8 stycznia 2017, 09:25

Prognoza 16-dniowa: Co dalej z zimą? Odpuści czy nie?

Początek roku przynosi nam falę siarczystych mrozów, choć śniegu za dużo nie ma. Czy w dalszych dniach stycznia zima nam odpuści czy pozostanie z nami na dłużej? Jakiej aury możemy się spodziewać podczas zimowych ferii? Sprawdźmy prognozę na 2 tygodnie.

Środa będzie ostatnim mroźnym dniem. Od czwartku spodziewamy się odwilży, która obejmie jednocześnie cały kraj. Początkowo towarzyszyć jej będą intensywne opady oraz porywisty wiatr, które znów mogą powodować szkody materialne i stanowić dla nas zagrożenie.

W następnych dniach średnia temperatura będzie powoli rosnąć. Najcieplej będzie na zachodzie, a najzimniej na wschodzie. Zima zdecydowanie złagodzi swoje oblicze, nie będzie już tak silnych mrozów, jak ostatnio, częściej będzie na plusie, będzie też słoneczniej.

Poniedziałek, 9 stycznia:

Tydzień rozpocznie się mroźno, ale już nie temperaturą niższą niż minus 10 stopni. Oznaki odwilży pojawią się na zachodnim Pomorzu. Słonecznie będzie w pasie od Śląska przez Ziemię Łódzką i Mazowsze po Mazury i Suwalszczyznę. Poprószy słabo i tylko miejscami na zachodzie i południowym wschodzie.

Wtorek, 10 stycznia:

Mróz jeszcze bardziej zelżeje, ale w dalszym ciągu w godzinach popołudniowych będzie panować prawie w całym kraju. Tradycyjnie najzimniej będzie na krańcach wschodnich, a najcieplej nad morzem. Możemy liczyć na mnóstwo słońca.

Środa, 11 stycznia:

W połowie tygodnia po raz ostatni termometry w najcieplejszym momencie dnia wskażą temperaturę ujemną. Nadal będzie pogodnie i przeważnie bez opadów.

Czwartek, 12 stycznia:

Zmiana aury, zachmurzy się, zacznie obicie padać deszcz, deszcz ze śniegiem i śnieg, a wiatr będzie porywisty. Niestety, przejścia z chłodów do ciepła i odwrotnie, zazwyczaj są sztormowe.

Piątek, 13 stycznia:

Piątek trzynastego pod względem pogody zapowiada się pechowo, ponieważ wszędzie będzie obficie padać, zarówno deszcz, jak i śnieg, w dodatku będzie bardzo mocno wiać.

Sobota, 14 stycznia:

Weekend przyniesie nam ochłodzenie, ale niewielkie. Za jego sprawą deszcz przejdzie w śnieg i tam, gdzie białe krajobrazy w poprzednich dniach znikną, znów powrócą.

Niedziela, 15 stycznia:

Jeszcze większy mróz, ale mimo to bardzo zimno nie będzie. Gdzieniegdzie może poprószyć, ale będą też przejaśnienia i rozpogodzenia.

Poniedziałek, 16 stycznia:

W nowy tydzień wejdziemy lekką zimą, bardziej słoneczną niż śnieżną.

Wtorek, 17 stycznia:

Na zachodzie i północy ponownie zrobi się odwilżowo. Raczej bez opadów.

Środa, 18 stycznia:

Kolejne regiony znajdą się po dodatniej stronie termometrów.

Czwartek, 19 stycznia:

Mnóstwo błękitnego nieba i coraz to cieplej, na zachodzie i północy nawet do 5 stopni.

Piątek, 20 stycznia:

Odwilżowo już w całej Polsce. Na północy słońce przysłonią deszczowo-śniegowe chmury.

Sobota, 21 stycznia:

Nadal na plusie, z opadami na północy i wschodzie. Poza tym słonecznie.

