24 marca 2017, 08:35

Końcówka marca będzie bardzo ciepła i słoneczna

Chociaż kalendarzowa wiosna rozpoczęła się kilka dni temu, to jednak w pełni jej powiewów nie mogliśmy jeszcze poczuć. To się zmieni na początku przyszłego tygodnia, gdy spodziewamy się dużego ocieplenia, a do tego pogodnego, błękitnego nieba w całej Polsce.

Dotychczas marzec nas rozpieszczał, ponieważ temperatury ani razu nie spadły poniżej normy, dzięki czemu miesiąc ten zapisuje się wśród najcieplejszych w historii. Wszystko wskazuje na to, że marzec nas nie rozczaruje również u swojego kresu.

Końcówka miesiąca będzie zdecydowanie najcieplejsza i najbardziej słoneczna. Zapowiedzią dużych zmian w pogodzie w naszym kraju jest potężny wyż, który panuje nad Wyspami Brytyjskimi. Niebawem rozpocznie on swoją wędrówkę w kierunku Morza Śródziemnego, w międzyczasie zahaczając o Polskę.

Dzięki temu niebo wreszcie się rozpogodzi, przestanie padać, a temperatura błyskawicznie pójdzie w górę. Poprawę pogody odczujemy jeszcze dzisiaj (24.03), jednak będzie ona postępować sukcesywnie, więc nie wszędzie od raz niebo się wypogodzi.

Podobnie będzie w weekend (25-26.03). W części kraju będzie słonecznie, z temperaturą na poziomie około 10 stopni, jednak będą też miejsca, gdzie może się chmurzyć i padać.

Deszcze i chmury na dobre opuszczą nas od poniedziałku (27.03). Przez kilka następnych dni będzie sucho, pogodnie i coraz cieplej. Początkowo wszędzie termometry w cieniu pokazywać będą co najmniej 15 stopni, ale później ociepli się nawet powyżej 20 stopni.

Najcieplej będzie tuż przed pierwszym weekendem kwietnia, choć mamy nadzieję, że to największe ciepło trochę się opóźni i dotrze w sam raz na weekend (1-2.04), abyśmy mogli go spędzić na długich spacerach, pikniku czy też jeździe na rowerach.

Źródło:

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

18 października 2017, 00:00

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

26 stopni w cieniu. Tylko krok do rekordu ciepła dla października

17 października 2017, 08:02

Na babie lato w takim wydaniu czekaliśmy z utęsknieniem. Termometry niemal w całym kraju pokazały powyżej 20 stopni, a miejscami nawet do 26 stopni, i to przy błękitnym, wolnym od chmur niebie. Tylko krok dzieli nas od rekordu ciepła. Jak długo utrzyma się taka aura?

miniatura

Ophelia najbardziej ekstremalnym żywiołem w Irlandii od 56 lat

17 października 2017, 07:21

Na Wyspach Brytyjskich rozpoczęło się wielkie sprzątanie po ex-huraganie Ophelia, który okazał się w Irlandii najbardziej ekstremalnym zjawiskiem pogodowym od 56 lat. Najwięcej zniszczeń poczyniły huraganowe podmuchy wiatru. Niestety, zginęły 3 osoby.

miniatura

Ophelia przechodzi nad Wyspami Brytyjskimi. Zginęły 3 osoby

16 października 2017, 18:55

Jeszcze nigdy we wschodniej części Atlantyku nie był tak potężnego huraganu. Ophelia pobiła rekord i przechodzi teraz nad Wyspami Brytyjskimi przynosząc tam ulewy i wichury, a na morzu potężny sztorm. W Irlandii, gdzie wiatr osiągnął 191 km/h, zginęły 3 osoby.

miniatura

Prognoza 16-dniowa: Co w pogodzie do końca października?

15 października 2017, 13:11

Przed nami druga połowa października. Co nam przyniesie w pogodzie? Czy będzie ciepło i słonecznie, jak przystało na złotą polską jesień? A może aura będzie kaprysić i przyniesie ponure, mokre, wietrzne i zimne dni? Sprawdźmy prognozę 16-dniową.

