16 maja 2017, 08:19

Z biegiem lat burze będą coraz częstsze i gwałtowniejsze

Dobra wiadomość dla wszystkich amatorów przecinających niebo błyskawic, a zła dla tych, którzy boją się burzy. Najnowsze badania naukowe wskazują, że wraz z ocieplającym się klimatem częstotliwość występowania burz może się podwoić. Co nam grozi?


​Burza nad Warszawą. Fot. Krzysztof Piasecki.

Chyba każdy z nas zauważył, że w ostatnich latach gwałtowność burz zwiększyła się. Coraz częściej powodują one szkody materialne i odbierają ludzkie życie. Oczywiście nie oznacza to radykalnej zmiany klimatu i faktu, że burze od teraz będą się pojawiać równie często każdego lata.

Jednak naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, w toku szeroko zakrojonych badań, wykazali, że burze będą nam towarzyszyć coraz częściej i będą coraz to gwałtowniejsze. Dlaczego?

Wszystko przez postępujące ocieplenie klimatu. Jak wiemy, najczęściej burze pojawiają się w krajach tropikalnych. Dzieje się tak dlatego, że gorące powietrze jest w stanie pomieścić znacznie więcej pary wodnej niż powietrze chłodne. To właśnie dlatego sezon burzowy w Polsce obejmuje miesiące letnie, zaś najmniej tych zjawisk notuje się zimą.

Zgodnie z tą zasadą, wraz ze wzrostem średniej temperatury, powietrze bardziej bogate w wilgoć, będzie ją oddawać w postaci energii, a więc piętrzenia się chmur burzowych, które w efekcie dadzą wyładowania elektryczne. Choć to oczywiste, do tej pory naukowcy nie wiedzieli, jak znaczące są to zależności.

Okazuje się, że wraz z każdym kolejnym stopniem więcej, częstotliwość burz zwiększać się będzie aż o około 12 procent. Jeśli więc do końca tego wieku średnia temperatura powietrza będzie w poszczególnych miesiącach przekraczać 5 stopni powyżej dzisiejszej normy, to burze będą się pojawiać nawet dwukrotnie częściej. Zwiększy się jednocześnie ich intensywność.


​Burza nad Gnieznem. Fot. Bronek.

Nad Polską będą się przetaczać burze zbliżone rozmiarami do tych, które są codziennością w krajach śródziemnomorskich. O ich gwałtowności mogliśmy się przekonać chociażby przed rokiem, gdy rozbudowane chmury burzowe potrafiły w ciągu kilku godzin przynieść tyle deszczu, ile zwykle spada przez pół roku. Przy tym nie wspominając o wichurach, gradobiciach i powodziach, które tym burzom towarzyszyły nader często.

Burze będą wyzwalane przez duże zróżnicowanie temperatur, a więc również częstsze fale upałów i następujące po nich okresy znacznego ochłodzenia. W Polsce ten scenariusz, podczas ubiegłych sezonów letnich, spełniał się co do joty.

Z najbardziej gwałtownymi burzami mieliśmy do czynienia po okresach najsilniejszych upałów, gdy temperatura przekraczała w cieniu 30 stopni, a miejscami nawet 35 stopni. Kilkanaście osób burze przypłaciło życiem, dziesiątki innych straciło dobytek na skutek nagłych podtopień.

Wzrośnie ryzyko porażenia piorunem

Nawet 10 tysięcy piorunów w ciągu jednej godziny występuje podczas wyjątkowo gwałtownych burz w Polsce. Im burza bardziej obfitująca w wyładowania elektryczne, tym większe prawdopodobieństwo, że ktoś zostanie przez nie porażony.

W naszym kraju w sezonie letnim przynajmniej kilka osób umiera po porażeniu przez piorun, natomiast kilkudziesięciu udaje się wyjść z tego obronną ręką, choć to tylko pozory. Wszystkie osoby porażone odczuwają tego skutki w mniejszym lub większym stopniu przez całe życie.

Strefa dużego zagrożenia burzami obejmuje całą południowo-wschodnią część naszego kraju. Bezpiecznie podczas burzy nie mogą się czuć mieszkańcy wielu miejscowości na Górnym Śląsku, w Małopolsce, na Podkarpaciu, Ziemi Łódzkiej i Świętokrzyskiej, Mazowszu i Lubelszczyźnie.

Im wyżej położony teren, tym na ogół częściej zdarzają się wyładowania atmosferyczne. Jednak w przypadku Polski wysokość nie ma tak dużego znaczenia, jak sama obecność gór. To właśnie obszary górzyste przez swój specyficzny mikroklimat są swoistą siłą napędową burz.