Niedziela, 22 stycznia:

Ciut chłodniej, ale nadal pogodnie. Popada na wschodzie.

Poniedziałek, 23 stycznia:

Końcówka naszej prognozy bardziej wilgotna, na pograniczu jesieni i zimy.

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

18 października 2017, 00:00

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

26 stopni w cieniu. Tylko krok do rekordu ciepła dla października

17 października 2017, 08:02

Na babie lato w takim wydaniu czekaliśmy z utęsknieniem. Termometry niemal w całym kraju pokazały powyżej 20 stopni, a miejscami nawet do 26 stopni, i to przy błękitnym, wolnym od chmur niebie. Tylko krok dzieli nas od rekordu ciepła. Jak długo utrzyma się taka aura?

miniatura

Ophelia najbardziej ekstremalnym żywiołem w Irlandii od 56 lat

17 października 2017, 07:21

Na Wyspach Brytyjskich rozpoczęło się wielkie sprzątanie po ex-huraganie Ophelia, który okazał się w Irlandii najbardziej ekstremalnym zjawiskiem pogodowym od 56 lat. Najwięcej zniszczeń poczyniły huraganowe podmuchy wiatru. Niestety, zginęły 3 osoby.

miniatura

Ophelia przechodzi nad Wyspami Brytyjskimi. Zginęły 3 osoby

16 października 2017, 18:55

Jeszcze nigdy we wschodniej części Atlantyku nie był tak potężnego huraganu. Ophelia pobiła rekord i przechodzi teraz nad Wyspami Brytyjskimi przynosząc tam ulewy i wichury, a na morzu potężny sztorm. W Irlandii, gdzie wiatr osiągnął 191 km/h, zginęły 3 osoby.

miniatura

Prognoza 16-dniowa: Co w pogodzie do końca października?

15 października 2017, 13:11

Przed nami druga połowa października. Co nam przyniesie w pogodzie? Czy będzie ciepło i słonecznie, jak przystało na złotą polską jesień? A może aura będzie kaprysić i przyniesie ponure, mokre, wietrzne i zimne dni? Sprawdźmy prognozę 16-dniową.

Komentarze

Dodaj komentarz

Arek | 2017-01-09, 23:12

Polska klimatycznym mordorem.

To co się dzieje w pogodzie to jakaś porażka indexy NAO i AO na sporych plusach a w PL mróż do 30 stopni.. Co ciekawe prawie cała skandynawia na plusach. Gdzie tu normalność??

alewis26 | 2017-01-10, 06:11

Odp: Polska klimatycznym mordorem.

NAO i AO to nie sa jakieś czarno-białe wyznacnziki pogody zimą w Polsce. Określone wartości tego indeksu dają większą SZANSĘ na dany typ pogody ale czy tak będzie to nie jest powiedziane. Podobnie było na przełomie XII 2015 oraz I 2016, Atlantyk b. aktywny a i tak przyszedł wyż z mrozami.

RadomirW | 2017-01-10, 21:34

Odp: Polska klimatycznym mordorem.

Jeszcze lepsze jaja zapowiadają się najbliższej nocy w czasie, której dla Wwy prognozuje się -13 do -15 stopni i to będzie najniższa temperatura w Europie, gdy w tym czasie w Moskwie ma być -6 a w Archangielsku za kołem podbiegunowym -5. Taki mroźny wyż od ruskich to najgorsze dziadostwo jakie może się zimą przydarzyć (obok wietrznego i deszczowego Atlantyku), nie trawię takiej cyrkulacji, zresztą latem też nie. Sensowna sytuacja baryczna zimą to wyż nad Wielką Brytanią, niż nad Rosją i cyrkulacja północno-zachodnia, coś takiego mieliśmy w grudniu tylko że wtedy przynosiło to pogodę przez zero a obecnie było kilka stopni na minusie przez całą dobę i dosypujący co jakiś czas śnieg. Tylko słońca byłoby mało ale szczerze mówiąc zimą mi go zupełnie nie brakuje a wręcz przeciwnie. Od kilku dni jest go dużo i o wiele bardziej wolałbym całodobowy stratus bo przynajmniej rano i wieczorem byłoby dużo cieplej - zresztą dziś w Wwie trochę przystratusiło i od razu przyjemniej wracało się z pracy do domu, bo żaden gówniany mróz nie szczypał w policzki i w nos, czego nie trawię.