Komentarze

Dodaj komentarz

Ciepło | 2017-03-25, 15:38

ocieplenie wiosna.

Wspaniale u mnie GFS widzi 15-20 stopni przez 6 dni z rzędu (od przyszłego wtorku do niedzieli 2 kwietnia). Oby się sprawdziło i oby wiosna w końcu ruszyła z kopyta. Marzec będzie bardzo ciepły i co tego nie mam wątpliwości.

Obserwator | 2017-03-25, 14:05

Nadzieja na tydzień bez pierońskiego deszczu

Fajnie, jakby tak 1-2 tyg było bez kropki wody. Mamy już wystarczające bagno. Przyroda poza wilgocią potrzebuje też mnóstwo słońca, którego ostatnio na Śląsku (i podejrzewam w większości Polski) brakuje. U mnie ledwo co rośliny zaczęły dopiero puszczać pąki. Jak włączy się lampa, zarówno ludzie, jak i zwierzęta i rośliny będą szczęśliwe.

Anua | 2017-03-25, 11:56

Wiosna

Czy we wtorek będzie 25 stopni we Wrocłąwiu? Co nowsza odsłona GFs daje temperaturę o 1 stopień wyższą było 18 a juz 22. Ogólnie cały przyszły tydzień z temperaturami kwietniowymi/majowymi i po ostatnich silnych deszczach zrobi się w kilka dni meega zielono.

marchefkowyfelix | 2017-03-25, 16:26

Odp: Wiosna

Gratulacje :-) U nas całkowite zachmurzenie, jedynie 5 stopni i silny wiatr. Bardzo zimno. Marzec wyjdzie trochę poniżej normy zwłaszcza, że na ostatnie dni tego miesiąca ocieplenie w naszym regionie zostało odwołane.

Lukasz160391 | 2017-03-25, 18:13

Odp: Wiosna

@marchefkowyfelix Jakie poniżej normy? Człowieku, w CAŁYM kraju marzec jest powyżej normy, miejscami dość znacznie. I gdzie Ty w ogóle mieszkasz, że cały rok narzekasz na niskie temperatury? Czy aby na pewno w Polsce?

podlasianin | 2017-03-25, 19:25

Odp: Wiosna

@Lukasz marchefkowyfelix jest z Mazur-już kiedyś o tym pisał.

marchefkowyfelix | 2017-03-25, 20:38

Odp: Wiosna

@Lukasz160391 Opanuj emocje i język Jestem z woj warmińsko - mazurskiego, z samego jego środka. Na naszych terenach temperatura w marcu nie osiągnęła jeszcze 10 stopni, pomimo relacji portalu Twoja Pogoda jakoby było 11 "na plusie" w najcieplejszym momencie. Przez większą część tego miesiąca wahało się od 3-7 stopni. Najcieplejsze dni to niecałe 9, 7 i 8 jak w piątek przy silnym wietrze. Ich ilość to 6 jak do tej pory. Nie narzekam "cały rok" na niskie temperatury. Wyrażam tylko swoje zdziwienie tak kolosalnymi różnicami pomiędzy wycinkiem płn-wsch Polski, a resztą państwa. Neguję opinie o ciepłym marcu w (jak to napisałeś) CAŁYM kraju. U nas miesiąc ten wypadnie w normie lub lekko poniżej. Dziwię się atakom pod moim adresem, gdy stwierdzam fakty. Nie jestem nikim w rodzaju ciepłoluba. Lubię, gdy aura za oknem koreluje z kalendarzem. W ciągu swego ponad 35-letniego życia widywałem ciepłe i zimne miesiące...ale mało było takich okresów jak październik 2016 - marzec 2017, czyli ustawiczne ciemno, wilgoć, wiatr wiatr wiatr...! Do tego temperatura w normie i lekko powyżej odczuwana jako powietrze z lodówki :-) Nie wątpię, że w dużej części Polski jesień była w znacznej mierze pogodna, stosunkowo ciepła. Nie u mnie. Nie wątpię, że w dużej części Polski zima była zimą, czyli mróz + śnieg...u mnie stratus i wiatr. Nie wątpię, że koniec lutego i marzec w dużej części Polski to pogodne niebo i postępy wiosny. U mnie nie rośnie jeszcze nawet trawa, lód z jezior zniknął 3 dni temu, a dziś będziemy notować 3-cią noc z rzędu z mrozem. Chciałbym w marcu około tygodnia z temperaturą 6-8 kresek przy słońcu i braku wiatru, nie musi być nawet "dziesiątki". Odczuwalnie jest wtedy przyjemnie ciepło. Chciałbym zimy z lekkim mrozem i słońcem za dnia. Doczekam się? Kiedy? Za rok, dwa, dziesięć lat? Skąd takie zmiany w pogodzie na Mazurach?