Dzięki Sudetom i Karpatom, stanowiącym południową ścianę kraju, nasza rodzima aleja burz rozciąga się w ich pobliżu. Liczba i intensywność burz zwiększa się, im dalej na południe tych regionów, a więc im bliżej gór. Średnio notuje się tam od 25 burz rocznie z dala od gór do nawet 34 dni na terenach górzystych.

Najmniejsze prawdopodobieństwo porażenia występuje na środkowym i zachodnim wybrzeżu oraz na pograniczu z Niemcami na Ziemi Lubuskiej. Jest tam średnio o 1/3 mniejsze niż na południu naszego kraju. Szczególnie groźnych jest od 20 do 35 dni w roku, bo tyle wynosi średnia liczba dni burzowych w Polsce.

Źródło:

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

18 października 2017, 00:00

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

26 stopni w cieniu. Tylko krok do rekordu ciepła dla października

17 października 2017, 08:02

Na babie lato w takim wydaniu czekaliśmy z utęsknieniem. Termometry niemal w całym kraju pokazały powyżej 20 stopni, a miejscami nawet do 26 stopni, i to przy błękitnym, wolnym od chmur niebie. Tylko krok dzieli nas od rekordu ciepła. Jak długo utrzyma się taka aura?

miniatura

Ophelia najbardziej ekstremalnym żywiołem w Irlandii od 56 lat

17 października 2017, 07:21

Na Wyspach Brytyjskich rozpoczęło się wielkie sprzątanie po ex-huraganie Ophelia, który okazał się w Irlandii najbardziej ekstremalnym zjawiskiem pogodowym od 56 lat. Najwięcej zniszczeń poczyniły huraganowe podmuchy wiatru. Niestety, zginęły 3 osoby.

miniatura

Ophelia przechodzi nad Wyspami Brytyjskimi. Zginęły 3 osoby

16 października 2017, 18:55

Jeszcze nigdy we wschodniej części Atlantyku nie był tak potężnego huraganu. Ophelia pobiła rekord i przechodzi teraz nad Wyspami Brytyjskimi przynosząc tam ulewy i wichury, a na morzu potężny sztorm. W Irlandii, gdzie wiatr osiągnął 191 km/h, zginęły 3 osoby.

miniatura

Prognoza 16-dniowa: Co w pogodzie do końca października?

15 października 2017, 13:11

Przed nami druga połowa października. Co nam przyniesie w pogodzie? Czy będzie ciepło i słonecznie, jak przystało na złotą polską jesień? A może aura będzie kaprysić i przyniesie ponure, mokre, wietrzne i zimne dni? Sprawdźmy prognozę 16-dniową.

Komentarze

Dodaj komentarz

Bianka | 2017-05-17, 20:23

burze

Ta mapa z burzami coś nie do końca oddaje rzeczywistość. Krańce północno wschodnie znacznie rzadziej doświadczają burz niż np Warmia i Mazury. Suwalszczyzna nie powinna być na żółto tylko zielono, a WiM na żółto.

Krzysztof Krawerenda | 2017-05-16, 21:20

burze

Podkarpacie okolice Tarnobrzega zgadzam się z tym że media to roztrzepały burze zmieniły lokalizacje a nie siłe 20-30 lat temu bywało ich wiele więcej przy najmiej w naszym regionie

Szymon Ból | 2017-05-16, 21:17

Wczorajsza Burza okolice Częstochowy ;)

https://www.youtube.com/watch?v=JXCida4Wz-c&feature=youtu.be Zapraszam na filmik z wczorajszej Burzy z okolic Częstochowy ;)

Rafał z Konina. | 2017-05-16, 19:29

Póki co są coraz słabsze i rzadsze.Oczywiście w moim regionie.

Pamiętam burze z lat 70-tych i 80-tych...zalane piwnice,oberwania chmury...teraz pokapie,podmucha i po sprawie.Mam wrażenie,że burze zmieniły lokalizację a nie intensywność.

Slavres | 2017-05-16, 17:38

Burze były są i będą

Też jakoś nie zauważam zwiększenia nasilenia się burz. A to, że niby są gwałtowne to wina rozwoju mediów. Teraz każdy może zrobić zdjęcia i filmy i przekazywać je za pomocą internetu do portali społecznościowych i tematycznych oraz do tv. Wobec tego mówi się o tych zjawiskach częściej i wydaje się że są znacznie gwałtowniejsze. A burze były, są i będą, czasami bardziej lub mniej gwałtowne.

fajfus | 2017-05-16, 09:42

Nie wszędzie

No nie wiem. U mnie (wschód) od kilku lat częstotliwość i gwałtowność burz mocno zmalała - przeważnie, są 2-3 porządne burze w ciągu całego roku.

pyton1990 | 2017-05-16, 13:32

Odp: Nie wszędzie

No właśnie u mnie też coś niewiele tych burz :D Nie są mi one do szczęścia potrzebne, więc z tego powodu nie narzekam.