koteq | 2017-01-09, 22:52

mrozy

Mam nadzieję że mrozy potrwają jak najdłużej - do marca. Obecna pogoda nawet przy całkowitym zachmurzeniu jest lepsza niż listopadowa bździna. U mnie jest lekki mróz oraz brak wiatru co sprawia że nie jest tak tragicznie zimno. A śnieg mocno rozjaśnia krajobrazy. Gdyby w zimie były temperatury rzędu 10-15 stopni z dużą ilością słońca, to wolałbym ciepły wariant zimy.

renegat | 2017-01-10, 09:20

Odp: mrozy

Rozumiem, że bierzesz finansową i moralną odpowiedzialność za choroby układu oddechowego i krwionośnego? Mieszkam na peryferiach Warszawy. Wczoraj przez wentylacje wleciał smog. Taki smród, jakby się coś paliło. Oczywiście wywietrzy się nie dało. Po nocy spędzonej w mieszkaniu bolą mnie oskrzela...

alewis26 | 2017-01-10, 09:32

Odp: mrozy

Mam podobne zdanie. Jeśli już nie ma być zimy to niech temperatura i usłonecznienie nie spada poniżej poziomu normalnie występującego w kwietniu / październiku. Inaczej bez zimy mamy niekończącą się jesień z zachmurzeniem jeszcze większym niż w prawdziwie atlantyckich klimatach (np. w Londynie gdzie usłonecznienie w zimie jest nawet dwukrotnie większe niż w Warszawie) Ale dobrze by było, by takie wyże nie stały za długo bo na Śląsku powietrze to już można kroić nożem. Normy poprzekraczane nawet 30 razy. Póki wiało to nie było problemów ze smogiem, nawet przy niskiej temperaturze. 6 stycznia byliśmy poniżej normy PM2.5 mimo dwucyfrowego mrozu przez cały dzień, dziś jesteśmy kilkanaście razy powyżej normy.

Christian Slaughter | 2017-01-10, 09:58

Odp: mrozy

@renegat problemem nie jest mróz, snieg, tylko smog...rozumiesz? Smog nie bierze się z mrozu, tylko spalin, spalania paliw kopalnych. Może jeszcze za wypadek po pijanemu będziesz obarczał winą sam alkohol, a nie człowieka, ze go wypił? A może za wypadek będziesz winił samochód?

renegat | 2017-01-10, 10:37

Odp: mrozy

slaughter czytanie ze zrozumieniem kuleje... Jakby było ciepło w okolicach 10 stopni na plusie to by tak nie grzali. Niestety żyję w ciemnogrodzie i palą byle syfem, do tego każdy cham musi wozić się autem, jakby to był jakiś wyznacznik statusu, byleby pokazać się. Czyste wygodnictwo. To jest trzeci świat a nie żadna cywilizacja. W Kopenhadze jest więcej rowerzystów niż kierowców. Nie ma to jak samochodzik od Niemiaszka... Do tego smog nie rozwiewa się w przestrzeni kosmicznej, tylko osiada na pola i lasy, wody. Czego nie wciągniemy, to zjemy. Nie mam samochodu, nawet prawa jazdy, nie palę, a bolą mnie oskrzela... Ludzie ludziom zgotowali ten los. Dziękuje wam kochani rodacy.

alewis26 | 2017-01-10, 14:40

Odp: mrozy

Ale co to do cholery ma do lubienia zimy? Pogody nie zmienisz jest jaka jest. Lubię więc mróz bo go lubię. A odpowiedzialność mam w nosie bo to nie moja odpowiedzialność tylko ludzi którzy palą czym popadnie.