Lukasz160391 | 2017-03-24, 19:36

W te 20 stopni na Górnym Śląsku nie wierzę

Nawet GFS tyle nie prognozuje. Ale, kto wie...?

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-03-24, 21:11

Odp: W te 20 stopni na Górnym Śląsku nie wierzę

A czemu nie? Przecież to normalna temperatura przy ociepleniu w marcu. Zdziwił to bym się gdyby prognozował 30 st.

alewis26 | 2017-03-24, 23:11

Odp: W te 20 stopni na Górnym Śląsku nie wierzę

O tej porze to nawet pod 25 możliwe jak dobrze ciepłem zawieje. Rok temu na 5 kwietnia temperatura wzrosła do 25,8 i była jedną z najwyższych w I dekadzie kwietnia w historii pomiarów.

Darek Wuk | 2017-03-25, 11:13

Odp: W te 20 stopni na Górnym Śląsku nie wierzę

To nie kwestia wiary tylko kwestia zdrowego rozsądku. Prognozy powyżej 3 dni na przód trzeba traktować z przymrożeniem oka zwłaszcza jeżeli pokazują one duże odchylenie od normy. Kiedyś pamiętam jak GFS pokazywał 43 stopnie dla Białegotoku.

marchefkowyfelix | 2017-03-24, 19:28

kolejna korekta "in minus"

GFS radośnie ograniczył czas i skalę ocieplenia. Dodatkowo, co staje się już smutnym standardem...łagodne powietrze NIE DOTRZE do Polski północno wschodniej, może tylko na jeden dzień. Podczas, gdy w większości regionów notować mamy temperatury z przedziału 16-20, to u nas 11-13.......................................

Lukasz160391 | 2017-03-24, 20:25

Odp: kolejna korekta "in minus"

To się przeprowadź na południowy zachód Polski.

podlasianin | 2017-03-24, 20:30

Odp: kolejna korekta "in minus"

U mnie w tym roku zapowiadano maks 12-13 stopni a było.... 17 :P więc nie zdziw się, jak zobaczysz temp. ok 20 za tydzień.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-03-24, 21:10

Odp: kolejna korekta "in minus"

Na Mazurach 20 st. to zobaczy może w czerwcu.

Bianka | 2017-03-24, 22:56

Odp: kolejna korekta "in minus"

W kwietniu zawsze jest 20 st. Nie pamiętam kwietnia bez takiej temp. Może kiedyś dawno temu....

Albert-Wwa | 2017-03-25, 06:45

Odp: kolejna korekta "in minus"

@Bianka Nie zawsze. Przed obecnym ociepleniem klimatycznym takie kwietnie się u nas zdarzały. Np. tu w Warszawie, ostatnio w roku 1991.

Obserwator | 2017-03-25, 09:08

Odp: kolejna korekta "in minus"

@Albert-Wwa Warszawa to nie cała Polska, a po 2. jedna jaskółka wiosny nie czyni.

jasiek | 2017-03-25, 10:14

Odp: kolejna korekta "in minus"

Daj spokój, Albertowi - wszak ci on Warszawiak nad Warszawiaki z dziada, z pradziada -i basta.