Mariusz81 | 2017-05-16, 19:26

Odp: Nie wszędzie

Potwierdzam. U mnie na Podlasiu ( Hajnówka) w ostatnich latach również burz było niewiele. Bez porównania do np. 2010, gdy w lipcu i sierpniu burze były niemal codziennie.

pyton1990 | 2017-05-16, 09:41

oczekiwania vs rzeczywistość

Globalne ocieplenie - OCZEKIWANIA: nasilenie się fal upałów, częstsze burze, znacznie dłuższy okres wegetacji. RZECZYWISTOŚĆ: przymrozki w maju, zimno przez większość roku xD

Obserwator | 2017-05-16, 11:28

Odp: oczekiwania vs rzeczywistość

Genialnie to ująłeś. Sama prawda. "Jeśli więc do końca tego wieku średnia temperatura powietrza będzie w poszczególnych miesiącach przekraczać 5 stopni powyżej dzisiejszej normy, to burze będą się pojawiać nawet dwukrotnie częściej. Zwiększy się jednocześnie ich intensywność." Jeśli babcia miałaby wąsy... Równie dobrze mogę napisać: jeśli poziom wody podniósłby się o 200m, wówczas 90% miast znajdzie się pod wodą. Brzmi groźnie, ale jest to warunek niemożliwy do wykonania.

Lucas wawa | 2017-05-16, 14:21

Odp: oczekiwania vs rzeczywistość

Dodajmy jeszcze, że przynajmniej ostatnie roczniki nie potwierdzają wzrostu intensywności burz w Polsce (w ogólności, na szerszą skalę), podobnie zresztą jak i wichur w porze chłodnej. Być może to sprawa jakiś naturalnych cykliczności (?), ale jak widać głównie zależy to od innych czynników, niż sam trend wzrostu Tśr w szerszym horyzoncie czasowym.

Albert-Wwa | 2017-05-16, 14:53

Odp: oczekiwania vs rzeczywistość

Moim zdaniem, najpoważniejszym (i niosącym określone zagrożenia) elementem ewolucji naszego klimatu będą coraz silniejsze fale upałów, a nie burze. Ja w moim regionie zresztą nie dostrzegam ani wzrostu liczby, ani gwałtowności burz. Ani za oknem, ani w statystykach. Oczywiście jeżeli ta ewolucja naszego klimatu będzie trwała dalej.

pyton1990 | 2017-05-17, 09:40

Odp: oczekiwania vs rzeczywistość

Ja tych fal upałów również nie dostrzegam. No ale to jest Polska, tutaj 3 dni z temp. 30 stopni to już "fala upałów" xD

Albert-Wwa | 2017-05-17, 10:02

Odp: oczekiwania vs rzeczywistość

Następujące okresy gorące/upalne (Warszawa, niektóre z krótkimi zelżeniami w trakcie): Lipiec (dni m-ca/rok): 13-31/1994, 05-29/2006, 15-20/2007, 10-23/2010, 01-07/2012 Sierpień: 02-11+28-31/1992, 01-06/1994, 03-16/2015 ... ... to są tylko te fale gorąca/upałów, dla których bardzo trudno znaleźć precedensy w dziejach obserwacji pogody w Polsce. A niekiedy (np. sierpień 2015) takiego precedensu niemal na pewno nie ma. Oczywiście pominąłem pomniejsze fale gorąca/upału, które Cię nie zadowalają, co nie zmienia faktu, że i one są coraz częstsze. No jasne, teraz pewnie powiesz, że to wszystko pikuś w porównaniu do Dubaju. Ale przypominam, że Dubaj leży na pustyni.

pyton1990 | 2017-05-18, 00:05

Odp: oczekiwania vs rzeczywistość

30 stopni to marny upalik, prawdziwe upały zaczynają si dla mnie dopiero od 35 stopni, a te się prawie nie zdarzają u nas, więc tym zjawiskiem można się martwić równie jak trąbami powietrznymi.

Albert-Wwa | 2017-05-18, 06:57

Odp: oczekiwania vs rzeczywistość

Pyton, no to i Kair by Cię nie zadowolił. Wg Wikipedii, średnia Tmax lipca tam to 34,7°C, z czego prosty wniosek, że sporo dni letnich w północnym Egipcie ma Tmax poniżej 35 stopni.