koteq | 2017-01-10, 19:18

Odp: mrozy

@renegat: Równie dobrze zwolenników atlantyckiej pogody można winić za szkody spowodowane wichurami czy zachorowania na grypę. Ja osobiście nie odczuwam problemu smogu i mi się obecny stan rzeczy podoba. Współczuję tym co cierpią z powodu smogu, ale cóż przez 2-3 ostatnie sezony większość zimy to była atlantycka szaruga, czas teraz na normalną, śnieżną, mroźną i bardziej słoneczną wersję tej pory roku.

renegat | 2017-01-11, 20:47

Odp: mrozy

@koteq współczuję stępionego zmysłu powonienia. Zostanie ci płacz i zgrzytanie zębami, jak dostaniesz raka albo choćby astmy czy alergii. Widać ty nie czujesz problemu, bo sam pewnie się przyczyniasz do tego stanu, czyli palenie syfem w kotle i codzienna jazda autem, może jeszcze dieslem z wyciętym filtrem... Tacy najczęściej bagatelizują ten stan. Ręce opadają.

alewis26 | 2017-01-09, 12:15

powoli puszcza

Dzisiaj Tmin w Katowicach to -20 stopni, na stacji pyrzowickiej -24. W dzień dzisiaj będzie około -6 / -8 stopni, tyle co wczoraj może też troche cieplej. Ponad 20-stopniowego mrozu nocnego się juz w tej fali zimna nie spodziewam. Od dzisiaj smog będzie stanowić naprawdę poważny problem, bo to tej pory mroźno było w długi weekend, gdy niemal nikt nie pracował, ruch na drogach też był znikomy. Teraz niestety jest już poniedziałek i "normalny duży ruch". Jeszcze wczoraj miałem fajną widoczność, dzisiaj jest dużo gorzej bo nawet bloki 200-400 metrów ode mnie są widoczne za taką lekką mgiełką. Lasu 2km ode mnie nie widać wcale. Po chwilowym ociepleniu 12-13 stycznia modele widzą odbudowę wyżu i nawrót mrozów. Czy tak silnych jak obecnie to się okazę. To dość odległy termin, równie dobrze moze być odwilż. Trwająca fala mrozu też miała trwać raptem 2 dni, według prognozy TP sprzed tygodnia dziś miało być u mnie +2 i deszcz. Niestety te modele numeryczne tak mają, zapowiedzi na 7+ dni to sprawdzalność rzędu 30%.

Lucas wawa | 2017-01-09, 15:04

Odp: powoli puszcza

W terminie 5+ dni – pomimo niektórych umiarkowanie ciepłych rozdań GFS (w praktyce z temp. bliżej 0°C) – i tak zdecydowana część wiązek na termicznych minusach. Aktualnie dla Warszawy w terminie od 12.01 (czyli już od ocieplenia) mamy rozrzut -26/+6°C przy Tśr od ok. 0°C dnia 12.01 do ok. -6/-7°C po 17.01.

B.R | 2017-01-09, 11:55

zima

U mnie w okolicach Torunia wczoraj sprawdził się scenariusz na który czekałem chyba z 3 lata - 5 cm śniegu, 5 stopni mrozu, brak wiatru i lampa na niebie. Tłumy osób spacerujących i mnóstwo dzieciaków zjeżdźających na sankach i cieszących się zimą. Zima idealna możnaby powiedzieć. Cieszą mnie prognozy które nie wskazują na silną odwilż ale także nie wskazują na powrót siarczystych mrozów. Temperatura -5C w dzień i -10C w nocy a także kilka centymetrów śniegu powinny zadowolić każdego. Dzisiaj już gorsza pogoda, w nocy 14C mrozu, w dzień mróz niewielki ale niebo całkowicie zachmurzone. Wiadomo w niektórych regionach kraju zima jest obecnie zbyt hardcorowa ale powinno się to do czwartku zmienić także bądźmy dobrej myśli, trochę zimy też musi być po ostatnich zimach bez ,,zimy"