Kasia | 2017-03-24, 17:44

słońce na Podkarpaciu

Ale na Podkarpaciu też? Od 3 tygodni jest szaro i co chwilę pada. Czas kiedy wychodziło słońce zza chmur to co najwyżej kilka godzin. Depresji idzie dostać od takiej pogody.

alewis26 | 2017-03-24, 17:42

pogoda

Doigraliśmy się i my, o ile w I połowie marzec bardziej faworyzował południe kraju (było sporo słońca i dość ciepło) tak teraz bylejaka pochmurna pogoda dotarła i tu. Dziś większość dnia szaro-bure, wczoraj to samo, przedwczoraj też (+ do tego cały dzień lało przy temperaturze +3 stopni) W ostatnich dniach mieliśmy niekiedy absurdalne ekstrema temperatury - wczoraj najcieplesze były... STUPOSIANY z temperaturą ponad 19 stopni! W Zakopanem było ponad 15 i była to najcieplejsza oficjalna stacja. W tym samym czasie na nizinach temperatura nie dobiła nawet do 10*C. Jest to o tyle ciekawe, że Stuposiany są mrozowiskiem i jeśli są gdzieś wymieniane to głównie w rankingu największego mrozu. A tu taki wałek, były o ponad 10*C cieplejsze niż większość nizin :) Z tego co słyszałem to mieliśmy dzisiaj (czy tam wczoraj) też opady śniegu w Madrycie. Jeszcze niedawno było tam lato a dzisiaj już zima (która nawet w styczniu zdarza się tam rzadziej niż mądra osoba w polityce)

hanys | 2017-03-24, 12:32

wiosenna szaruga...

puki co na Górnym Śląsku mamy taką listopadową szarugę. temperatura ok 7,8 stopni i niebo szczelnie zaciągnięte chmurami. nijakość straszna

piekary ślunskie | 2017-03-24, 17:27

Odp: wiosenna szaruga...

godz 17.15 Piekary Śląskie +9 i prawie bezchmurnie , słońce świeci na maxa , Górny Śląsk :-))))

Obserwator | 2017-03-24, 18:01

Odp: wiosenna szaruga...

*Póki Nie tylko dziś tak jest, bo przez większość marca. Temp. może i jest powyżej normy, ale zachmurzenie i wilgoć zaczyna przeradzać się w patologię. Musiałyby minąć 2 tyg. bez opadu, żeby jakość gleby się poprawiła.

alewis26 | 2017-03-24, 23:26

Odp: wiosenna szaruga...

Szczególnie duzo padało w środę. Zgodnie z zapowiedziami zresztą.

Lucas wawa | 2017-03-24, 12:03

I jeszcze coś o postępach wiosny…

Moim zdaniem o trwalszej prawdziwej wiośnie decydują 3 zasadnicze czynniki: 1) przewaga okresów z dwucyfrowym ciepłem za dnia (czyli Tmax już częściej powyżej, niż poniżej ok. +10°C), 2) przewaga okresów pogodniejszych nad bardziej pochmurnymi (zwłaszcza za dnia), przy coraz wyraźniejszej korelacji „pogodniej = cieplej” (której w okresie zimowym w ogólności nie mamy, a np. tej zimy, przynajmniej na Mazowszu, wyraźnie częściej była odwrotna), 3) zauważalne postępy wiosny fenologicznej, kiedy już nawet mimowolnie (bez wnikliwych obserwacji) zauważa się coraz więcej odcieni zieleni, czy wybijających kwiatów/pąków. W Warszawie i okolicach od tego tygodnia (tzn. od 20.03) notujemy coraz wyraźniejsze postępy wegetacji. Można rzec, że jesteśmy w punkcie przełomowym, kiedy to teraz już – w odróżnieniu od ociepleń w końcówce lutego i na początku marca – wystarczą lekko dodatnie anomalie termiczne i choć przejściowo pogodniejsze niebo, a postępy fenologicznej wiosny będą bardzo wyraźne. A jeżeli sprawdziłaby się ta prognoza (na razie do weekendu 01-02.04) to czeka nas prawdziwie wiosenny finisz tegorocznego marca:-)

