagodności

GrzegorzNT | 2017-04-28, 18:10

Nie pada

U mnie ledwie kilka kropel spadło i na najbliższe dni także bez opadów. Ale co z tego, skoro chmur ma być dość sporo do tego umiarkowany wiatr i temperatura rzędu 8-12 stopni. Szału nie ma. Dobrze, że w tym roku odpuściłem sobie wyjazd na majówkę.

kacper mroz | 2017-04-28, 17:47

po 10 maja idą chlody

jeszcze ogrodnicy z Zochą na czele bedą 2 tyg straszyć