alewis26 | 2017-01-09, 12:18

Odp: zima

Mi nie wadzi nawet jak jest -25 ale w Katowicach jest tragedia z jakością powietrza. Fajnie było w piątek i sobotę, wczoraj już trochę gorzej, dzisiaj smog na całego. Strach pomyśleć co będzie w środę, na finiszu panowania tego wyżu. Nic nie jest czarno białe. Nienawidzę pogody szaro-wilgotnej przy temp 0-10 ale jednak jak wieje i pada to ten syf jest regularnie zmywany z powietrza. Wystarzy że w czwartek zrobi się ok. zera, trochę mocniej powieje i popada śnieg. Powinno to przeczyścić nieco.

Darek Wuk | 2017-01-09, 18:42

Odp: zima

" Wystarzy że w czwartek zrobi się ok. zera, trochę mocniej powieje i popada śnieg. Powinno to przeczyścić nieco." Ale śnieg będzie brudny :D

Tutejszy | 2017-01-09, 09:25

jaka zima

Zima z nami zostanie przez II dekadę stycznia, by w III dekadzie odczuć odwilż - śnieg zniknie. Powrót zimy w II dekadzie lutego. A potem to już wiosna.

Adam T. | 2017-01-09, 03:45

I dalej ....mrozi.....

no cóż.... wcześniej niektórzy mówili ,że mróz ustanie z niedzielą ,ale tak si e nie stało... mamy dalej ostrą zimę z mrozem dwucyfrowym i musimy to zaakceptować ,bo jak pamiętam ,gdy byłem u kuzyna w górach na weselu w roku 1996 pod konie grudnia to wtedy zima dała niezłego "czadu" nad ranem mieliśmy w Limanowej - 32 st.C i było super nawet na kamerze nagrałem.... inne czasy....a teraz mróz... u mnie ...6 lat byliśmy w lekkiej zimie a to si zmieniło....pozdrawiam...

normalny | 2017-01-08, 20:36

normalność

Na Podkarpaciu, a konkretnie w pasie pogórzy karpackich zima jest wyjątkowo udana. Przed Świętami utrzymywały się resztki starego śniegu, a 24-go popołudniu/wieczorem zaczął intensywniej padać śnieg. Boże Narodzenie to kontynuacja białej, lekko mroźnej zimy. Nawet odwilż, która rozpoczęła się w drugi dzień Świąt i trwała kilka dni nie naruszyła białych krajobrazów. Przed końcem roku kolejne, jeszcze bardziej intensywne opady śniegu i spadek temperatury, aż do obecnie mijającej fali mrozów. Nie jestem fanem długich fali intensywnych mrozów w zimie, podobnie jak nie wyczekuję długich fali upałów latem. Tegoroczna zima na SE Polski (zwłaszcza w pasie pogórzy i dalej na południe) jest po prostu normalna (prawie, gdyż w grudniu była niezdecydowana) i to mnie cieszy. Niech zima pokazuje swoje różne, ale normalne oblicza, skrajności (jak mrozy poniżej -10 C w ciągu dnia) niech nie trwają zbyt długo. Niech zimy będą normalne, takie których w lutym ma się już dosyć i chcę się ją wysłać do diabła. Od połowy lutego niech zaczynają się roztopy. Marzec jest zarezerwowany na przedwiośnie, Atlantyk pędzący dynamicznie chmury na niebie, a potem wiadomo - kwiecień i wiosna.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-01-08, 21:04

Odp: normalność

Żeby było normalnie to teraz musi dowalić 10-15 st. ciepłem.