Leszek M | 2017-03-24, 15:53

Odp: I jeszcze coś o postępach wiosny…

I ja mam 3 powody, dla których obwieścić mogę rozpoczęcie tegorocznej wiosny: 1. pierwsze zdjęcie czapki z głowy bez konieczności spełnienia wymogu konsultacji laryngologicznej, 2. pierwszy dźwięk tysięcy pszczelich skrzydeł wśród kwiecia iwy, 3. pierwszy słyszalny bulgot żab moczarowych i trawnych. Dwa ostatnie warunki dziś zostały spełnione, pierwszy oczekuje na akceptacje. Jeśli do poniedziałku nie legnę w pieleszach - ogłaszam Leszkową Wiosnę!:)

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-03-24, 19:08

Odp: I jeszcze coś o postępach wiosny…

Dla mnie wiosna rozpoczyna się gdy masowo zaczynają wybijać rośliny cebulowe czyli w drugiej połowie lutego. Czapki nigdy nie nosiłem, a gdy temperatura przekracza 10 st. chodzę w samej bluzie. Dzięki temu jestem zahartowany i w 100% odporny na choroby.

Lucas wawa | 2017-03-24, 20:14

Odp: I jeszcze coś o postępach wiosny…

@FKP Ja pisałem o PRAWDZIWEJ wiośnie, a nie o przedwiośniu, czy w ogóle o wiośnie (w sensie termicznym). Tak jak prawdziwe lato nie zaczyna się już przy Tśr 15,1°C i padającym deszczu, czy prawdziwa zima nie zaczyna się już przy Tśr -0,1°C i topiącym się za dnia śniegu.

alewis26 | 2017-03-24, 23:25

Odp: I jeszcze coś o postępach wiosny…

Ja w samej bluzie chodzę w sumie od połowy lutego, zdarzały sie już nawet dni na krótki rękaw. Dzisiaj np. z roboty sobie szedłem z buta 4,4 km przy 8*C, w bluzie. Oczywiście to był szybki chód, bo do 'spacerowego' z dziewczyną czy wręcz siedzenia na ławce to by trochę piździało. Czekam aż się zrobi prawdziwa wiosna bo lubię śmigać w szortach i w sandałach. W 2016r. lato jakie by nie było to jednak było długie, mogłem nosić tego typu ubranie przez ok. 5 miesięcy, może nawet trochę ponad. W ostatnim czasie jest za dużo jesiennej bylejakości jak na mój gust. Nawet w tym roku porządnej zimy było 6 tygodni, wcześniej były 3 miesiące późnojesiennego badziewia. Po 15 lutym na szczęście mamy aurę bliższą wiośnie niż późnej jesieni (jak rok temu). Dni słoneczne są co jakiś czas, nie ma stratusa wiszącego tygodniami itp.

Robert B | 2017-03-24, 23:37

Odp: I jeszcze coś o postępach wiosny…

@Lucas Wawa Z tymi prawdziwymi porami roku to zależy od konkretnej sytuacji i osobistych odczuć. Przy średniej dobowej na poziomie -0,1°C mogą występować wielogodzinne, intensywne opady śniegu, które przy Tmax np. rzędu +0,5°C, szybko by nie topniały. Wtedy mimo stosunkowo wysokiej temperatury, wielu zapewne by to uznało za mocny atak zimy. Średnia dobowa lekko powyżej +15°C z deszczem to odczuwalnie ciepła (letnia) noc, a dzień co prawda dość chłodny, ale jak dla mnie odczuwalnie bardziej letni niż jesienny ze względu na dużą wilgotność powietrza, czyli parność (szczególnie przy słabym wietrze).