Obserwator | 2017-01-08, 21:09

Odp: normalność

Póki co, to w pasie południowym styczeń wypada jako wybitnie extremalnie zimny, a cała zima jako bardzo zimna. Jaką ty tu normalność widzisz? Jest sporo poniżej normy. Teraz czas to nadrobić. Powinno być przez 2 tyg. po +15*C.

alewis26 | 2017-01-08, 21:30

Odp: normalność

Ostatnie 3 zimy miały odchyłki po ponad +2,5* i to za całą zimę. Żeby to zbić w jeden sezon to by ta "arktyczna patologia" musiała mrozić jednym ciągiem od

Lucas wawa | 2017-01-08, 22:26

Odp: normalność

@FKP, @Obserwator Nie zapominajmy jakie były u nas 3 ostatnie zimy - to na pewno nie jest nasza nowa "norma" (w sensie średniej) i to nawet po uwzględnieniu trendu wynikającego z GW. Wiadomo, że zimy chłodniejsze od tych z okresu 2013-2016 nadal okresowo będą miały miejsce.

Obserwator | 2017-01-08, 23:26

Odp: normalność

@alewis26 idąc tym tropem - żeby nadrobić wszelkie zlodowacenia, teraz przez najbliższe 100k lat niech jest +5*C więcej od normy.

alewis26 | 2017-01-10, 09:37

Odp: normalność

Jak się mamy tak przekomarzać to idźmy na całość, przez pierwsze ileś tam mln lat proto-Ziemia miała temp. rzędu 1000*C. Żeby to zrównać to kolejne ileś tam mln lat musi być -273*C :D Nie ma to sensu żadnego, a sam zacząłeś pierdzielenie o "nadrabianiu". Nierealne zresztą bo 15*C w styczniu to prawie rekord ogólnopolski, nie ma najmniejszej możliwości by taka temperatura trwała 2 tygodnie. W naturze się niczego nie nadrabia, jest jak jest i koniec. Gdybyśmy mieli nadrabiać to nie mielibyśmy niemal 20 ciepłych sezonów letnich pod rząd. Bo jakie by one nie były subiektywnie, to obiektywnie lata poniżej normy nie było od 1998 roku.

Lucas wawa | 2017-01-08, 20:34

Prognozy na 2. dekadę stycznia – zima, ale bez skrajności (?)

Wygląda na to, że po obecnej fali silniejszego mrozu (zwłaszcza na E/S Polski), od czwartku 12.01 będziemy mieli trochę oczyszczającego „dmuchania” i opadów. Jednakże o powrocie trwalszej odwilży przynajmniej na razie nie ma mowy. Raczej będzie to lekka zima (przejściowo/miejscami lekka odwilż) z przelotnymi opadami – być może różnego typu, ale głównie/docelowo śniegu. Sam wiatr, choć z wiadomych powodów też się przyda, jednak aż tak silny jak ok. 27.12, czy 04.01 na szczęście być nie powinien. Po kolejnej niedzieli (15.01) są szanse na rozbudowę nad nami kolejnego wyżu – z aurą mroźną, ale już nie tak bardzo jak obecnie. Nie ukrywam, że taka przeplatanka pogodowa – przy dominacji aury zimowej, ale bez skrajności typu „burzliwy Atlantyk” vs „syberyjska zamrażalka” – by mi najbardziej odpowiadała:-)

Paweł, Kraków | 2017-01-08, 19:32

Czy zimnoluby to smogoluby?

Czy piszące tu zimnoluby nadal uważają, że obecna aura to coś wspaniałego? Poziom stężenia rakotwórczych pyłów jest niemal rekordowy, zaleca się by nawet odstąpić od wietrzenia domów, mieszkań, a wy naprawdę chodzicie na spacery podziwiać "bajkowe" widoki? Nie dotyczy to już tylko Krakowa, ale też wielu innych miast, w tym Warszawy (Lucas, chodzisz w maseczce czy wdychasz to "świeże" arktyczne powietrze?). Zaraz ktoś pewnie napisze, że to człowiek wytwarza smog. I tu jest właśnie problem z zimnolubami: są oderwani od rzeczywistości i uciekają w "bajkowe" klimaty, bo nie żyjemy na jakiejś dziewiczej przestrzeni tylko w określonych zurbanizowanych warunkach. Oby obecna aura - najgorsza jaka może być - bezwietrzna i bardzo mroźna, jak najszybciej się skończyła, zanim wszyscy się tu podusimy. P.S. Uważam, że rodzice pozwalający przebywać swoim dzieciom w takich warunkach na zewnątrz są skrajnie nieodpowiedzialnymi ludźmi.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-01-08, 21:07

Odp: Czy zimnoluby to smogoluby?

Mróz puszcza nie z powodu słońca tylko z powodu zmiany masy powietrza na cieplejszą.

jarek | 2017-01-08, 21:18

Odp: Czy zimnoluby to smogoluby?

zapraszam na mazury , nie ma smogu , a dzięki takiej pogodzie jaka jest teraz można naprawdę podziwiać uroki naszego klimatu (wędkarstwo podlodowe,bojery,ogniska w pięknej scenerji) ,coś się dzieje i tak ma być , wawel można zwiedzać o każdej porze roku , a smog , no cóż , zostanie problemem jeszcze długo

alewis26 | 2017-01-08, 21:19

Odp: Czy zimnoluby to smogoluby?

Bądźmy w takim razie konsekwentni: upałoluby to też w takim układzie smogoluby. A DUŻO ludzi by chciało co roku takie lato jak w 2015r. albo nawet cieplejsze. Poczytajcie sobie to: https://pl.wikipedia.org/wiki/Smog_fotochemiczny No szok normalnie! Smog latem, przy pięknej pogodzie? A jednak.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-01-08, 21:37

Odp: Czy zimnoluby to smogoluby?

Hehe, tylko że u mnie latem nigdy nie ma smogu.

Juhar | 2017-01-09, 00:16

Odp: Czy zimnoluby to smogoluby?

Fanie ciepłych klimatów, skoro nie ma u ciebie smogu latem to i nie ma zima. Musisz mieszkać w jakiejs głuszy, gdzie w polu pracuja kunie. Samochody, ciężarówki pewnie też nie jeżdża latem. Zatem zazdroscimy

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-01-09, 00:49

Odp: Czy zimnoluby to smogoluby?

@Juhar Buuhahha co? Ja mieszkam na wsi na skraju osiedla domków jednorodzinnych. Latem nie ma smogu ani żadnych innych zanieczyszczeń bo nikt wtedy nie pali w piecach. Za to zimą to jest jazda bez trzymanki - z niemal wszystkich kominów kopci jak cholera a smog dociera też z innych miejsc w efekcie zasyfione jest zarówno centrum wsi jak i dziewiczy las kilka km dalej.

Paweł, Kraków | 2017-01-09, 03:00

Odp: Czy zimnoluby to smogoluby?

Alewis, oczywiście że smog występuje nie tylko zimą, ale wtedy jest bez porównania mniejszym problemem.

renegat | 2017-01-10, 09:26

Odp: Czy zimnoluby to smogoluby?

@fan no tak, na domy was było stać, pewnie stać na kupno i utrzymanie drogich samochodów, wakacje, gadżety, etc, ale już na porządne, ekologiczne ogrzewanie to nie? Czyli to kwestia priorytetów. Trujecie świadomie innych, przyczyniając się do pogorszenia stanu ich zdrowia a nawet śmierci. Gdyby ktoś dosypywał ci trutki do jedzenia, to chyba byś się sprzeciwiał? Zbrodniarze. A smog to nie tylko zatrute powietrze, lecz także gleby i wody. Także czego nie wciągniecie, to potem zjecie na talerzu... Mam Was dosyć.