Lucas wawa | 2017-03-25, 06:01

Odp: I jeszcze coś o postępach wiosny…

Ja w tym wpisie chciałem doszukać się tych podstawowych atrybutów, które świadczą o tym, że mamy już do czynienia z prawdziwą wiosną – czyli z czymś więcej, niż z samymi podrygami (pierwszymi symptomami) wiosny, jak i w ogóle pierwszymi po zimie przekroczeniami Tśr +5°C (traktowanymi jako termiczna wiosna). Mamy jeszcze zresztą określenie zarania wiosny. Za jej początek uważa się rozpoczęcie procesów życiowych roślin i kwitnienie o jakim wspomina @FKP. Natomiast prawdziwa wiosna to jednak już „krok” dalej:-)

Darek Wuk | 2017-03-25, 06:47

Odp: I jeszcze coś o postępach wiosny…

Mimo że dzisiaj było ok 13-14 st. to chodziłem w krótkim rękawku bo świeciło słońce nie wiał wiatr. W bluzie było mi za ciepło.

Darek Wuk | 2017-03-25, 06:49

Odp: I jeszcze coś o postępach wiosny…

Oczywiście wczoraj nie dzisiaj :D Co wiosny to dla mnie się ona rozpoczyna wraz z rosnącymi temperaturami. Praktycznie od III dekady lutego mamy wiosnę termiczną.

mxn | 2017-03-25, 08:51

Odp: I jeszcze coś o postępach wiosny…

U mnie wiosna to klasyczny schemat - kiedy rusza wegetacja, czyli 3 kolejne dni ze średnią dobową powyżej 5 C (oczywiście przy słonecznym marcu a nie atlantyku w styczniu). Drugi etap to niepalenie w piecu gdy średnia dobowa >10 C ;) chociaż z tym paleniem to bardziej jesienią się sprawdza, wiosną słońce lepiej dach nagrzeje zawsze.

Lucas wawa | 2017-03-24, 11:42

Prognozy nadal zmienne, choć coraz częściej prawdziwie wiosenne:-)

Trzeba przyznać, że ostatnie prognozy dość często „prorokują” na zmianę scenariusze raz bardzo ciepłe, a raz bardzo chłodne – i to już w terminie 120-192h naprzód. A potem dość często się z nich wycofują, a niekiedy nawet zmieniają je o 180°. Jeszcze w styczniu, czy na początku lutego przeważały wpadki z prognozami wyraźnie ciepłymi. Później to właśnie opcje (bardzo) ciepłe zaczęły „tryumfować”. Dla odmiany nie sprawdzały się prognozy większych ochłodzeń – w końcówce lutego, po najcieplejszym pierwszym marcowym weekendzie (04-05.03) i w połowie marca. Ale i zapowiedzi silnego ocieplenia w obecnych dniach (23-24.03) też nie doszła do skutku. I co warte podkreślenia, większe ochłodzenie po 05.03 „zatrzymało się” nad naszym Pomorzem i Warmią, a większe ocieplenie teraz nad Karpatami. Czyli tak naprawdę brakowało doń całkiem niewiele… Prognozowane na końcówkę marca jeszcze do środy 22.03 włącznie większe ochłodzenie też prawdopodobnie nie dojdzie do skutku. Skończy się na kilku bardziej ‘normalnych’ termicznie najbliższych dniach (do 27.03), a potem – jak w tej prognozie – będziemy mieli jednak pierwsze termiczne „dwudziestki” jeszcze w końcówce marca i to przy aurze przeważnie pogodnej (?). W zaistniałej sytuacji przy ocenach prognoz na terminy 5+ dni naprzód najlepiej byłoby „ugryźć się w język”… Choć zapewne zdecydowana większość z nas – nawet tych lubiących bardziej śnieżno-mroźną zimę – nie miałaby zapewne nic przeciwko ziszczeniu się tego prawdziwie wiosennego scenariusza pogodowego na przełom marca i kwietnia:-)