alewis26 | 2017-01-08, 19:05

mróz

Dzisiaj w ciągu dnia było czuć że mróz powoli puszcza bo słońce grzało już dość miło i w dzień było -8 stopni (wzrost z niemal -26 rano). Nie jest prawdą że nie grzeje bo spacerowałem sobie w nim i grzeje na tyle, ze temperatura odczuwalna wzrasta o przynajmniej kilka stopni. Teraz temp. bardzo szybko spada i na pyrzowickiej stacji mamy już -17. W nocy znów będzie ponad -20, na szczęście już ostatni raz w tej fali mrozów. Przed nami jeszcze trzy dni większego mrozu (od -6 do -10 w dzień), potem chwilowe ocieplenie ale nie koniec zimy, bo od 14.01 widać kolejny duży wzrost ciśnienia i spadek temperatur. Ten styczeń może się zapisać jako ekstremalnie zimny miesiąc jeśli te mroźne prognozy będą się sprawdzać i nie nadejdzie żadna głęboka odwilż. Bo póki co niczego takiego nie widać. Zresztą czemu się dziwić. Ten sezon jest kompletnie odmienny od poprzedniego bo te masy lodowatego powietrza gnieździły się na wschodzie od późnej jesieni. Kwestią czasu było utworzenie się odpowiedniej furtki, by mogły się one wlać do nas, zapewiając podobne anomalie ujemne, które panują tam od dwóch miesięcy (lokalnie ponad -20*C). Zimy w Polsce w dużej mierze zależa od tego, co dzieje się wokół nas. Jeśli na wschodzie i północy regularnie panują duże anomalie ujemne to rzadko się zdarza, by u nas było w tym czasie bardzo ciepło. Z kolei jeśli u nas już jest bardzo ciepło, to najczęściej to ciepło wdziera się głęboko na wschód, nieraz aż pod Ural. Popatrzcie sobie jak ciepłe były 12.2015 i 02.2016 w Moskwie. Temperatury miesięczne podobne co u nas, a trzeba brać pod uwagę to, że w Moskwie normy są o ładne 4-6 stopni niższe niż tu. No nic, zimnolubki niech się cieszą (w tym i ja :)) a ciepłolubków pocieszę - wiosna bliżej niż dalej. Możliwe że za 2 miechy te mrozy będą tylko wspomnieniem i będziemy się cieszyć +15 przy słonecznej aurze :)

Zenon Ciepły | 2017-01-09, 12:18

Odp: mróz

@alewis26 i innych lubiących zimno Czemu piszesz, że "na szczęście" czeka nas ostatnia noc z takim mrozem? Jako zadeklarowany "zimnolub" nie powinieneś się raczej martwić? Czy może jak więszość tych dzieci, które zimno znają tylko z obrazków/opowiadań, ale ciągle go wypatrują, wymiękasz po kilku dniach tej pięknej zimy? Jako osoba lubiąca ciepło mam propozycję dla wszystkich, którzy twierdzą, że lubią zimno: dajmy sobie po godzince tego, co tak bardzo lubimy. Wy sobie teraz wskoczcie w krótkie spodenki i rękawki (jak wam będzie za ciepło, to ścignięcie) i wyjdźcie sobie na godzinkę na zewnątrz, usiądźcie i delektujcie się przy -20 st. (jak za ciepło, to w nocy, są miejsca gdzie można się załapać na odświeżające -30 i mniej). Potem opowiecie o wrażeniach i możecie śmiało - bo zakładam, że będzie się podobać - powtórzyć ten relaks (nawet kilkakrotnie). Ja analogicznie wskoczę w krótkie spodenki i koszulkę latem przy +30 st. i też wam opowiem o wrażeniach. Myślę, że wtedy dowiecie się, jaką wartość dla życia na Ziemi ma ciepło i zimno, dlaczego zima to dla wielu organizmów czas stracony/hibernacji, dlaczego wysoko na N i nisko na S praktycznie nie ma życia, a kwitnie tam, gdzie jest +30 a nie -30.